"Rosja zajęła Kijów, ale go oddała". Ulubienica Putina kłamie dalej: Nie jesteśmy w stanie wojny

Z pierwszych planów Kremla wynikało, że rosyjska armia zajmie stolicę Ukrainy w zaledwie trzy dni. Po ponad 280 dniach wojny nic nie wskazuje na to, by Kijów poddał się Moskwie. Propagandyści Putina dwoją się i troją, by tę historię przedstawić na swoją korzyść. Kłamią teraz, że Kijów rzekomo został zdobyty, ale Rosjanie "go oddali".

Prokremlowska propaganda każdego dnia przedstawia nieprawdziwe informacje na temat wojny w Ukrainie. By wywołać u odbiorców odpowiednie nastawienie, dziennikarze państwowych mediów informują o rzekomych postępach na francie i "sile", jaką wykazuje się rosyjska armia. W mediach społecznościowych dużą popularnością cieszy się ostatni występ "ulubienicy" Władimira Putina - Margarity Simonian. 

Zobacz wideo Czemu Rosjanie atakują infrastrukturę krytyczną w Ukrainie?

Propaganda kłamie o wojnie w Ukrainie. " Dlaczego mamy zrzucać bombę atomową na Kijów? Nie jesteśmy w stanie wojny"

Simonian jest redaktorką naczelną telewizji RT. W ostatnim programie dziennikarka chwaliła wielkość Rosji i zapewniała, że jej zwycięstwo w wojnie z Ukrainą jest "pewne". Następnie stwierdziła, że Kreml nigdy nie chciał użyć broni nuklearnej w ataku na Kijów. To nie przeszkodziło jej jednak w rzucaniu gróźb o użyciu broni jądrowej przeciwko Berlinowi i Londynowi. 

W sprawie stolicy Ukrainy natomiast powodem "zaniechania działań" było nie dobro cywilów, ale "święte miejsca w Kijowie", które są ważne dla Rosjan. - Władimir Putin, czy też Siergiej Szojgu, nigdy nie zdecydowaliby się na bombardowanie Kijowa, choćby z uwagi na Ławrę Kijowsko-Peczerską - powiedziała Margarita Simonian, mówiąc o zabytkowym klasztorze prawosławnym. 

Przeczytaj więcej aktualnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Tu-141 w gotowości do startu jako cel dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej podczas ćwiczeń w 2021 rokuNa bazy bombowców miały spaść ukraińskie Jeżyki

Rosja, która miała zająć Kijów w trzy dni - jak zakładał pierwszy plan Putina - miała rzekomo uznać, że dalszy atak na stolicę Ukrainy "nie ma już sensu". - Przecież już zdobyliśmy Kijów na początku wojny, byliśmy tam. Znam wojskowych, którzy tam byli. Byli wstrząśnięci, że kazano im się wycofać. My jednak nie walczymy z Kijowem, tylko z Zachodem. Dlaczego mamy zrzucać bombę atomową na Kijów? Nie jesteśmy w stanie wojny z Kijowem - kłamała dalej Simonian, którą cytuje ukraińska agencja informacyjna UNIAN.

Okoliczności walki o Kijów nie były takie, jak przedstawia to rosyjska propaganda. Żołnierze Federacji Rosyjskiej długo atakowali stolicę Ukrainy, ale zostali pokonani i zmuszeni do odwrotu. W akcie zemsty najeźdźcy doprowadzili do rzezi mieszkańców podkijowskiej Buczy. Obecnie Rosjanie zostali zepchnięci na wschód i południe Ukrainy. Cały czas prowadzą jednak zmasowane ataki rakietowe, które trafiają w infrastrukturę krytyczną Ukrainy oraz obiekty cywilne.

Władimir PutinPutin i "gwałtowne pogorszenie" zdrowia. Przecieki z Kremla

Więcej o: