Nazywają go następcą Władimira Putina. Sobianin niespodziewanie pojawił się w Ukrainie

Były wicepremier, a aktualnie mer Moskwy Siergiej Sobianin miał pojechać na front w Ukrainie, o czym poinformował w mediach społecznościowych, publikując zdjęcia z żołnierzami. To właśnie on jest nazywany przez media potencjalnym "następcą" Władimira Putina.

Mer Moskwy Siergiej Sobianin w piatek 2 grudnia opublikował wpis na Telegramie, w którym znalazły się zdjęcia z żołnierzami i informacja o tym, że wyruszył z pomocą dla żołnierzy w kwestii wyposażenia. Państwowa telewizja Rosija 24, na którą powołuje się "Kommiersant", przekazała, że polityk pojechał do anektowanego bezprawnie przez Rosję obwodu ługańskiego.  

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo "Ruski agent!", "To, co robicie, jest skandalem". Tak wyglądało głosowanie nad uchwałą uznającą Rosję za państwo wspierające terroryzm Sejmie

Siergiej Sobianin na "linii obrony". "Montujemy agregaty, budujemy stacje medyczne"

Na Ługańszczyźnie polityk miał obserwować budowę "linii obrony": okopów, rowów i podziemnych kwater. "Montujemy agregaty prądotwórcze, piece, instalujemy oświetlenie. Budujemy stacje medyczne" - czytamy we wpisie na Telegramie. Ponadto miał spotkać się z moskiewskimi lekarzami wysłanymi na front.

Wizyta Sobianina na froncie dla wielu jest zaskakująca. Od samego początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę nie chciał być kojarzony ze "specjalną operacją wojskową" - powiedziały dziennikarzom Meduzy źródła zbliżone do administracji prezydenta i biura mera Moskwy. - Wolał zakopać się w mieście i rozwiązywać miejskie problemy - przekazał jeden z informatorów. 

Do podróży miał go nakłonić sam Władimir Putin. Chciał, aby podpisał umowy o współpracy gospodarczej z szefami samozwańczych republik

W Moskwie płonęła hala magazynowaPłonęła hala magazynowa w Moskwie. Doszło do eksplozji. Zginęło siedem osób

Następca Władimira Putina? Rządzi Moskwą od ponad dekady

Siergiej Sobianin wszedł do wielkiej polityki w 1996 roku - jako przewodniczący Chanty-Mansyjskiej Dumy Obwodowej został oddelegowany do Rady Federacji. W 2008 r. Sobianin stanął na czele sztabu wyborczego Miedwiediewa. Po zwycięskiej kampanii trafił do kancelarii Putina na stanowisko wicepremiera. W tym czasie nadzorował główną tubę propagandową - kanał Rossija 1.

Dmitrij Miedwiediew przy aprobacie Putina odwołał Jurija Łużkowa ze stanowiska mera Moskwy, które ten piastował przez 18 lat. Nie był on zbyt uległy wobec Kremla, dlatego zastąpił go Siergiej Sobianin. Nowy burmistrz chciał przekształcić rosyjską stolicę w nowoczesną metropolię, a przede wszystkim wdrożyć swój projekt inteligentnego miasta. W praktyce Moskwa poszła śladem Pekinu, instalując mocno rozwinięty system monitoringu miejskiego bazujący na biometrii, a także mechanizmy pozyskiwania informacji o mieszkańcach stolicy.

Siergiej Sobianin wymieniany jest w gronie osób, które mogą przejąć władzę po Władimirze Putinie. Rosyjski prawnik i działacz opozycyjny Marek Fejgin w wyścigu na Kreml uwzględnił Michaiła Miszustina, czyli obecnego premiera Rosji, lub Nikołaja Patruszewa, pełniącego funkcję szefa Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Dmitrij Miedwiediew został całkowicie pominięty.

Władimir Putin (zdj. ilustracyjne)Tajne bunkry Putina. "Podziemne miasto" połączone z Kremlem

Więcej o: