Aleksiej Nawalny znów otruty? Media o "krytycznej sytuacji" opozycjonisty. "Stopniowo go zabijają"

Dochodzą kolejne niepokojące doniesienia o stanie zdrowia Aleksieja Nawalnego. Zdaniem jego współpracowników opozycjoniście może być podawana wolno działająca trucizna. - Nasza teoria jest taka, że stopniowo go zabijają - stwierdził Rusłan Szaweddinow.

Jak podają zagraniczne media, Aleksiej Nawalny ma cierpieć na silne bóle brzucha. W piątek (14 kwietnia) Rusłan Szaweddinow, współpracownik rosyjskiego opozycjonisty, przekazał "Guardianowi", że dolegliwości mogą być związane z wolno działającą trucizną.

Zobacz wideo Miedwiediew: Nawalny może postrzegać siebie jako kogoś w typie Mandeli czy Havla

Aleksiej Nawalny otruwany? Stan opozycjonisty pogarsza się

Szaweddinow przypomniał, że do kolonii karnej, w której przebywa Nawalny, została w ubiegłym tygodniu wezwana karetka. - Jego sytuacja jest krytyczna, wszyscy jesteśmy bardzo zaniepokojeni - przyznał w rozmowie telefonicznej. Władze więzienia miały jednak odmówić przyjęcia opozycjonisty do szpitala. Od tego czasu nie pojawiły się żadne aktualne doniesienia o stanie zdrowia Nawalnego, ponieważ - jak przyznał jego współpracownik - "władze więzienne robią wszystko, co możliwe, by go odizolować".

- Nasza teoria jest taka, że stopniowo go zabijają, używając wolno działającej trucizny, która jest podawana w żywności - stwierdził Szaweddinow w kontekście stanu zdrowia Nawalnego. - Może to brzmieć jak paranoja, ale po zatruciu nowiczokiem wydaje się to całkowicie prawdopodobne - dodał. Opozycjonista miał schudnąć w ciągu ostatnich dwóch tygodni aż osiem kg. - Lekarze nie mówią mu, dlaczego tak bardzo cierpi - przyznał Szaweddinow.

Więcej aktualnych wiadomości zza granicy znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Rosja. Nawalny "cierpi na nieznaną chorobę"

Prawnik Nawalnego Wadim Kobzew stwierdził ostatnio na Twitterze, że ten "cierpi na nieznaną chorobę, na którą nikt go nie leczy". Matka opozycjonisty przysyła mu paczki z lekami, te jednak mają być odsyłane. "Na pytanie Aleksieja 'na co jestem chory?' lekarz odpowiada: 'jest wiosna, każdemu coś dolega'" - pisał adwokat i dodał, że pewien pracownik kolonii karnej miał wyjawić Nawalnemu, że "kolega z celi szykuje przeciwko niemu prowokację". 

Więcej o: