Biała kopuła i specjalna kwarantanna. Wyciekły nowe informacje o tajnym pociągu Putina

Media ujawniają kolejne informacje nt. "pociągu widmo" Władimira Putina. Według nich żadne prace nie mogą się tam rozpocząć bez zgody Federalnej Służby Ochrony, a także bez jej nadzoru. - Nasi pracownicy przeszli kwarantannę specjalnie na potrzeby tego specjalnego pociągu - podkreśla były inżynier z FSO.

W mediach pojawiają się kolejne informacje dotyczące tajnego pociągu Władimira Putina. Składa się on łącznie z 22 wagonów. Kreml publikuje zdjęcia z odbywających się tam rozmów, jednak wygląd i wyposażenie wnętrza 20 wagonów jeszcze do niedawna objęte były tajemnicą państwową. Według niezależnego serwisu Dossier Center maszyna miała pochłonąć co najmniej 6,8 mld rubli, czyli równowartość blisko 300 mln zł. Samo jej utrzymanie kosztowało od 2014 roku 1,45 mld rubli (ok. 63,8 mln zł).

Zobacz wideo Prąd rozrywający wciąga w głąb morza. Bądź uważny, gdy jesteś na plaży

W jednym z wagonów znajduje się siłownia. Według CNN obecnie wyposażona jest ona w amerykańskie maszyny. Dalej jest spa i salon kosmetyczny, w którym znajdują się m.in. stół do masażu oraz sprzęt, który za sprawą fali radiowej poprawia napięcie skóry. Oba pomieszczenia są zaprojektowane tak, aby uniemożliwić korzystanie z urządzeń podsłuchowych. W wyłożonej kafelkami łazience znajduje się z kolei w pełni wyposażona turecka łaźnia parowa i prysznic.

Prace w tajnym pociągu Putina monitoruje Federalna Służba Ochrony

Kreml kategorycznie zaprzecza ustaleniom Dossier Center. Jak przekazał w odpowiedzi na pytania CNN: "Prezydent Putin nie ma takiego pociągu na swój użytek ani na własność". Jednak według portalu z ujawnionych dokumentów wynika, że w pracach nad pociągiem uczestniczą również funkcjonariusze Federalnej Służby Ochrony, którzy odpowiadają za ochronę m.in. głowy państwa. Co więcej, jakiekolwiek wykonywane tam prace muszą być skoordynowane z działaniami FSO i to ona wydaje zgodę na to, żeby cokolwiek można było tam zrobić.

Gleb Karakułow, były inżynier w wydziale łączności Federalnej Służby Ochrony, na którego powołuje się CNN, podkreślił, że Władimir Putin zaczął częściej korzystać z pociągu w drugiej połowie 2021 roku, czyli w momencie przygotowań do ataku na Ukrainę. Rosyjski przywódca korzysta częściej z pociągu niż z samolotu, ponieważ chce uniknąć śledzenia. - Nasi pracownicy przeszli kwarantannę specjalnie na potrzeby tego specjalnego pociągu - powiedział Karakułow.

Na tropie "pociągu widmo" Putina

"Pociąg widmo" wzbudza wiele emocji. Część z internautów zajmuje się jego tropieniem. "Nie ma go w rozkładach jazdy ani w systemach Kolei Rosyjskich" - czytamy w sieci. Maszynę można zidentyfikować na podstawie charakterystycznych elementów, m.in. białej kopuły, w której znajdować się mają zaawansowane anteny komunikacyjne. "Kopuły nie pojawiają się na zwykłych rosyjskich pociągach. Ale były one widoczne na oficjalnym wideo opublikowanym przez Kreml w 2019 roku, na jednym wagonie specjalnie wyczarterowanego pociągu Kolei Rosyjskich, gdy Putin jechał przez nowo wybudowany Most Kerczeński między Rosją kontynentalną a okupowanym Krymem" - podkreśla CNN.

Informacje na temat pociągu Władimira Putina zebrał portal Dossier Center wraz z CNN, Süddeutsche Zeitung, Westdeutscher Rundfunk i Norddeutscher Rundfunk. Dziennikarze przeanalizowali w tej sprawie blisko 25,5 tys. dokumentów.

***

Więcej o: