Rosjanie niezdecydowani. Nadal popierają wojnę, jednocześnie chcą rozmów pokojowych [SONDAŻ]

74 proc. Rosjan wciąż popiera wojnę na Ukrainie - wynika z najnowszego sondażu ośrodka Centrum Jurija Lewady. Paradoksalnie, ponad połowa opowiada się za rozmowami pokojowymi.

Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że "zdecydowana większość" Rosjan wspiera działania wojenne. Nie sądzili jednak, że będą one trwały ponad dziewięć miesięcy. Z najnowszego sondażu niezależnego rosyjskiego ośrodka Centrum Jurija Lewady wynika, że stopniowo zmienia się stosunek obywateli do wojny w Ukrainie.

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Suchoń w Sejmie: Sabotaż, który spełnia oczekiwania rosyjskie. Jak posłowie PiS patrzą na siebie w lustrze?

Rosjanie chcą rozmów pokojowych

Jak wynika z najnowszego badania, ponad połowa Rosjan (53 proc.) uważa, że Kreml powinien rozpocząć rozmowy pokojowe z Ukrainą. Z kolei 41 proc. twierdzi, że Rosja ma kontynuować działania militarne. Pozostali nie opowiedzieli się za żadnym stanowiskiem. Konflikt cieszy się większym poparciem wśród starszych (powyżej 55 lat) niż młodszych (18-24).

32 proc. Rosjan uważa, że "specjalna operacja wojskowa" (tak putinowscy propagandyści nazywają atak na Ukrainę) jest "nieskuteczna". Jak podaje portal zn.ua, dominujące uczucia dotyczące działań militarnych Kremla to:

  • "duma z Rosji" (42 proc.),
  • "niepokój, strach, przerażenie" (34 proc.),
  • "złość, oburzenie" (11 proc.). 
  • "szok" (11 proc.)

Władimir Putin (zdjęcie ilustracyjne)Na Kremlu już wiedzą, że Putin musi odejść. "Oznacza nieprzewidywalność"

74 proc. Rosjan popiera wojnę w Ukrainie

Choć 53 proc. uważa, że Kreml powinien rozpocząć rozmowy pokojowe, to paradoksalnie 74 proc. obywateli popiera działania wojenne w Ukrainie. W połowie kwietnia poparcie dla "wojskowej operacji" zadeklarowało 81 proc. - podało wówczas Centrum Lewady.

Z kolei niezależny rosyjski serwis Meduza ujawnił, z końcem listopada, wyniki tajnego sondażu przeprowadzonego przez Federalną Służbę Ochrony Federacji Rosyjskiej na wewnętrzny użytek Kremla. W nim tylko 25 proc. Rosjan opowiedziało się za kontynuowaniem wojny z Ukrainą, a około 55 proc. za pokojowymi negocjacjami. 

Dyrektor Centrum Lewady Denis Wołkow wyjaśnił w rozmowie z Meduzą, że odsetek Rosjan opowiadających się za negocjacjami z Ukrainą zaczął szybko rosnąć po ogłoszeniu 21 września "częściowej mobilizacji". Jak wskazał, poparcie dla walczących wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie, ale widać niechęć Rosjan do osobistego udziału w działaniach wojennych.

Rosja. Centrum Jurija Lewady na liście zagranicznych agentów

Centrum Lewady jest najważniejszym i niezależnym od władz ośrodkiem badania opinii publicznej w Rosji. W 2016 roku organizacja została wciągnięta przez Kreml na listę agentów zagranicznych. 

Podstawą decyzji były przepisy ustawy o organizacjach niekomercyjnych, a dokładnie wykorzystywanie środków pochodzących z zagranicy i prowadzenie "działalności politycznej", do której - w nowelizacji przepisów w lutym 2016 roku - zaliczono przeprowadzanie badań społecznych. 

Jak tłumaczył Ośrodek Studiów Wschodnich, analitycy z Centrum Lewady publikowali wyniki sondaży niewygodnych dla Kremla oraz krytycznych wobec władz wypowiedzi pracowników ośrodka. "Wiele wskazuje, że bezpośrednim pretekstem do wpisania organizacji na listę agentów była publikacja wyników sondaży przedwyborczych pokazujących znaczący spadek poparcia dla partii władzy (31 proc. deklarowanego poparcia dla Jednej Rosji, wobec niemal 50 proc. w poprzednich wyborach parlamentarnych)" - czytamy.

Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak. Warszawa, 12 września 2017 r.Polacy przeciwni propozycji Kaczyńskiego. Nie chcą wysyłać Patriotów do Ukrainy

Więcej o: