Rosja. Niecodzienne słowa w prorządowej telewizji. "Musimy zakończyć ten konflikt tak szybko, jak to możliwe"

Aleksandra Boryń
W rosyjskiej państwowej telewizji podczas jednego z programów gość w studiu przyznał, że Ukraina dostaje ogromne wsparcie od Zachodu, przez co ma większe możliwości ofensywne. "W mojej opinii musimy zakończyć ten konflikt tak szybko, jak to możliwe" - stwierdził analityk wojskowy i pułkownik w stanie spoczynku Michaił Khodarenok.

Działania propagandowe to jedna z kluczowych broni Władimira Putina. Za jej pomocą Kreml stara się utwierdzać Rosjan w przekonaniu o sile państwa i jego niezłomności. W ten sposób Putin stara się także budować swój wizerunek sprawnego przywódcy i obrońcy ojczyzny. Nie zawsze jednak się to udaje.

Rosja. Niecodzienne słowa w prorządowej telewizji. "Czas działa na ich korzyść"

Tym razem do zgrzytu doszło w programie "60 minut", flagowym talk-show nadawanym dwa razy dziennie w rosyjskiej telewizji państwowej Rossija 1. Przypomnijmy, że program ten ma formę dyskusji w studio, która promuje linię Kremla na różnorodne tematy, w tym tak zwanej "specjalnej operacji wojskowej" w Ukrainie.

Podczas programu prowadząca i jedna z głównych propagandystek Kremla Olga Skabejewa zapytała swoich gości "po czyjej stronie jest teraz czas", jeśli chodzi o wojnę w Ukrainie. Na jej pytanie w nieoczekiwany sposób odpowiedział analityk i dziennikarz wojskowy, a także pułkownik w stanie spoczynku Michaił Khodarenok.

"Wydaje się z każdą dostawą, transferem broni z Zachodu, Siły Zbrojne Ukrainy mają więcej argumentów, aby przeprowadzić ofensywę. Czas działa teraz na ich korzyść" - stwierdził na antenie gość programu.

W mojej opinii musimy zakończyć ten konflikt tak szybko, jak to możliwe

- dodał Khodarenok.

Zobacz wideo Czy Chiny poparłby użycie broni jądrowej przez Rosjan? Pytamy eksperta

To nie pierwsze takie słowa rosyjskiego analityka. Już przed wojną zapowiadał problemy

Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, gdy emerytowany wojskowy wygłasza takie opinie. W maju ubiegłego roku również ostrzegał, że sytuacja na wojnie w Ukrainie może się stać trudna dla rosyjskiej armii.

- Sytuacja ze strategicznego punktu widzenia wygląda tak, że ukraińska armia może uzbroić milion osób. Jak sami mówią, to dla nich nie problem zmobilizować tyle ludzi. […] Kiedy wsparcie ze strony Europy zacznie w pełni działać, to niedługo będziemy musieli zacząć rozpatrywać ten milion ukraińskich żołnierzy jako rzeczywistość. Musimy kalkulować, że sytuacja dla nas wyraźnie się pogorszy - mówił wówczas Khodarenok.

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie na stronie głównej Gazeta.pl

Odnosząc się do ukraińskich żołnierzy, zauważył: "Chęć obrony ojczyzny jest bardzo duża. O ostatecznym zwycięstwie na polu bitwy decyduje wysokie morale żołnierzy, którzy przelewają krew za idee, za które są gotowi walczyć".

- Największym problemem związanym z sytuacją wojskową i polityczną [w Rosji - przyp. red.] jest to, że jesteśmy w całkowitej politycznej izolacji i cały świat jest przeciwko nam, nawet jeśli nie chcemy się do tego przyznać. Musimy rozwiązać ten problem - stwierdził analityk.

"Sytuacji nie można uznać za normalną, gdy przeciwko nam stoi koalicja 42 krajów, a nasze zasoby wojskowo-polityczne i wojskowo-techniczne są ograniczone" - wyliczał na antenie, podczas gdy pozostali goście milczeli.

Jak przypomina BBC, emerytowany wojskowy na łamach rosyjskiego Independent Military Review w lutym 2022 roku, tuż przed tym, nim Moskwa zaatakowała Ukrainę, krytykował "entuzjastyczne jastrzębie i pospieszne kukułki" za twierdzenie, że Rosja z łatwością wygra wojnę z Ukrainą. "Konflikt zbrojny z Ukrainą nie leży w interesie narodowym Rosji" - pisał wówczas analityk.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: