Wpadka Ursuli von der Leyen - pomyłka ws. strat Ukrainy. Jest reakcja Kijowa: To tajne

Komisja Europejska chce konfiskaty rosyjskich majątków, by przekazać je na odbudowę Ukrainy i specjalnego sądu do spraw rosyjskich zbrodni. W środowym oświadczeniu szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podała dodatkowo liczbę strat ukraińskich żołnierzy. Niedługo później dane zostały usunięte. "Wielkie podziękowania dla tych, którzy zwrócili uwagę na nieścisłość" - pisze rzeczniczka KE.

30 listopada szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen opublikowała oświadczenie, w którym podała między innymi, że od początku wojny w Ukrainie zabitych zostało "ponad 20 tys. cywilów i 100 tys. ukraińskich żołnierzy". Niedługo później statystyki zostały jednak usunięte.

Zobacz wideo Borys: Putin chce doprowadzić do wielkiego mrozu na Ukrainie i dewastacji ich gospodarki

Wpadka Ursuli von der Leyen. "Podziękowania dla tych, którzy zwrócili uwagę na nieścisłość"

"Wielkie podziękowania dla tych, którzy zwrócili uwagę na nieścisłość dotyczącą liczb w poprzedniej wersji tego filmu. Zastosowane szacunki ze źródeł zewnętrznych powinny odnosić się do ofiar, czyli zarówno zabitych, jak i rannych, i miały na celu pokazanie brutalności Rosji" - napisała na Twitterze rzeczniczka Komisji Europejskiej Dana Spinant.

Ukraińska Prawda poprosiła o komentarz dotyczący statystyk ofiar szefa Departamentu Public Relations Sił Zbrojnych Ukrainy Bohdana Senyka. Ten przyznał, że Sztab Generalny nie może odnieść się do podanych liczb, ponieważ straty ukraińskiej armii są informacjami niejawnymi. Internetowa gazeta dodaje także, że przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA Mark Milley powiedział, że podczas wojny zabitych lub rannych zostało 100 tys. rosyjskich żołnierzy i to samo dotyczy strony ukraińskiej. 

Więcej aktualnych wiadomości dotyczących wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Grzegorz Braun w Sejmie 30 listopada 2022 r.Uznanie Rosji za państwo sponsorujące terroryzm. "Braun zgłosił sprzeciw"

Komisja Europejska chce konfiskaty rosyjskich majątków

Komisja Europejska chce konfiskaty rosyjskich majątków, by przekazać je na odbudowę Ukrainy i specjalnego sądu do spraw rosyjskich zbrodni. Unijni eksperci przyznają jednak, że nie będzie to łatwe, ani szybkie. - Rosja musi zapłacić za przerażające zbrodnie w Ukrainie i za zniszczenia wojenne - podkreśliła szefowa Komisji Ursula von der Leyen w nagraniu wideo opublikowanym na Twitterze. Komisja rozesłała w środę do unijnych krajów swoje propozycje i rozpoczyna rozmowy na rzecz międzynarodowego porozumienia.

Zniszczenia spowodowane napaścią Rosji na Ukrainę są szacowane obecnie na 600 miliardów euro. Ursula von der Leyen podkreśliła, że Unia chce zmusić Rosję i oligarchów do zapłaty za te zniszczenia i pokrycie kosztów odbudowy. - Zablokowaliśmy aktywa Rosyjskiego Banku Centralnego w wysokości 300 miliardów euro i zamroziliśmy majątki rosyjskich oligarchów opiewające na 19 miliardów euro - przypomniała skalę unijnych sankcji szefowa Komisji i zapowiedziała stworzenie funduszu, który zainwestowałby zamrożone pieniądze, a wpływy trafiałyby do Ukrainy. - Będziemy pracować nad międzynarodowym porozumieniem z naszymi partnerami, aby było to możliwe. Razem możemy znaleźć legalne sposoby, aby to osiągnąć - dodała. Eksperci nie wskazują jednak, jaka suma z zamrożonych aktywów Banku Centralnego Rosji i majątków rosyjskich oligarchów mogłaby być przekazana Ukrainie. Prawo nie będzie działało wstecz, natomiast, jeśli zostanie udowodniona próba obchodzenia sankcji i pozbywania się zablokowanych aktywów, wtedy możliwe będzie ich przejmowanie.

Jeśli chodzi o specjalny sąd do zbadania i ścigania rosyjskich zbrodni w Ukrainie, to - jak poinformowała Ursula von der Leyen - Komisja również rozpoczęła rozmowy, by uzyskać dla niego jak najszersze międzynarodowe poparcie. Plan jest taki, by ten sąd uzyskał poparcie Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Dochodzenie rozpoczął w tej sprawie Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze, dla którego poparcie potwierdziła dziś Komisja Europejska.

Dmitrij MiedwiediewMiedwiediew znów grozi. Tym razem chodzi o systemy Patriot dla Ukrainy

Więcej o: