Rosja wydala ambasadora Estonii. "Totalna rusofobia, kultywowanie wrogości wobec naszego kraju"

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało w poniedziałek o wydaleniu z kraju ambasadora Estonii. Margus Laidre ma czas na opuszczenie kraju do 7 lutego. Rosja zarzuca estońskim władzom "rusofobię". W reakcji na komunikat Rosjan podobną decyzję podjęli Estończycy.

"W ostatnich latach estońskie władze celowo zniszczyły cały wachlarz stosunków z Rosją. Totalna rusofobia, kultywowanie wrogości wobec naszego kraju zostały podniesione przez Tallin do rangi polityki państwa" - stwierdziło w poniedziałkowym komunikacie MSZ Rosji.

Według Rosjan "Estonia podjęła nowy nieprzyjazny krok w kierunku radykalnego zmniejszenia rozmiarów ambasady rosyjskiej w Tallinie, potwierdzając linię zmierzającą do załamania stosunków między krajami".

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

"W odpowiedzi strona rosyjska zdecydowała o obniżeniu rangi przedstawiciela dyplomatycznego w obu krajach do stopnia chargé d'affaires ad interim" - czytamy.

Rosyjskie MSZ przekazało, że ambasador Estonii Margus Laidre został wezwany w poniedziałek do siedziby ministerstwa.

"Spotkał się z ostrym protestem w związku z działaniami władz estońskich. Ambasador Republiki Estońskiej powinien opuścić Federację Rosyjską do 7 lutego 2023 r. Cała odpowiedzialność za rozwój takiej sytuacji w stosunkach między Rosją a Estonią spoczywa wyłącznie na stronie estońskiej. Będziemy nadal reagować na wrogie kroki estońskich przywódców" - stwierdziły rosyjskie władze.

Zobacz wideo Zobacz także: Nieudany rosyjski atak w rejonie Zaporoża

Estonia reaguje na komunikat MSZ

Estoński minister spraw zagranicznych Urmas Reinsalu zapowiedział z kolei w poniedziałek, że Estonię opuści rosyjski ambasador.

MSZ Estonii kilka tygodni temu poleciło Moskwie zredukowanie liczby personelu w jej placówce dyplomatycznej w Tallinie. Szef estońskiej dyplomacji Urmas Reinsalu mówił, że związane jest to z zasadą parytetu. Chodzi o zmniejszenie liczby pracowników rosyjskiej ambasady, aby była taka sama jak w placówce dyplomatycznej Estonii.

Estonia: pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy

Estoński rząd zatwierdził w ubiegłym tygodniu największy jak dotąd pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy. Jego wartość wyniesie 113 milionów euro. Estonia ma przekazać Ukraińcom haubice, granatniki przeciwpancerne, amunicję oraz ciężarówki, potrzebne do transportu broni.

Premierka Kaja Kallas, cytowana w komunikacie prasowym, zaznaczyła, że upadek Ukrainy oznacza zagrożenie dla wolności również w innych częściach świata.

Płk rez. dr Piotr Łukasiewicz gościem Porannej Rozmowy Gazeta.plPłk Łukasiewicz: Rosja podjęła strategicznie błędną decyzję

- Pomagając w obronie jej niepodległości, bronimy prawa do wolności i demokracji wszystkich państw. W tym Estonii. Wojna Rosji z Ukrainą ma swoją cenę, którą płacimy w euro. Ale Ukraińcy płacą za nią życiem - podkreśliła szefowa rządu.

Estoński minister obrony Hanno Pevkur wskazał, że Kijów pilnie potrzebuje ciężkiego uzbrojenia, aby stawić opór Rosji, która przygotowuje się do odbudowy swojej siły militarnej.

Jewgienij Prigożyn (zdj. ilustracyjne)ISW: "Gwiazda Prigożyna zaczyna gasnąć". Putin się od niego odwraca?

Ubiegłotygodniowa decyzja oznacza, że ogólnie estońska pomoc wojskowa dla Ukrainy od czasu rosyjskiej agresji wzrośnie do 370 milionów euro. Rząd w Tallinie informuje, że jest to nieco ponad jeden procent rocznego produktu krajowego brutto. Władze zaznaczyły też, że pomoc Kijowa nie zmniejszy zdolności obronnych Estonii. Przekazane Ukrainie działa zostaną wkrótce zastąpione przez inną broń, a bezpieczeństwo zapewnia też obecność wojsk NATO oraz rozmieszczone niedawno systemy rakietowe HIMARS.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: