Czechy. Petr Pavel ledwie został wybrany, a już podpadł Chinom. "Podeptał chińską czerwoną linię"

Nowo wybrany prezydent Czech Petr Pavel rozmawiał przez telefon z Tsai Ing-wen, prezydentką Tajwanu. To wywołało stanowczą reakcję Pekinu, który stwierdził, że polityk "podeptał chińską czerwoną linię" i tym samym dokonał "poważnej ingerencji w wewnętrzne sprawy Chin". Chińskie MSZ wezwało czeskie władze do podjęcia działań, które miałyby zapobiec "nieodwracalnym szkodom" w relacjach obu państw.
Zobacz wideo Kaleta: My już ustąpiliśmy w sprawie KPO

W poniedziałek prezydent elekt Petr Pavel rozmawiał z przywódczynią Tajwanu Tsai Ing-wen. Obiecał też spotkać się z prezydentką "osobiście w przyszłości", przygotowując grunt pod bezprecedensową okazję do spotkania między głowami państw UE i Tajwanu.

To nie spodobało się Pekinowi. Chiny bowiem traktują demokratyczny Tajwan jako swoją, oderwaną prowincję, ale Tajwan postrzega sam siebie jako suwerenne państwo. MSZ Chin zarzucił Pavlowi, że złamał własne deklaracje dotyczące polityki jednych Chin. Resort podkreślił, że tym samym "podeptał chińską czerwoną linię", dokonał "poważnej ingerencji w wewnętrzne sprawy Chin", a także "zranił uczucia Chińczyków".

"Chiny ponownie wzywają Republikę Czeską do podjęcia natychmiastowych i skutecznych działań w celu wyeliminowania negatywnych skutków tego incydentu i uniknięcia nieodwracalnych szkód w stosunkach chińsko-czeskich" - zaznaczyło Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Joe Biden i Andrzej Duda, marzec 2022Co Biden będzie robił w Polsce? "DGP" pisze o "szerszym planie"

"Sami decydujemy, do kogo telefonujemy i z kim się spotykamy"

Na zarzuty odpowiedział czeski premier. "Polityka Republiki Czeskiej wobec Chin nie zmienia się i jest zgodna z polityką naszych sojuszników. Czechy respektują i trwają przy swej własnej polityce jednych Chin" - podkreślił Petr Fiala. Jednocześnie dodał: "Jako suwerenne państwo sami decydujemy, do kogo telefonujemy i z kim się spotykamy".

Republika Czeska nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych z Tajpej. "Z demokratycznym Tajwanem mamy tradycyjnie dobre relacje w zakresie gospodarki, szkolnictwa i nauki" - napisał czeski premier, podkreślając potrzebę ochrony demokratycznych wartości. Dodał, że jednocześnie należy szanować Chiny jako ważnego partnera handlowego.

Jak podkreśla Reuters, większość krajów unika kontaktów na wysokim szczeblu z Tajwanem i jego prezydentką, nie chcąc prowokować Chin - drugiej co do wielkości gospodarki świata.

Prezydent Rosji Władimir PutinEksperci: 2 lutego Putin ogłosi ważną wiadomość. "Wielka wojna ojczyźniana"

Więcej o: