90. rocznica Hołomodoru. W ukraińskich oknach płoną świeczki. Dołączyła kancelaria Dudy. "Wieczna hańba"

- Ukraina nie będzie patrzeć w milczeniu; nasz naród pamięta to straszne milczenie, jakie wybrzmiało w roku 1932 i 1933. Musimy zrobić co w naszej mocy, (...) by Rosja nie mogła traktować żywności jako broni - powiedzial Wołodymyr Zełenski w 90. rocznicę Wielkiego Głodu. Mieszkańcy Ukrainy - a także wszyscy ci, którzy się z nimi solidaryzują - palą dziś w oknach świeczki na znak pamięci o ofiarach Hołodomoru.
Zobacz wideo Borys: Putin chce doprowadzić do wielkiego mrozu na Ukrainie i dewastacji ich gospodarki

W czwartą sobotę listopada Ukraina obchodzi Dzień Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu i Represji Politycznych. Upamiętnia on miliony ludzi, które zmarły w wyniku kryzysu żywnościowego sztucznie wywołanego przez Moskwę. Józef Stalin zarządził wtedy powszechną i przymusową kolektywizację płodów rolnych. Według niektórych szacunków śmierć głodową mogło ponieść do 10 milionów ludzi. Najwięcej osób zginęło na Ukrainie, ale głód spowodował również wiele ofiar na Kubaniu, Powołżu, w Zachodniej Syberii i w Kazachstanie. Wiele państw, w tym Polska, uznało tę tragedię za ludobójstwo.

Hołodomor. Palą w oknach świeczki na znak pamięci

- Dzisiaj upamiętniamy ofiary ludobójstwa, które pochłonęło miliony ukraińskich istnień, także w kontekście ludobójstwa obecnie prowadzonego przez Kreml, które przypomina sytuację z lat 1932-33. Od roku 2014, początku okupacji naszych terytoriów - to jest taka sama prawidłowość, taki sam terror. Ukraina nie będzie patrzeć w milczeniu; nasz naród pamięta to straszne milczenie, jakie wybrzmiało w roku 1932 i 1933. Musimy zrobić co w naszej mocy, by ocalić jak najwięcej ludzkich istnień (...) by Rosja nie mogła traktować żywności jako broni - powiedział w 90. rocznicę Hołomodoru Wołodymyr Zełenski.

- Wielu osobom grozi śmierć głodowa z powodu rosyjskiej blokady ukraińskiego eksportu żywności. Stąd właśnie nasza inicjatywa humanitarna "Zboże z Ukrainy". To niezbędna odpowiedź na zagrożenie stwarzane przez Rosję; odpowiedź Ukrainy oraz jej partnerów. Miejmy nadzieję, że to wystarczy, aby zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe i aby ocalić miliony ludzi przed śmiercią głodową - dodał prezydent Ukrainy.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Papież FranciszekWatykan "rozgoryczony" Chinami. Stolica Apostolska oczekuje wyjaśnień

"Rosja chce rzucić Ukrainę na kolana. Chce wywołać głód w Afryce"

W sobotę Mateusz Morawiecki pojechał do Kijowa. Szef rządu złożył symboliczną wiązankę przed Pomnikiem Ofiar Wielkiego Głodu, który znajduje się w ukraińskiej stolicy. - Ostatnie ataki Rosji na cele cywilne dowodzą, że Rosja z wojny imperialnej zmierza ku terrorowi imperialnemu. Nie możemy pozwolić na to Putinowi, by stał się jak Stalin. A nasze kraje - Polska i Ukraina, wiedzą bardzo dobrze, co to oznacza - powiedział premier.

- 90 lat temu komunistyczna Rosja dopuściła się ludobójstwa na Ukrainie. Poprzez sztucznie wywołany głód, zginęło wtedy co najmniej 100 tys. Polaków tam mieszkających - podkreślił Morawiecki. - Dzisiaj Rosja atakuje różnego rodzaju infrastrukturę cywilną, energetyczną i wodno-kanalizacyjną. Rosja chce rzucić Ukrainę na kolana. Chce wywołać głód w Afryce - doprowadzając do wielkiego napięcia i nacisku migracyjnego na Europę. Kreml chce, by Ukraińcy cierpieli i żeby oni chcieli sami doprowadzić do pokoju, który będzie pokojem na warunkach Putina - dodał polityk.

Ursula von der Leyen powiedziała z kolei, że "90 lat temu głód był wykorzystywany przez Związek Sowiecki jako broń przeciwko narodowi ukraińskiemu". - W ramach swojej brutalnej agresji na Ukrainę Rosja zniszczyła waszą produkcję rolną, celowała w wasze silosy zbożowe i zablokowała wasze porty. W ten sposób Rosja pozbawia niezbędnego dostępu do żywności najsłabsze kraje Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. A potem używa dezinformacji, by obwiniać innych za swoje nikczemne działania. Musimy dalej z tym walczyć - powiedziała szefowa Komisji Europejskiej.

"90 lat temu straszliwy Hołodomor w Związku Sowieckim zabił miliony Ukraińców. Dziś Rosja wykorzystuje głód jako broń w wojnie z Ukrainą, do tworzenia podziałów i dalszej niestabilności wśród reszty świata" - zaznaczył szef NATO Jens Stoltenberg.

Nie żyje minister spraw zagranicznych BiałorusiNie żyje minister spraw zagranicznych Białorusi. "Zawsze popierał Łukaszenkę"

Świeczka na znak, że świat pamięta

Pamięć ofiar Wielkiego Głodu w Ukrainie przywołał również Andrzej Duda. "Wieczna Pamięć milionom Ofiar Wielkiego Głodu wywołanego 90 lat temu w Ukrainie przez stalinowski Związek Sowiecki. Wieczna hańba jego naśladowcom bombardującym dziś ukraińskie miasta, elektrownie, szkoły i szpitale" - napisał. W oknie Pałacu Prezydenckiego zapłonęła świeca, jako znak pamięci o cierpieniu i tragedii milionów ofiar z lat 1932-1933. "Pamiętamy o ofiarach sowieckiego ludobójstwa!" - czytamy na Twitterze KPRP.

Świeczkę w oknie symbolizującą pamięć o ofiarach Hołomodoru wystawił również gubernator obwodu ługańskiego, Serhij Hajdaj. "Nigdy nie zapomnimy tej strasznej, spowodowanej przez człowieka klęski głodu, podczas której reżim sowiecki celowo zagłodził miliony ludzi w Ukrainie. 90 lat później Rosja ponownie rozpoczęła ludobójstwo na Ukraińcach" - napisał, dodając, że "wygramy".

Świeczki zapalają również inni:

"Dziecko kołysało się i powtarzało: jeść, jeść, jeść"

O Hołomodorze pisała m.in. Anne Applebaum, historyczka i znawczyni Europy Środkowo-Wschodniej, w książce "Czerwony głód". W swojej pracy amerykańsko-polska dziennikarka zebrała wypowiedzi osób, którym udało przeżyć się Wielki Głód. Jedna z tych osób nie potrafiła uwolnić się od obrazu dziecka, które "kołysało się do przodu i tyłu, do przodu i tyłu", jednocześnie półgłosem powtarzając "piosenkę": "jeść, jeść, jeść". Inna z kobiet zapamiętała tak wykończoną dziewczynkę, że "widać było, jak pod skórą bije jej serce".

"Wszystkie [dzieci - red.] podobne: o głowach jak ciężkie kłosy, szyjach chudych jak u bociana, pod skórą rąk i nóg było widać ruszające się kości, a sama skóra przypominała żółtą gazę naciągniętą na szkielet. Twarze tych dzieci były stare, wyczerpane, jakby przeżyły na ziemi już siedemdziesiąt lat. A ich oczy, o Boże!" - tak dzieci zapamiętał rosyjski aktywista wysłany do Ukrainy.

Anne Applebaum pisała również o przypadkach zabijania dzieci lub pozostawiania ich na pewną śmierć: "Pewne małżeństwo wsadziło dzieci do głębokiego dołu i tam je zostawiło, by nie patrzeć, jak umierają" i "Pewna kobieta powiedziała sąsiadce, że najmłodsza córeczka jest umierająca, więc nie dała dziewczynce chleba. 'Muszę zachować siły, a dzieci i tak umrą'".

"Wierzcie mi, głód zmienia miłych, uczciwych ludzi w ogłupiałe zwierzęta. Znika rozsądek i wzgląd na innych, żal i sumienie" - powiedziała Ulana Łytwyn, w chwili wywiadu 80-latka, która przeżyła koszmar Hołodomoru.

Przypomnijmy, jeszcze niedawno rosyjskie okręty blokowały dostęp do portów w Ukrainie, uniemożliwiając w ten sposób transport zboża m.in. do Afryki. Amerykański historyk Timothy Snyder podkreślał wówczas, że Władimir Putin również dąży do wywołania głodu. "Rosja planuje zagłodzić mieszkańców Azji i Afryki, by wygrać swoją wojnę w Europie. Jest to nowy poziom kolonializmu i najnowszy rozdział polityki głodu" - pisał.

Więcej na ten temat można przeczytać w poniższym tekście:

Wielki Głód w UkrainiePutin chciał powtórzyć Hołodomor? "Ludzie przypominali wygłodniałe duchy"

Więcej o: