Zełenski przemówił w Kongresie. Pelosi porównała jego wizytę do wizyty Churchilla sprzed 81 lat

- Świat jest zbyt połączony i współzależny, aby ktoś mógł pozostać z boku i jednocześnie czuć się bezpiecznie, gdy taka walka trwa. Nasze dwa narody są sojusznikami w tej bitwie i wiem o tym, że przyszły rok będzie punktem zwrotnym - mówił w trakcie przemówienia w amerykańskim Kongresie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W środę polityk przybył z kilkugodzinną wizytą do Waszyngtonu. Spikerka Izby Reprezentantów Nancy Pelosi porównała to wydarzenie do wizyty brytyjskiego premiera Winstona Churchilla.

Spikerka Izby Reprezentantów Nancy Pelosi witając prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Kapitolu, nazwała go "dzielnym i odważnym".

- W ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy od inwazji pan, panie prezydencie, i naród ukraiński z silną wolą przeciwstawiali się brutalności Putina. Wasza wizyta ma miejsce w czasie, gdy Kongres przygotowuje się do ponownego przeprowadzenia kolejnego pakietu pomocy w zakresie bezpieczeństwa, gospodarczej i humanitarnej. Miejmy nadzieję, że w ciągu najbliższych 48 godzin zostanie to zrobione - wskazała Pelosi.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

- Mój ojciec był członkiem Kongresu, kiedy Winston Churchill przybył tutaj w 1941 roku, dzień po Bożym Narodzeniu. Za tydzień minie 81 lat. Opowiedział się za wezwaniem Ameryki do pomocy w walce z tyranią w Europie. Powiedział wówczas: "Wykonujemy najszlachetniejszą pracę na świecie – nie tylko bronimy ogniska domowego i domów, ale kwestii wolności w każdym kraju". To jest dokładnie to, co robią Ukraińcy. Własne domy, własne ognisko domowe, ale wolność i demokracja na całym świecie - podkreśliła spikerka Izby Reprezentantów.

Zobacz wideo Nowa fucha Kurskiego. Czy to duża strata dla PiS-u?

Wołodymyr Zełenski: Wasze pieniądze to nie jałmużna, ale inwestycja

W trakcie wizyty w Kapitolu Wołodymyr Zełenski wygłosił przemówienie do połączonych izb Kongresu. Amerykańskie media określają je jako "historyczne". Podziękował za wsparcie Stanów Zjednoczonych w walce z Rosją i poprosił o dalszą pomoc.

- Mam nadzieję, że moje słowa szacunku i wdzięczności rozbrzmiewają w każdym amerykańskim sercu. (...) Wbrew wszelkim przeciwnościom i czarnym scenariuszom Ukraina nie upadła. Ukraina żyje i ma się dobrze - podkreślał.

5 rzeczy, o których często zapominamy w święta5 rzeczy, o których często zapominamy w święta

- Świat jest zbyt połączony i współzależny, aby ktoś mógł pozostać z boku i jednocześnie czuć się bezpiecznie, gdy taka walka trwa. Nasze dwa narody są sojusznikami w tej bitwie i wiem o tym, że przyszły rok będzie punktem zwrotnym – punktem, w którym ukraińska odwaga i amerykańska determinacja muszą zagwarantować przyszłość naszej wspólnej wolności, wolności ludzi, którzy stoją za swoimi wartościami - mówił Zełenski.

Ukraiński prezydent podkreślił, że pieniądze Amerykanów "nie są jałmużną, ale inwestycją w globalne bezpieczeństwo i demokrację".

Joe Biden i Wołodymyr ZełenskiUSA. Biden na konferencji z Zełenskim w Waszyngtonie: Putin eskaluje agresję

Zełenski nawiązał też do swojej ostatniej wizyty w Bachmucie w obwodzie donieckim. Jak stwierdził, "każdy cal tej ziemi jest przesiąknięty krwią, co godzinę słychać huk dział". Polityk zaprezentował w trakcie przemówienia ukraińską flagę podpisaną przez walczących tam żołnierzy i przekazał ją Kongresowi.

Wcześniej Wołodymyr Zełenski spotkał się w Białym Domu z prezydentem USA Joe Bidenem. Obaj politycy wystąpili na wspólnej konferencji prasowej.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: