Stoltenberg: Obawiam się, że wojna w Ukrainie mogłaby przerodzić się w wojnę Rosji z NATO

- Codziennie pracujemy nad tym, aby konflikt się nie rozszerzył - powiedział Jens Stoltenberg. Szef Sojuszu Północnoatlantyckiego podkreślił jednocześnie, że "nie ma wątpliwości", że wojna w Ukrainie mogłaby przerodzić się w wojnę pomiędzy Rosją a NATO.
Zobacz wideo Szrot: Absurdem samym w sobie jest członkostwo Rosji w OBWE

Jens Stoltenberg podkreślił, że jest szefem NATO w bardzo trudnym dla Europy momencie. - To straszna wojna w Ukrainie. Jeżeli coś pójdzie nie tak, może być bardzo źle - powiedział norweskiej stacji NRK (cytujemy za Associated Press). 

Pytany o to, czego się boi, sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego, odparł: - Obawiam się, że wojna w Ukrainie wymknie się spod kontroli i przerodzi się w wielką wojnę między NATO a Rosją. Ale jestem przekonany, że tego unikniemy. Każdego dnia pracujemy nad tym, aby tego uniknąć - stwierdził. - NATO jest silniejsze niż kiedykolwiek. Putin nie docenił naszej zdolności do wzajemnej obrony. Tak długo, jak to robimy, jesteśmy bezpieczni - dodał.

Jens Stoltenberg powiedział również, że Europa już płaci wysoką cenę za wojnę w Ukrainie, ale może zapłacić jeszcze wyższą, "jeśli nasza wolność będzie zagrożona po zwycięstwie Putina". 

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Próba zamachu stanu w Niemczech"Spiegel": Chcieli dokonać zamachu stanu, wcześniej werbowali mundurowych

Ukraina zmaga się z niedoborami energii elektrycznej

Ukraina ciągle, po poniedziałkowych masowych ostrzałach, boryka się z deficytem energii elektrycznej. Naprawy stacji transformatorowych opóźniają się przede wszystkim z powodu mroźnej pogody. Przeszkodą są oblodzone przewody oraz padający deszcz ze śniegiem.

W obwodach charkowskim, donieckim i chersońskim prace remontowe komplikują dodatkowo regularne ostrzały. "Sytuacja w systemie elektroenergetycznym pozostaje trudna, ale jest pod kontrolą. Deficyt mocy w sieci jest nadal znaczny. Jest to spowodowane zarówno znacznymi uszkodzeniami obiektów wytwórczych, jak i infrastruktury energetycznej spowodowanymi ośmioma falami rosyjskich ataków rakietowych" - czytamy w komunikacie Ukrenergo. "Wszystkie elektrociepłownie i elektrownie wodne są częściowo uszkodzone. Zajęta Zaporoska Elektrownia Atomowa nie dostarcza energii elektrycznej do sieci" - dodaje państwowy operator linii przesyłowych.

Udało się zabezpieczyć dostawy prądu w obwodzie odeskim, najbardziej poszkodowanemu poniedziałkowym atakiem, ale w Kijowie - zwłaszcza na lewym brzegu Dniepru - cały czas prądu brakuje z powodu uszkodzeń elektrowni. Ukrenergo zapewnia, że próbuje zaradzić chaosowi i przywrócić godzinowy harmonogram planowanych wyłączeń.

Władimir PutinPutin narzeka na porozumienia mińskie: Oszukali nas

Więcej o: