Pogrzeb 17-letniego Nahela odbędzie się w sobotę. Rodzina nastolatka apeluje

Pogrzeb 17-letniego Nahela zastrzelonego przez policję odbędzie się w sobotę. Śmierć nastolatka wywołała brutalne zamieszki we Francji. Rada ds. kultu muzułmańskiego CFCM wezwała do zachowania spokoju w związku z ostatnim pożegnaniem chłopaka.

O zaplanowanej dacie pogrzebu 17-letniego Nahela pisze sudouest.fr. Jak przekazał portal za ratuszem Nanterre, ma się on odbyć w sobotę, pochówek zaplanowany jest na wczesne popołudnie. Burmistrz miasta Patrick Jarry nie podał szczegółów dotyczących pożegnania nastolatka. 

Zobacz wideo Protestowali od listopada. Co osiągnęły „żółte kamizelki"?

Pogrzeb 17-letniego Nahela. Rodzina apeluje o prywatność i szacunek

Prawnicy pogrążonej w żałobie rodziny przekazali apel, by dziennikarze nie byli obecni na pogrzebie 17-letniego Nahela. Bliscy chłopca chcą, by dzień skupił się na pożegnaniu z dzieckiem, apelują o prywatność i szacunek w tym trudnym czasie. 

Rada ds. kultu muzułmańskiego CFCM w związku z zamieszkami po śmierci Nahela wezwała do spokoju - podaje saphirnews.com. Wskazano, że "szokujące obrazy", które można zaobserwować w ostatnich dniach i przemoc nie są dobrą drogą. "Wyrażamy głębokie ubolewanie z powodu niszczenia szkół, sklepów, ratuszów, środków transportu... Jako pierwsi tego konsekwencje ponoszą właśnie mieszkańcy, rodziny i dzieci tych dzielnic" - czytamy w opublikowanych komunikacie prasowym. 

17-latek nie żyje. Został śmiertelnie postrzelony przez policjanta we Francji

Do tragedii doszło rano we wtorek 27 czerwca w miejscowości Nanterre pod Paryżem we Francji. Nastolatek został śmiertelnie postrzelony przez policjanta po tym, jak odmówił poddania się kontroli drogowej. Początkowo pojawiały się sugestie, że nastolatek próbował wjechać w funkcjonariusza, zaprzeczają temu jednak nagrania zweryfikowane przez agencję AFP. W momencie strzelaniny w samochodzie były jeszcze dwie osoby - jedna uciekła, druga została aresztowana przez policję. 17-letni Nahel pochodził z francusko-algierskiej rodziny. To już druga osoba w tym roku we Francji, która zginęła w policyjnej strzelaninie podczas zatrzymania drogowego. 

Śmierć nastolatka wywołała brutalne zamieszki we Francji. W piątek na ulice miast wysłano 45 tysięcy policjantów. Zatrzymano już blisko tysiąc osób. Protestujący strzelają fajerwerkami w stronę funkcjonariuszy, plądrowane i palone są sklepy, płoną też inne budynki i samochody. 

Więcej o: