Ukraińskie media: Rosjanie zamordowali diakona i jego syna w lesie pod Nową Kachowką

Rosyjskie wojsko uprowadziło i zamordowało ukraińskiego duchownego i jego syna w lesie pod Nową Kachowką w obwodzie chersońskim - podała agencja Unian. Nie wiadomo, jakie były motywy tej zbrodni. Duchowny osierocił szóstkę dzieci.
Zobacz wideo Czemu Rosjanie atakują infrastrukturę krytyczną w Ukrainie?

Ukraińska agencja Unian przekazała, że dwaj mężczyźni zostali porwani 22 listopada. Anatolij i Ołeksandr Prokopczuk pracowali w garażu, gdy przyszli do nich rosyjscy żołnierze i wywieźli ich w kierunku sąsiedniej wsi.

Agencja nie podała, jakie były motywy zabójstwa. Anatolij był diakonem Kościoła Ewangelicko-Chrześcijańskiego. Zamordowany duchowny osierocił sześcioro dzieci. Jego zmarły syn miał 19 lat. Pogrzeb obu mężczyzn ma odbyć się 29 listopada.

Wojna w Ukrainie. Władze przestrzegają przed rosyjskimi ostrzałami

Ukraińskie władze po raz kolejny przestrzegają przed możliwymi kolejnymi zmasowanymi rosyjskimi ostrzałami rakietowymi. Kreml atakami na cywilów i ukraińską infrastrukturę próbuje przykryć brak sukcesów na froncie. Rosjanie bez powodzenia atakują w Donbasie, a na południowym odcinku frontu przygotowują się do obrony przed ukraińską ofensywą.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Po zeszłotygodniowych rosyjskich atakach na infrastrukturę wciąż bez prądu pozostaje kilkaset miejscowości. Tymczasem zagrożenie kolejnym zmasowanym ostrzałem rakietowym jest jak najbardziej realne. Kreml nie ukrywa, że terror ma skłonić Ukraińców do ustępstw. Działania Rosjan są odpowiedzią na ich niepowodzenia na froncie - a tam, mimo ciągłych szturmów w Donbasie Rosjanom od wielu tygodni nie udaje się zdobyć Bachmutu i Awdijiwki w obwodzie donieckim.

Jak wyjaśniał rzecznik Wschodniego Zgrupowania Wojsk pułkownik Serhij Czerewatyj, w Donbasie każdej doby Rosjanie po kilkadziesiąt razy szturmują pozycje ukraińskiej armii. Ostrzeliwują też za pomocą artylerii i lotnictwa. Mimo to oraz mimo trudnych warunków pogodowych, ukraińskie wojsko utrzymuje tam obronę.

Jednocześnie, po wycofaniu się z Chersonia, Rosjanie na południu kraju na lewym brzegu Dniepru budują umocnienia. Tam, według amerykańskich analityków z Instytutu Badań Nad Wojną, Rosjanie kopią okopy i tworzą zapory przeciwczołgowe, tak, aby zapobiec ewentualnemu przesuwaniu się wojsk ukraińskich w kierunku Krymu.

Więcej o: