Andrej Babisz w ogniu krytyki po s這wach o Polsce. "Pud這 rezonansowe Putina"

Andrej Babisz zadeklarowa, 瞠 jako zwierzchnik si zbrojnych by豚y przeciwny wys豉niu czeskich wojsk do obrony Polski, gdyby nasz kraj zosta zaatakowany. Mimo tego, 瞠 by造 premier wycofa si ze swoich s堯w, w sieci zawrza這. Kandydata na prezydenta Czech skrytykowali zar闚no politycy zwi您ani z parti rz康z帷, jak i opozycja. "Antypolska retoryka", "bardzo g逝pia wypowied" - podkre郵aj.
Zobacz wideo Czy państwa Zachodnie pomogą odbudować Ukrainę?

Podczas debaty telewizyjnej ubiegający się o urząd prezydenta Czech Andrej Babisz stwierdził, że gdyby Polska została zaatakowana, on byłby przeciwny wysłaniu czeskich wojsk do obrony naszego państwa.

Ostatecznie polityk wycofał się ze swoich słów. "Podczas debaty nie chciałem odpowiadać na hipotetyczne pytanie o inwazję na Polskę czy kraje bałtyckie. Jestem przekonany, że tak się nie stanie i nawet nie chcę o tym myśleć. Obowiązkiem światowych polityków jest zapobieganie wojnie" - napisał na Twitterze kandydat na prezydenta.

"Gdyby rzeczywiście doszło do ataku, to oczywiście postępowałbym zgodnie z artykułem 5. NATO. Nie ma co do tego dyskusji" - dodał w kolejnym wpisie.

Burza po słowach Babisza. "Antypolska retoryka", "bardzo głupia wypowiedź"

Na antenie Polskiego Radia 24 Ryszard Czarnecki odniósł się do słów kandydata na prezydenta Czech. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że wypowiedź Babisza wpisuje się w antypolską retorykę.

Jednocześnie wyraził przekonanie, że były premier przegra zbliżające się wybory prezydenckie. - Wygra je Pert Pavel, człowiek rozsądny, który gwarantuje pewną stabilność. A pan ekspremier Babisz nie zna traktatów, które Czechy podpisały, między innymi artykułu 5., który zobowiązuje kraje członkowskie do wspierania siebie w sytuacji zagrożenia - wyjaśnił Czarnecki.

Wypowiedź kandydata na prezydenta Czech skomentowali również w TVP Info inni polscy politycy. - Jeszcze w poprzedniej kampanii Andrej Babisz ośmielił się powiedzieć, że nienawidzi Polaków. To człowiek, który fatalnie wyrażał się na temat polskiej żywności - powiedziała posłanka PiS Anna Kwiecień. 

Z polityczką Prawa i Sprawiedliwości zgodziła się Wanda Nowacka. - To bardzo głupia wypowiedź, szkodząca relacją wzajemnym i kompromitująca, bo zarówno Czechy, jak i Polska są członkami NATO - dodała posłanka Lewicy.

Z kolei Paweł Kowal stwierdził, że Babisz stał się "pudłem rezonansowym Putina". - Babisz zaczyna konkurować z Orbanem - dodał na antenie RMF FM polityk Koalicji Obywatelskiej.

Wypowiedź byłego premiera Czech politycy i dziennikarze komentowali również w mediach społecznościowych. "Babisz - kandydat na prezydenta Czech, agent SB powiedział w debacie, że nie wysłałby wojska na pomoc Polsce. Były premier, który spowodował problemy i kary dla Turowa oraz desygnował Jourovą. Pamiętamy w tym kontekście o antypolskiej roli opozycji" - napisała na Twitterze Beata Mazurek.

"Babisz kandydat na prezydenta Czech, założyciel partii ANO powiedział, że nie wysłałby wojsk na pomoc Polce, gdyby została zaatakowana. Komisarz Jurova wiceprzewodnicząca ANO od lat atakuje Polskę za reformę wymiaru sprawiedliwości. Teraz wszystko jasne! Ciekawe gdzie są przelewy z Moskwy" - napisał Bartosz Kownacki z Prawa i Sprawiedliwości.

"Orbana nie trzeba nawet pytać. Przyjaciele PiS = sojusznicy Putina" - skomentował wypowiedź Babisza europoseł Łukasz Kohut.

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" Paweł Wroński zasugerował, że polscy politycy "wszystkich opcji" powinni odpowiedzieć, że nasz kraj przyszedłby z pomocą Czechom, gdyby zostały zaatakowane przez Władimira Putina. "Obojętnie, czy będzie tego chciał sam Babisz" - stwierdził Wroński.

"Były premier Czech Andrij Babisz zwany polakożercą zadeklarował w debacie przedwyborczej, że nie wysłałby wojska na pomoc Polsce w razie ataku. Za to ktoś powinien wysłać policję po tego prorosyjskiego oligarchę" - napisał z kolei Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny Biznes Alert

"Nie słyszałem, żeby go ktoś nazywał polakożercą. Cóż, Babisz ma prawo przedstawiać swoim wyborcom dowolną ofertę, a oni - głosować na nią. Dlaczego za to miałaby go zgarniać policja? Przecież on kandyduje w CZESKICH, nie polskich wyborach" - odpowiedział mu dziennikarz Łukasz Warzecha.

Fala komentarzy po wypowiedzi Babisza. "Czesi zawsze będą gotowi bronić Polaków"

Słowa Andrieja Babisza komentowali również czescy politycy

"Czesi bardzo dobrze wiedzą, co znaczy polskie hasło 'Za naszą i waszą wolność'. Jesteśmy nie tylko sąsiadami, lecz również strategicznymi partnerami i Czesi zawsze będą gotowi bronić Polaków" - napisał Jan Lipavsky, czeski minister spraw zagranicznych.

Z kolei szefowa resortu obrony Czech Jana Czernochova powiedziała portalowi Seznam Zpravy, że nie potrafi wyjaśnić słów Babisza z debaty. - Jesteśmy członkiem NATO, które opiera się na zasadzie jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Wie o tym rząd, wie o tym większość społeczeństwa, która popiera przynależność do sojuszu. Powinien ją znać także poseł Babisz, bo jest to kluczowa gwarancja bezpieczeństwo Republiki Czeskiej - stwierdziła.

- Pan Babisz żyje chyba w innym świecie. Przystąpiliśmy do NATO właśnie po to, aby zapewnić pokój, gdyż NATO jest najsilniejszą organizacją obronną. [...] Jeśli którykolwiek z krajów członkowskich zostałby zaatakowany, pozostałe przyszłyby mu z pomocą. Na tym polega 5. artykuł - powiedział kontrkandydat Babisza gen. Petr Pavel.

- Skoro już jesteśmy członkiem takiej organizacji, to nie tylko odnosimy z niej korzyści w zakresie bezpieczeństwa zbiorowego, ale też dajemy coś od siebie. I to jest nasze zobowiązanie do wspólnego uczestnictwa [w obronie], gdy ktoś inny zostanie zaatakowany - podkreślił.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Wi璚ej o: