USA i Rosja skorzystały ze specjalnej linii "dekonfliktowej". Nie chodziło o incydent w Przewodowie

Waszyngton po raz pierwszy skorzystał ze specjalnej linii komunikacyjnej z Rosją, którą ustanowiono po rozpoczęciu agresji w Ukrainie. Stany Zjednoczone przekazały za jej pośrednictwem "obawy dotyczące rosyjskich operacji wojskowych w pobliżu obiektów ukraińskiej infrastruktury krytycznej".

Uruchomienie specjalnej, "dekonfliktowej" linii potwierdził w rozmowie z Reutersem anonimowy urzędnik amerykańskiej administracji. Do tej pory USA i Rosja jedynie testowały połączenie między europejskim dowództwem wojskowym USA i rosyjskim Centrum Zarządzania Obroną Narodową.

Informator agencji informacyjnej nie zdradził szczegółów konkretnego incydentu, który doprowadził do uruchomienia specjalnego połączenia. Wiadomo, że chodzi o incydenty z udziałem Rosjan walczących wokół krytycznej ukraińskiej infrastruktury, m.in. rosyjskie operacje wokół ukraińskiej elektrowni jądrowej w Zaporożu, największej w Europie, która znajduje się pod kontrolą Rosji.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Szrot: Absurdem samym w sobie jest członkostwo Rosji w OBWE

USA i Rosja skorzystały ze specjalnej linii "dekonfliktowej"

Powstanie specjalnej formy komunikacji między USA i Rosją ogłoszono w marcu, Pentagon podkreślił wówczas, że linia "dekonfliktowa" została stworzona, aby uniknąć niezamierzonych starć w przestrzeni powietrznej NATO lub na ziemi.

To nie ma być uniwersalna linia skarg, w której możemy po prostu odebrać telefon i zgłosić obawy dotyczące tego, co Rosja robi na Ukrainie

- przypomina deklaracje Amerykanów Reuters. Wiadomo, że po incydencie w Przewodowie, w połowie listopada, kiedy niedaleko granicy z Ukrainą spadła rakieta i doprowadziła do eksplozji i śmierci dwóch osób, nie uruchomiono tej linii.

USA i Rosja tylko raz skorzystały ze specjalnej linii "dekonfliktowej"

Połączenie jest jednym z kilku sposobów, w jaki wojskowi z USA i Rosji wciąż mogą się komunikować. Jest ono testowane dwa razy dziennie, a połączenia wykonuje rosyjskojęzyczny żołnierz z bazy USA w Wiesbaden w Niemczech.

Inne kanały wojskowe obejmują rzadkie rozmowy na wysokim szczeblu między sekretarzem obrony USA Lloydem Austinem a rosyjskim ministrem obrony Siergiejem Szojgu. Najwyżsi amerykańscy i rosyjscy generałowie, generał armii USA Mark Milley i rosyjski generał Walerij Gierasimow, rozmawiali ze sobą dwukrotnie od początku rosyjskiej agresji w lutym tego roku.  

Jeśli natomiast chodzi incydent w Przewodowie w połowie listopada, to generał Mark Milley przekazał jedynie, że próbował skontaktować się ze swoim rosyjskim odpowiednikiem generałem Walerijem Gierasimowem, ale nie był w stanie się z nim połączyć. Amerykański dowódca poinformował, że niezwłocznie po wybuchu rakiety skontaktował się ze swoim ukraińskim odpowiednikiem generałem Wałerijem Załużnym i Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generałem Rajmundem Andrzejczakiem.

We wtorek 15 listopada, około godz. 15:40, w Przewodowie w powiecie hrubieszowskim, w województwie lubelskim, kilka kilometrów od granicy z Ukrainą, doszło do eksplozji. Według pierwszych informacji polskich władz spowodowała ją rakieta najprawdopodobniej rosyjskiej produkcji. W wybuchu zginęły dwie osoby. Wcześniej przez wiele godzin trwał zmasowany rosyjski ostrzał Ukrainy, przede wszystkim jej infrastruktury energetycznej.

Biały Dom potępił Rosję za ataki na infrastrukturę Ukrainy

Stany Zjednoczone ostro potępiły Rosję za ataki na cywilną infrastrukturę Ukrainy. Biały Dom zapowiedział dalsze wsparcie dla Kijowa - zarówno militarne, jak i w przywracaniu dostaw wody, energii i ogrzewania. Podczas poniedziałkowego briefingu w Białym Domu koordynator komunikacji strategicznej prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby powiedział, że Władimir Putin używał żywności jako broni, a teraz próbuje wykorzystać nadchodzące mrozy, by rzucić Ukraińców na kolana. - To jest nikczemne, absolutnie godne pogardy - powiedział.

John Kirby dodał, że zdecydowana większość ostatnich rosyjskich ataków wymierzona jest w cywilną infrastrukturę Ukrainy. - Celem działań Putina jest próba rzucenia Ukraińców na kolana ponieważ nie może rzucić na kolana ukraińskich sił zbrojnych - mówił koordynator komunikacji strategicznej prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

John Kirby powiedział, że USA nadal będą dostarczać uzbrojenie dla Kijowa i szkolić ukraińskie siły zbrojne i współpracować z sojusznikami, aby Ukraina mogła otrzymywać części zamienne, transformatory i inny sprzęt niezbędny do przywracania dostaw prądu, wody i ogrzewania. Wyraził też przekonanie, że Ukraińców nie uda się rzucić na kolana.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: