Putin zagrożony bardziej niż kiedykolwiek. Dziennikarka wróży powtórkę z lat 80.

Czy dojdzie do zmiany warty w Rosji? Pozycja Władimira Putina na Kremlu jest słaba, jak nigdy dotąd. Może to doprowadzić do powtórki z lat 80. - powiedziała Catherine Belton, dziennikarka i autorka książki o drodze funkcjonariuszy KGB na szczyt władzy.

Catherine Belton w książce "Ludzie Putina. Jak KGB odzyskało Rosję i zwróciło się przeciwko Zachodowi" zbadała anatomię reżimu Kremla. Docierając do kluczowych osób, opisała, jak dyktator zastąpił polityków Jelcyna nowym pokoleniem oligarchów. Okazuje się jednak, że nawet oni nie są zachwyceni panującą obecnie sytuacją w Rosji. - Jego pozycja jest dziś bardziej zagrożona niż kiedykolwiek. Nigdy dotąd tak wielu moich informatorów nie mówiło o konieczności jego odejścia - powiedziała autorka w wywiadzie z "Le Figaro".

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Szrot: Absurdem samym w sobie jest członkostwo Rosji w OBWE

Putin bardziej zagrożony niż kiedykolwiek. "Zniszczył dziesięciolecia ciężkiej pracy"

Catherine Belton mieszka w Londynie. Jest dziennikarką śledczą Agencji Reutera. W latach 2007-2013 była moskiewską korespondentką "Financial Times". Wcześniej pisała o Rosji dla "Moscow Times" i "Business Week". Jej zdaniem krąg Władimira Putina nie do końca wierzył w eskalację konfliktu Rosji z Ukrainą, który trwa od 2014 roku. Jego ludzie nie spodziewali się pełnowymiarowego ataku 24 lutego 2022 roku.

- Zniszczył dziesięciolecia ciężkiej pracy! Dlatego tylu ludzi rosyjskiego wywiadu jest na niego wściekłych. Fakt, że musiał przeprowadzić mobilizację wśród ludności i przegrywa na froncie, jeszcze bardziej osłabia jego pozycję - mówiła.

Jak zauważyła, ogłoszenie częściowej mobilizacji była zwrotem przeciw szerokim interesom. - Złamał umowę nie tylko ze społeczeństwem, ale i z elitami. Ta umowa zapewniała im stabilizację, bogacenie się i korzystanie z władzy w Rosji i za granicą. Dlaczego Putin i jego ludzie nagle stali się tak niecierpliwi? Obawiam się, że rolę odegrał jeden z tych przypadków wpływających na historię: izolacja Putina w ciągu ostatnich dwóch lat pandemii - oceniła była korespondentka "Financial Times" w Moskwie.

Przypomnijmy, według doniesień rosyjski satrapa najbardziej obawia się wirusów i  bakterii - a zwłaszcza SARS-CoV-2, który wywołuje COVID-19. W czasie pandemii miał zaszyć się w bunkrze na dobre kilka, a może i kilkanaście miesięcy. Tym samym u opozycjonistów zyskał miano "bunkrowego dziada". Wiele osób przed kontaktem z Putinem musi wcześniej wielokrotnie wykonywać testy PCR i dwukrotnie zbadać na obecność przeciwciał, aby uzyskać dostęp do tzw. czystej strefy. 

Władimir Putin - zdjęcie archiwalneMedia: Putin spadł ze schodów i "mimowolnie zdefekował". Będzie śledztwo

Putin oznacza nieprzewidywalność. "Niewykluczone, że historia się powtórzy"

Catherine Belton przytoczyła wypowiedź rosyjskiego dziennikarza Konstantina Remczukowa. - Powiedział BBC, że działania Putina prowadzą do wojny domowej. Remczukow zawsze był bardzo lojalny wobec Kremla, więc jego wypowiedź jest znacząca - podkreśliła.

- Wszyscy zgadzają się, że Putin oznacza teraz nieprzewidywalność. Establishment jest bardzo zaniepokojony. Może to doprowadzić do powtórki z lat 80., końca ZSRR, kiedy część służb bezpieczeństwa zrozumiała, że zmiany są nieuniknione - skomentowała, odnosząc się do 1985 r., kiedy to KGB wsparło pierestrojkę [której efektem był upadek systemu monopartyjnego i rozpad ZSRR - red.].

- Teraz, skoro Putin nie może przynieść zwycięstwa, część służb bezpieczeństwa uważa się za strażników zagrożonego przez niego systemu - oceniła w wywiadzie Belton.

- Niewykluczone więc, że historia się powtórzy, a nawet, że pojawią się, jeśli nie patrioci, to ludzie wyrachowani, którzy uratują i siebie, i przy okazji kraj, i spróbują znów otworzyć go na Zachód - podsumowała.

Siergiej Sobianin na froncieNazywają go następcą Putina. Niespodziewanie pojawił się w Ukrainie

Więcej o: