Ukraina. Pisarz Wołodymyr Wakułenka nie żyje. Jego ciało znaleziono w masowym grobie

Nie żyje 49-letni ukraiński pisarz Wołodymyr Wakułenka. Laureat nagród literackich został uprowadzony wraz z nastoletnim synem ze swojego domu w rejonie miasta Izium. Jego ciało odkryto w jednym z masowych grobów - informuje portal Suspilne.

Wołodymyr Wakułenka zaginął w pobliżu Iziumu na początku marca tego roku. Z informacji, do których dotarła jego rodzina, wynika, że został uprowadzony przez rosyjskich okupantów wraz z synem. Matka pisarza dowiedziała się, że miał być rzekomo wywieziony z Ukrainy - podaje portal Suspilne. 

Gdy we wrześniu siły ukraińskie wyzwoliły Izium, w mieście odkryto masowy grób. Znajdywało się tam ponad 400 ciał. Jedną z ofiar, jak się teraz okazało, był Wakułenka.   

Zobacz wideo Czy rozważano wprowadzenie stanu wyjątkowego na terenie Polski w związku z wydarzeniami w Przewodowie?

Początkowo służby informowały, że to nie Wakułenka został zamordowany. Jednak miejscowa firma, która zajmowała się pochówkiem w masowym grobie, zapisała jego dane pod numerem 319.

Do notatki zostało dołączone zdjęcie jego zniszczonych dokumentów i ciała, które na ramieniu miało tatuaż charakterystyczny dla pisarza. Teraz jego tożsamość potwierdziły dodatkowo badania DNA.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Wołodymyr Wakułenka - kim był?

Wołodymyr Wakułenka napisał 13 książek, podpisanych pod pseudonimem Wołodymyr Wakulenko-K. Był laureatem nagród literackich. Swój styl nazywał "kontrliteraturą".

Wakulenko znany jest również z działalności społecznej, uczestniczył w tzw. Rewolucji Godności (przemiany polityczne i społeczne na Ukrainie od 30 listopada 2013 do lutego 2014, spowodowane protestem obywateli Ukrainy przeciwko nielegalnemu rozpędzaniu akcji pokojowych), był też aktywistą.

Morawiecki na nieoficjalnych spotkaniach mówi, że bez KPO budżet się rozleciMorawiecki na nieoficjalnych spotkaniach mówi, że bez KPO budżet się rozleci

Ekspert PISM o sytuacji na froncie w Ukrainie

Rosja kontynuuje ostrzał infrastruktury krytycznej i celów cywilnych na Ukrainie. Zdaniem ekspertów, ta taktyka jest związana z niemożnością osiągnięcia sukcesów na froncie i ma złamać ukraińskie morale, a także doprowadzić do kryzysu humanitarnego, związanego z nową falą migracji.

Jak mówił doktor Wojciech Lorenz z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, nadchodząca zima będzie decydująca dla sytuacji na froncie oraz na jego zapleczu. Choć regularnie co kilka dni na Ukrainę spadają dziesiątki rakiet, to nie wydaje się, by rosyjskie zapasy były na wyczerpaniu.

Rosja stawia wszystko na jedną kartę i chce zmusić Ukrainę do ustępstw - uważa doktor Lorenz. - Już kilka tygodni temu pojawiały się szacunki, mówiące że zapasy pocisków zwłaszcza precyzyjnych powinny się wyczerpywać. Jednak Rosja cały czas pokazuje, że jest w stanie ostrzeliwać infrastrukturę krytyczną. Ta zdolność znacząco się poprawiła między innymi dzięki wsparciu Iranu - powiedział dr Wojciech Lorenz.

Wulkan Mauna LoaWybuchł wulkan Mauna Loa. Lawa na razie nie zagraża mieszkańcom [ZDJĘCIA]

Ekspert podkreślił, że w tym momencie Rosja może przygotowywać się do kolejnej próby odwrócenia sytuacji na froncie i przejęcia inicjatywy. Takie uderzenie nastąpi jednak dopiero wtedy, gdy Rosja odpowiednio wyposaży i przeszkoli nowo tworzone jednostki. - Z perspektywy Rosji to konieczne jest pokazanie, że Rosja może odwrócić losy tej wojny i zadać straty nie tylko infrastrukturze cywilnej, ale także siłom zbrojnym Ukrainy więc spodziewam się, że będzie przygotowywała taką kontrofensywę - powiedział dr Wojciech Lorenz.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński powiedział, że w tym tygodniu Rosjanie mogą dokonać kolejnych zmasowanych ostrzałów terytorium Ukrainy. Cały kraj ma się do nich przygotowywać. W wielu miejscach tworzone są "punkty niezłomności", gdzie ludzie bez dostępu do energii mogą skorzystać z ładowarek lub po prostu się ogrzać. Na terenie Ukrainy takich punktów powstało już ponad 4 tysiące, cały czas tworzone są kolejne.

Wskutek rosyjskich ataków na infrastrukturę krytyczną w wielu miejscach Ukrainy w ciągu doby na wiele godzin wyłączany jest prąd. Są także duże problemy z ogrzewaniem.

Więcej o: