Katastrofa śmigłowca w Ukrainie. Minuta ciszy w Davos. Zełenski: Nie martwię się o swoje bezpieczeństwo

- Nie martwię się o swoje bezpieczeństwo - zapewnił podczas zdalnego wystąpienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos prezydent Ukrainy. Wołodymyr Zełenski rozpoczął łączenie z liderami z całego świata od minuty ciszy, aby uczcić pamięć ofiar katastrofy śmigłowca w Browarach pod Kijowem.

W środę po godz. 17:00 z uczestnikami Światowego Forum Ekonomicznego w Davos połączył się Wołodymyr Zełenski. Wystąpienie prezydent Ukrainy zaczął od minuty ciszy dla wszystkich, którzy zginęli w katastrofie śmigłowca w Browarach pod Kijowem. Na pokładzie maszyny był m.in. szef MSW Ukrainy Denys Monastyrski. 

Tylko jedna minuta, ale upamiętnia tak wiele osób. 14 stycznia rosyjska rakieta potrzebowała trzech minut, żeby zabić dziesiątki ludzi w budynku mieszkalnych w Dnipro

- podkreślił Zełenski.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Tejchman: Chyba zaczęło się przebijać do ogólnej świadomości, że wojna szybko się nie skończy

Zełenski w Davos: Nie martwię się o swoje bezpieczeństwo

Prezydent Ukrainy w krótkim wystąpieniu wspomniał, że po raz pierwszym przemawiał w Davos trzy lata temu. - Wtedy świat walczył z pandemią. Teraz walczymy z wojną - mówił Zełenski. 

Rosja potrzebowała mniej niż jednej sekundy, by rozpocząć wojną. Świat wymaga szybkości od cywilizowanego świata. Dostawy broni muszą wyprzedzać ataki Rosjan, ich ataki na bezpieczeństwo w naszym kraju. Trybunał Karny musi wyprzedzić działania terrorystów

- wymieniał Zełenski. Ocenił, że "Rosja eksportuje terror, a świat nie może się wahać. - Świat wahał się, gdy Rosja zajęła Krym. Tragedie wyprzedzają życie. Gdy wolny świat się zastanawia, terroryści wykorzystują ten czas, by zabijać" - uzupełnił prezydent Ukrainy. Słowom swojego męża przysłuchiwała się obecna w szwajcarskim Davos Ołena Zełenska. 

Po wystąpieniu Wołodymyr Zełenski odpowiedział na kilka pytań. Jedno dotyczyło tego, jakie jest według niego miejsce Rosji na świecie. - Nie wiem, jakie jest miejsce Rosji na świecie. Ona zasłużyła na miejsce między terrorystami - stwierdził gość Forum Ekonomicznego. Kolejne pytanie było związane ze środową katastrofą śmigłowca i tym, czy sam Zełenski nie obawia się o własne bezpieczeństwo. 

Nie, nie martwię się o swoje bezpieczeństwo. Nie mogę nic więcej tu powiedzieć

- odparł. Dopytywany o jego pamiętną deklarację z początku wojny, kiedy odmówił ewakuacji z Ukrainy i wezwał do dostwa broni stwierdził krótko: 

Nic się nie zmieniło, dalej potrzebujemy tej amunicji. A ja się nigdzie nie wybieram

- zapewnił przywódca Ukraińców. 

Wcześniej w środę sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział, że Ukraina potrzebuje znaczącego wzrostu dostaw broni, by walczyć z rosyjską agresją. Szef Sojuszu Północnoatlantyckiego w rozmowie dziennikarzami zaznaczył, że przewaga militarna Ukrainy jest jedynym sposobem na zmuszenie Rosji do negocjacji pokojowych. "Prezydent Putin nie chce pokoju, więc należy go uświadomić, że nie może wygrać tej wojny na polu walki. To kluczowy moment konfliktu, w którym zwiększenie dostaw broni dla Ukrainy może zadecydować o jego zakończeniu" - podkreślił Jens Stoltenberg.

Ukraina. Katastrofa śmigłowca. Wśród ofiar szef MSW Denys Monastyrski

W katastrofie śmigłowca w Browarach pod Kijowem zginęło - według najnowszych informacji - 14 osób, w tym trzech członków załogi i jedno dziecko, które nie znajdowało się w maszynie, informuje Reuters, powołując się na ukraińskie służby. Wśród ofiar jest szef ukraińskiego MSW Denys Monastyrski. Co najmniej 25 osób, w tym 11 dzieci, zostało rannych.

Helikopter spadł w środę rano w pobliżu przedszkola i eksplodował. W placówce były już dzieci i pracownicy. Według wstępnych danych w budynek przedszkola uderzył fragment maszyny.

Początkowo władze w Kijowie podawały, że w katastrofie zginęło 18 osób. Następnie, że śmierć poniosło 16 osób. Oprócz szefa MSW Denysa Monastyrskiego zginął m.in. jego zastępca Jewhenij Jenin.

Specjalne oświadczenie ws. wypadku wydał prezydent Ukrainy. Wołodymyr Zełenski napisał, że zlecił Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy we współpracy z Narodową Policją Ukrainy i innymi kompetentnymi organami zbadanie wszystkich okoliczności zdarzenia. Jak podkreślił doradca szefa MSW Wadym Denysenko śledczy są na miejscu i zbierają szczątki maszyny.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: