Rosja. Masowo spada oglądalność propagandowych programów. "Ludzie są zmęczeni, mają dość wojny"

W ciągu ostatnich tygodni o połowę mniej Rosjan ogląda propagandowe programy - podaje rosyjski niezależny serwis. Zdaniem dziennikarzy wcale nie chodzi jednak o brak poparcia dla działań Kremla, a raczej o przesyt widzów tematyką wojenną.

Rosjanie nie chcą już oglądać prokremlowskich programów - poinformowały rosyjski serwis niezależny monitorujący działania moskiewskiej propagandy. Z analizy porównującej oglądalność w październiku i listopadzie wynika, że mają już dość tematów związanych z wojną.

Zobacz wideo Czemu Rosjanie atakują infrastrukturę krytyczną w Ukrainie?

Rosja. Spada oglądalność propagandowych programów. "Ludzie są zmęczeni"

W ocenie autorów analizy nie należy jednak liczyć na to, że Rosjanie masowo zaczną występować przeciwko Władimirowi Putinowi i inwazji na Ukrainę. Rosyjski dziennikarz niezależny Ilia Diewliatczyn przeanalizował oglądalność rosyjskich stacji telewizyjnych i ustalił, że w ciągu ostatnich tygodni o połowę mniej Rosjan ogląda propagandowe programy. - Spadła oglądalność propagandowych talk-show. Obserwujemy taką właśnie tendencję. Ludzie są już zmęczeni, ludzie mają już dość wojny - podkreślił rosyjski dziennikarz w rozmowie z Radiem Swoboda.

Już wcześniej rosyjskie media niezależne zwracały uwagę, że Władimir Putin oraz jego współpracownicy unikają wypowiedzi na temat wojny. Rosyjskie media niezależne przypominają też, że dyktator nie chce spotykać się z przedstawicielami środowisk, które żądają odpowiedzi na pytania dotyczące takich drażliwych tematów, jak straty wojenne, mobilizacja i wewnętrzne represje.

Więcej aktualnych wiadomości dotyczących wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Władimir Putin podczas dorocznego spotkania Prezydenckiej Rady ds. Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka w Moskwie, Rosja, środa, 7 grudnia 2022 r.Władimir Putin nie wystąpił w telewizji na żywo? Zdradził go zegarek

Kreml ukrywa informacje o zabitych i represjonowanych żołnierzach

Kreml ukrywa informacje o stratach poniesionych na wojnie w Ukrainie i represjonuje żołnierzy, którzy odmawiają wyjazdu na front. Według rosyjskich mediów niezależnych, w trakcie inwazji na Ukrainę zginęło, trafiło do niewoli lub zostało rannych około 100 tysięcy żołnierzy armii Putina. Ci, którzy uciekają z frontu, są przetrzymywani w specjalnych obozach. Rosyjskie serwisy internetowe informują także o przypadkach strzelania do dezerterów.

Sąd w Petersburgu zablokował dostęp do 10 portali, które publikowały informacje o stratach ponoszonych przez armię Putina na wojnie w Ukrainie. Na liście cenzorów znalazł się między innymi serwis antywojenny "Zatrzymać Wojnę", który informował o akcjach dywersyjnych w Rosji. Zablokowane zostały także kanały internetowe: "Obrzydliwi Raszyści", publikujący zdjęcia rosyjskich żołnierzy walczących w Ukrainie i serwis informacyjny "Ukraina teraz: nowości, wojna, Rosja".

Portal Meduza podał, że do rosyjskiej prokuratury wojskowej wpłynął wniosek pskowskiej administracji o wyjaśnienie losów około 300 żołnierzy, którzy odmówili udziału w wojnie. Według ich krewnych i kolegów są oni przetrzymywani w specjalnych obozach na terenie Donbasu.

Władimir PutinPutin ma już plan ewakuacji w przypadku przegranej wojny?

Więcej o: