Joe Biden zasugerował, że Prigożyn może zostać otruty. "Trzymałbym oko na menu"

Joe Biden przyznał, że Stany Zjednoczone nie wiedzą, co stało się z Jewgienijem Prigożynem po buncie grupy Wagnera. Prezydent USA powiedział, że na miejscu szefa wagnerowców "uważałby na to, co je". Biden stwierdził również, że Władimir Putin przegrał już wojnę w Ukrainie.

Joe Biden wypowiedział się na temat sytuacji Jewgienija Prigożyna po buncie wagnerowców. Prezydent USA przyznał, że nie wie, gdzie przebywa Prigożyn i jaka może być jego przyszłość w Rosji. Biden zasugerował jednocześnie, że szef grupy Wagnera powinien uważać na to, co je, aby nie został otruty. Amerykański przywódca stwierdził też, że Władimir Putin nie ma żadnych szans na wygranie wojny w Ukrainie, a porażka Rosjan właściwie już jest faktem.

Zobacz wideo Duda po szczycie w Wilnie: NATO będzie cały czas wspierało Ukrainę

Sytuacja Prigożyna w Rosji. Biden powiedział, że na miejscu szefa grupy Wagnera "pilnowałby menu"

Po zakończeniu szczytu NATO Joe Biden spotkał się z prezydentem Finlandii Sauli Niinisto, o czym poinformował Business Insider. 13 lipca zorganizowano w Helsinkach konferencję prasową, na której Biden odniósł się m.in. do konsekwencji buntu Jewgienija Prigożyna. Prezydent USA powiedział, że Stany Zjednoczone nie mają zbyt wielu informacji na temat obecnej sytuacji szefa grupy Wagnera.

- Nie jesteśmy nawet pewni, gdzie on jest (...). Myślę, że nikt z nas nie wie na pewno, jaka jest przyszłość Prigożyna w Rosji - powiedział Biden. Prezydent USA stwierdził jednocześnie, że gdyby był Prigożynem, "to uważałby na to, co je" i "pilnowałby swojego menu". Zaznaczył przy tym, że uwaga na temat możliwego otrucia Prigożyna miała żartobliwy charakter.

Zdaniem prezydenta USA Rosja nie pokona Ukrainy. Biden powiedział, że Putin "już przegrał tę wojnę"

Joe Biden wypowiedział się również na temat przebiegu wojny w Ukrainie. Prezydent USA stwierdził, że "nie ma możliwości", aby Rosjanie pokonali Ukraińców. Biden dodał, że Władimir Putin "już przegrał tę wojnę".

Jak informuje agencja Reutera, podczas konferencji w Helsinkach Biden zadeklarował, że zaangażowanie Stanów Zjednoczonych we współpracę w ramach NATO nie ulegnie osłabieniu z powodu różnic politycznych w USA i działań podejmowanych przez "skrajne elementy" Partii Republikańskiej. Amerykański prezydent podkreślił też, że Ukraina zostanie przyjęta do NATO, gdy tylko będzie to możliwe. Biden uznał zakończenie wojny za niezbędny warunek dołączenia Ukraińców do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Więcej o: