Władimir Putin nie wystąpił w telewizji na żywo? Zdradził go zegarek

Posiedzenie Rady ds. Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka, w którym wziął udział Władimir Putin, było rzekomo transmitowane w rosyjskiej telewizji, czyli emitowane na żywo. Według kanału Możem Objasnit tak jednak nie było. Zdradził to zegarek prezydenta Rosji.

W środę (7 grudnia) rosyjska telewizja transmitowała wystąpienie Władimira Putina podczas posiedzenia Prezydenckiej Rady ds. Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka. Według niezależnego kanału (na Telegramie) Możem Objasnit wystąpienie nie zostało jednak wyemitowane na żywo.

Zobacz wideo Gen. Bieniek: Broń jądrowa ma to do siebie, że jest bronią odstraszania, ale ma też urok zastraszania

Władimir Putin nie wystąpił w telewizji na żywo? Zdradził go zegarek 

Jak czytamy, do spotkania mieli nie zostać dopuszczeni nawet wyselekcjonowani działacze praw człowieka. Według twórców kanału spotkanie zostało wcześniej nagrane, zdradzać ma to zegarek Putina. "O godz. 18:25 zegarek Putina, który został uchwycony w kadrze, można było zobaczyć ze wskazówkami pokazującymi 18:05 (fot. 1), o godz. 18:33 - również pokazywał godzinę 20 minut wcześniejszą - 18:13 (fot. 2)" - pisze Możem Objasnit.

Według twórców kanału "być może służba prasowa obawiała się, że rozmowa - nawet z najposłuszniejszymi członkami rady - nie przebiegnie zgodnie z planem, a któryś z nich zada nieuzgodnione wcześniej pytanie". Szanse na to miałyby być mniejsze po tym, jak w ubiegłym miesiącu Putin wydalił z rady kilka osób "nielojalnych" lub nie do końca kontrolowanych przez Kreml.

Ze spotkania zostali wykluczeni między innymi dziennikarka Jekaterina Winokurowa i założyciel Komitetu Przeciwko Torturom Igor Kalapin. Powiedzieli oni Ministerstwu Obrony, że podczas spotkania planowali poruszyć drażliwe tematy - w szczególności faszyzację kraju. 

Więcej aktualnych wiadomości z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Władimir PutinPutin ma już plan ewakuacji w przypadku przegranej wojny?

Wojna w Ukrainie. Rosjanie uwolnili kolejnych ukraińskich jeńców wojennych

6 grudnia Rosjanie uwolnili kolejnych 60 ukraińskich jeńców - 58 mężczyzn i dwie kobiety. W Dniu Armii Ukrainy do domów wracają żołnierze m.in. Sił Zbrojnych czy Gwardii Narodowej: to 45 szeregowych i podoficerów oraz 15 oficerów. Wśród nich jest 34 żołnierzy, którzy bronili Mariupola, z czego 14 było w fabryce Azowstal. Ranni otrzymają niezbędną pomoc medyczną w Ukrainie. Część z uwolnionych była przetrzymywana w Rosji, część na Krymie.

Dotychczas Rosjanie uwolnili ponad 1,3 tysiąca ukraińskich jeńców wojennych. 8 grudnia przedstawiciele Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża odwiedzili kolejnych jeńców wojennych, zarówno w Rosji, jak i w Ukrainie. Organizacja sprawdza, w jakich warunkach przetrzymywani są więźniowie i przekazuje informacje o ich stanie rodzinom.

Czerwony Krzyż dostarcza jeńcom wojennym środki do higieny osobistej, koce i ciepłe ubrania oraz książki. Przekazuje też informacje rodzinom więźniów - w większość są to krótkie notatki osobiste o stanie zdrowia i prośby o papierosy, skarpetki i słodycze.

MKCK ocenił, że ostatnie wizyty w obozach jenieckich to ważne wydarzenie, ale jednocześnie organizacja domaga się częstszych spotkań. Apeluje, aby zespoły Czerwonego Krzyża miały nieograniczony dostęp do więźniów, a spotkania odbywały się regularnie i na osobności.

Czerwony Krzyż ma prawo odwiedzać jeńców wojennych na mocy Trzeciej Konwencji Genewskiej, której stronami są zarówno Rosja, jak i Ukraina.

Siergiej ŁawrowŁawrow opowiada o szoku kulturowym, którego doznał w Szwecji: To nieludzkie

Więcej o: