Rosja. Kolejny zagadkowy atak na lotnisko wojskowe. Zapalił się zbiornik magazynujący ropę

"W wyniku ataku drona w rejonie lotniska Kursk zapalił się zbiornik magazynujący ropę" - przekazał gubernator obwodu kurskiego Roman Starowojt. To kolejny zagadkowy atak na rosyjski obiekt - w poniedziałek doszło do eksplozji w dwóch innych bazach.
Zobacz wideo Szrot: Absurdem samym w sobie jest członkostwo Rosji w OBWE

Roman Starowojt przekazał informację o sytuacji w serwisie Telegram. "W wyniku ataku drona w rejonie lotniska Kursk zapalił się zbiornik magazynujący ropę. Nie ma ofiar. Ogień jest zlokalizowany. Wszystkie służby specjalne są na miejscu" - napisał gubernator obwodu kurskiego.

Władze regionu uspokajały, że nie ma powodów do paniki, jednak świadkowie podkreślali, że atak drona miał spowodować pożar na dużą skalę. Dowodem na to mają być nagrania udostępnione w sieci.

Nie ma oficjalnego potwierdzenia, że za atak odpowiedzialni są Ukraińcy. Lotnisko wojskowe w Kursku znajduje się około 100 km od granicy z Ukrainą.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Wojna w UkrainieRosja potwierdza ukraińskie ataki na bazy. Ukraina się nie przyznaje

Tajemnicze ataki na rosyjskie bazy. Są ofiary śmiertelne

Przypomnijmy, w poniedziałek doszło do wybuchów w bazach Engels w Saratowie i Dyagilevo w Riazaniu. Zginęło trzech żołnierzy, a pięciu zostało rannych. Ponadto uszkodzone zostały dwa bombowce strategiczne Tu-95, które regularnie atakują Ukrainę.

Strona ukraińska nie skomentowała oficjalnie eksplozji. Na Twitterze sił powietrznych napisano tylko żartobliwie "co się stało?" i zamieszczono zdjęcia uszkodzonego sprzętu.

Sprawa jest zagadkowa, bo - jak pisał Maciej Kucharczyk z portalu Gazeta.pl - Engels jest ponad 600 kilometrów od najbliższego terytorium kontrolowanego przez Ukrainę. Nie wiadomo o żadnej broni o takim zasięgu, którą dysponowałoby ukraińskie wojsko.

Pociski, które Rosjanie zrzucili na CharkówNiezwykłe zdjęcie. To pociski, które spadły na Charków. "Niewyobrażalne"

Wojna w Ukrainie. Aktualne informacje

W Ukrainie utrzymuje się deficyt energii po zmasowanym ataku rakietowym na obiekty infrastruktury. W poniedziałek Rosjanie wystrzelili ponad 70 rakiet, z czego ponad 60 udało się strącić. Ukraińscy energetycy potrzebują kilku dni, aby stabilizować system energetyczny po poniedziałkowych atakach rakietowych.

Wojskowi raportują, że na wschodnim odcinku frontu trwają zaciekłe walki w Donbasie. W porannym raporcie ukraińskiego Sztabu Generalnego czytamy o odpartych przez ukraińską armię atakach, przede wszystkim na Bachmut. Rosjanie od wielu dni chcą otoczyć i zdobyć miasto. Wciąż jednak bezskutecznie. Ukraińcy z kolei atakują na innym odcinku w Donbasie - na linii Swatowe-Kreminna.

Więcej o: