Zaskakująca reakcja Jacka Kurskiego na tęczowe opaski podczas Sylwestra Marzeń TVP

Tęczowe opaski założone przez członków zespołu Black Eyed Peas podczas sylwestrowego koncertu TVP w Zakopanem wywołały falę komentarzy. Zdarzenie ostro skrytykowali politycy Solidarnej Polski. Dyskretnie swój pogląd na temat wyraził były szef TVP Jacek Kurski.

Gest solidarności wobec środowiska LBGT ze strony muzyków oburzył polityków Solidarnej Polski, którzy swoje niezadowolenie wyrazili w mediach społecznościowych.

""Homopropaganda w TVP za 1 milion dolarów. To nie była dobra zmiana. Wstyd" - skomentował na Twitterze poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski.

"Promocja LGBT w #TVP2. WSTYD! To nie #SylwesterMarzeń lecz Sylwester Wynaturzeń" - napisał Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości i pełnomocnik rządu ds. praw człowieka.

Na komentarz odpowiedziała Joanna Lichocka z PiS: "Panowie z SP, napijcie się szampana na Sylwestra. Zamiast lansować się politycznie nawet teraz. Polska chce się bawić dziś - wyłączcie szczucie. Dobrego Nowego Roku!". Jak zauważył Rafał Mrowicki z Wirtualnej Polski, ten wpis polubił Jacek Kurski. Po chwili jednak swoje polubienie wycofał. 

Były szef TVP polubił także wpis Tygodnika NIE, który słynie z tego, że w ironiczny sposób wypowiada się na temat polityki obecnego rządu. 

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Nowa fucha Kurskiego. Czy to duża strata dla PiS-u?

Sylwester Marzeń. Black Eyed Peas wystąpili w tęczowych opaskach

Gwiazda Sylwestra Marzeń TVP w Zakopanem - zespół Black Eyed Peas - pojawił się w sobotę wieczorem na scenie w tęczowych opaskach. Użytkownicy mediów społecznościowych odbierają to jako jednoznaczny gest solidarności z osobami LGBT i sprzeciw wobec tego, jak Telewizja Polska przedstawia środowisko osób nieheteroseksualnych. Potwierdził to raper amerykańskiego zespołu Will.i.am.

Jesteśmy za pokojem, jednością, tolerancją harmonią. Czasami trzeba pojechać tam, gdzie ludzie mają inne spojrzenie, aby ich zainspirować i pokazać im, jak wygląda tolerancja. Więc świetnie było tutaj być. Polska to niesamowity kraj

- mówił muzyk w nagraniu na Instagramie tuż po zejściu ze sceny, kiedy zespół wykonał jeden ze swoich największych hitów "Where is the love?". Will.i.am podkreślił: NIE jesteśmy "Black Eyed PiS".

Na wpis zareagował już wcześniej oburzony Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości i pełnomocnik rządu ds. praw człowieka.

Dlaczego nie zbojkotowałeś mistrzostw świata w Katarze w związku z traktowaniem kobiet, migrantów i społeczności LGBTQ+ w tym kraju? Sprzedawałeś zasady dla zysku. Hipokryzja

- stwierdził Warchoł.

Pojechaliśmy tam, by szerzyć MIŁOŚĆ... po co bojkotować, gdy można jechać bezpośrednio do źródła, które potrzebuje inspiracji. To się nazywa MIŁOŚĆ

- odciął się członek zespołu Black Eyed Peas. 

Black Eyed Peas i tęczowe opaskiBlack Eyed Peas i tęczowe opaski. Ziobryści wściekli, Lichocka uspokaja

Więcej o: