USA. Szop wleciał przez sufit na stadion piłkarski. Zostawił po sobie dziurę [WIDEO]

Kibice i dziennikarze, którzy oczekiwali na mecz piłki nożnej, mieli zapewnioną sporą dawkę emocji. Wszystko za sprawą ulewy i... szopa pracza. Zwierzę przebiło się przez sufit i wylądowało w loży prasowej.

Mecz piłki nożnej między drużynami Club Leon i Real Salt Lake miał się rozegrać 3 sierpnia w mieście Sandy w amerykańskim stanie Utah. Ostatecznie wydarzenie zostało odwołane z powodu złych warunków atmosferycznych, a dokładnie intensywnych opadów deszczu.

Zobacz wideo Ulewa w Radomiu. Ulice przypominają potoki

USA. Woda dostała się do loży prasowej

Piłkarze, dziennikarze i kibice czekali na decyzję o przełożeniu meczu przez kilkadziesiąt minut. Mimo że rozgrywki zostały odwołane, na stadionie nie brakowało emocji. W pewnym momencie zaczął przeciekać sufit hali sportowej. Woda dostała się do loży prasowej. 

Mecz piłki nożnej. Szop pracz wylądował obok maszyny z popcornem

Przez sufit do loży prasowej dostał się również... szop pracz. Wylądował tuż obok maszyny do popcornu. Zwierzak był zmoknięty i wystraszony.

Pracownicy stadionu przegonili szopa miotłą. Ten szybko uciekł i schronił się pod jedną z trybun. Stamtąd został wypuszczony na zewnątrz. Zwierzę spadając, zrobiło pokaźną dziurę w suficie - przekazał na X (dawnym Twitterze) podcaster Caleb Turner.

To nie był jedyny szop. Jeden został zauważony na boisku

W mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że na stadionie w tym dniu było wiele szopów - podaje portal Sports Tiger. Ostatecznie mecz bez zbędnych niespodzianek odbył się 4 sierpnia. Drużyna Real Salt Lake wygrała z Club Leon 3:1. 

To nie pierwszy raz, kiedy zwierzę niespodziewanie pojawiło się na meczu Pucharu Ligi w Salt Lake. W 2019 roku w środku gry przez boisko stadionu Rio Tinto przebiegł kot - informowała wówczas stacja FOX54 News Huntsville.

Więcej o: