Witalij Kliczko o fatalnym scenariuszu dla Kijowa. "Apokalipsa jak w hollywoodzkich filmach"

- Kijów może stracić zasilanie, wodę i ciepło - powiedział Witalij Kliczko. Mer przyznał, że obecnie sytuacja energetyczna w stolicy Ukrainy jest stabilna. Jeśli jednak Rosjanie nadal będą atakować infrastrukturę, zdaniem Kliczki "może dojść do apokalipsy jak w hollywoodzkich filmach".

Witalij Kliczko w rozmowie z agencją Reutera powiedział, że obecnie nie ma potrzeby przeprowadzania ewakuacji mieszkańców Kijowa. Podkreślił jednocześnie, że taki scenariusz jest brany pod uwagę.

Witalij Kliczko: Może dojść do apokalipsy

- Kijów może stracić zasilanie, wodę i ciepło. Może dojść do apokalipsy, jak w hollywoodzkich filmach, gdy ze względu na niską temperaturę nie da się żyć w domach - powiedział. - Ale walczymy i robimy wszystko, co możemy, by do tego nie doszło - dodał.

Zobacz wideo Czy warto rozliczać się ze współmałżonkiem? Pytamy ekspertkę Wybierz serwis

Mer Kijowa przyznał, że w ukraińskiej stolicy nie ma wystarczającej liczby ogrzewanych schronów, by pomieścić wszystkich mieszkańców w przypadku przestoju w dostawach energii. - Przygotowaliśmy 500 niezależnych węzłów cieplnych, ale dla 3-milionowego miasta 500 punktów to jest nic - przyznał mer. 

Kliczko powiedział, że jeśli nadal będzie dochodziło do przerw w dostawach prądu, to przy utrzymującej się niskiej temperaturze władze będą zmuszone odprowadzić wodę z budynków. - W przeciwnym razie woda może zamarznąć i rozbić sieć wodociągową, budynki staną się niezdatne do użytkowania - powiedział.

Z cmentarza usunięto tablice upamiętniające ofiary NKWDBiałoruś. Wyrwano pamiątkowe tablice z pomnika na cmentarzu w Grodnie

W Kijowie deficyt energii wynosi 20 proc. i obecnie sytuacja jest stabilna. Mimo to Kliczko wezwał mieszkańców, aby zgromadzili zapasy żywności i wody oraz przygotowali ubrania i dokumenty na wypadek, gdyby w związku z wyłączeniem ogrzewania musieli opuścić domy. 

Ukraina. Blackout po rosyjskim ostrzale

W zeszłym miesiącu Rosjanie wystrzelili ponad 200 rakiet. Celowali głównie w duże podstacje transformatorowe, czym spowodowali czasowe załamanie się ukraińskiego systemu przesyłu energii. Ołeksandr Charczenko z ukraińskiego Centrum Badań Energetyki mówił na początku grudnia, że Ukraina potrzebuje zagranicznych dostaw transformatorów i generatorów prądu. Jak podkreślał, Kijów, ale też szereg ukraińskich miast potrzebuje mobilnych, zasilanych gazem generatorów prądu, które mogłyby zabezpieczyć pracę ciepłowni i wodociągów nawet w przypadku długotrwałego odłączenia prądu.

Po ostrzałach na ukraiński system energetyczny nastąpił tzw. blackout oraz wyłączenie prądu dla większości odbiorców. Chociaż udało się wstępnie naprawić sieć, to jej pełne odnowienie zająć może tygodnie, a kolejne prawdopodobne zmasowane rosyjskie ataki, według ekspertów, będą pogłębiać kryzys.

Policja - zdjęcie ilustracyjneMężczyzna zgłosił porwanie, bo chciał, by policjanci zawieźli go do domu?

Więcej o: