Zełenski z niespodziewaną wizytą w Donbasie. "Następnym razem spotkamy się w Doniecku, Ługańsku, na Krymie"

We wtorek 6 grudnia z okazji święta Sił Zbrojnych Ukrainy Wołodymyr Zełenski odwiedził Słowiańsk - miejscowość w Donbasie. W nagraniach i wpisach zamieszczonych w mediach społecznościowych dziękuje obrońcom ojczyzny.

We wtorek 6 grudnia, w święto Sił Zbrojnych Ukrainy, prezydent Wołodymyr Zełenski tradycyjnie spotyka się z żołnierzami i personelem wojskowym na linii frontu. Tym razem opublikował w sieci wideo nagrane w Słowiańsku w obwodzie donieckim. Na pierwszym z kilku filmików zamieszczonych w sieci widzimy go, jak stoi w zimowej kurtce przed dużym, pomalowanym na niebiesko i żółto oraz poznaczonym śladami kul napisem "Słowiańsk".

- Panowie oficerowie, sierżanci, żołnierze! Drodzy żołnierze! Drodzy weterani! Z całego serca w imieniu Ukrainy życzę wam wszystkiego najlepszego z okazji wspaniałego święta, w tym wielkim dniu - Dniu Sił Zbrojnych Ukrainy! - mówi prezydent Ukrainy na filmie zamieszczonym w sieci. Prosi też o uczczenie minutą ciszy wszystkich poległych obrońców kraju.

"Najtrudniejszy cel jest dziś na wschodzie Ukrainy. A ja mam zaszczyt być teraz z naszymi obrońcami tu w Donbasie. Wierzę, że następnym razem spotkamy się w naszym ukraińskim Doniecku, Ługańsku. Jestem pewien, że na Krymie też" - dodał Wołodymyr Zełenski w kolejnym wpisie na Facebooku. Na zamieszczonych w sieci nagraniach widać prezydenta Ukrainy rozmawiającego z żołnierzami, którzy bronią swojej ojczyzny.

To nie pierwsza tego typu wizyta prezydenta Ukrainy. W połowie listopada pojawił się między innymi w wyzwolonym spod rosyjskiej okupacji Chersoniu.

Słowiańsk, który w 2014 roku był przez krótki czas kontrolowany przez wspieranych przez Rosję separatystów, leży około 45 kilometrów na północ od Bachmutu, który stał się centrum walk od momentu wycofania się Rosjan z Chersonia.

Wojna w Ukrainie. Rosjanie mogą dziś powtórzyć zmasowane ataki rakietowe

Rosjanie mogą w najbliższym czasie powtórzyć zmasowane ataki rakietowe - ostrzegają ukraińskie Siły Powietrzne. Wczoraj Rosjanie wystrzelili ponad 70 rakiet. Zdecydowaną większość ukraińskim siłom obrony udało się strącić. Część jednak uderzyła w ukraińską infrastrukturę energetyczną.

O zachowanie ostrożności i stosowanie się do alarmów bombowych apeluje rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy płk Jurij Ihnat. Jak zaznacza, wczorajsze ataki rakietowe mogą się powtórzyć również dzisiaj. Jak podkreśla, już dochodziło do takich sytuacji, kiedy to Rosjanie 10 i 11 października, czy też 17 i 18 października powtarzali ataki - atakowali jednego dnia, i następnego w nieco mniejszej skali.

Wczoraj ukraińskie siły przeciwpowietrzne i lotnictwo zestrzeliły 86 procent rakiet. Te, które uderzyły w cele, uszkodziły obiekty infrastruktury energetycznej. W wielu ukraińskich obwodach - w tym m.in. w kijowskim i w samej ukraińskiej stolicy trwają awaryjne przerwy w dostawach energii elektrycznej. Wczorajszy atak rakietowy był już ósmym w ciągu ostatnich miesięcy zmasowanym ostrzałem ukraińskiej infrastruktury.

Więcej o: