Papież Franciszek rozmawiał z oskarżonym kardynałem. Nie wiedział, że był nagrywany

Trwa proces o korupcję w Watykanie. Sąd wysłuchał nagrania rozmowy telefonicznej między głównym oskarżonym, kardynałem Giovannim Angelo Becciu - byłym prefektem dawnej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych i byłym zastępcą sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej - a papieżem Franciszkiem. Jak podają zagraniczne media, papież nie wiedział, że był nagrywany.

Dwa lata temu papież Franciszek uznał, że "już nie ufa" Becciu i pozbawił go przywilejów wynikających z posiadania godności kardynalskiej. Kardynał jest bowiem zamieszany w tzw. watykański proces stulecia i oskarżony przed Trybunałem Watykańskim o malwersacje finansowe, pranie brudnych pieniędzy, oszustwa, wymuszenia i nadużywanie swojej funkcji. Oprócz Becciu oskarżonych jest jeszcze dziewięć innych osób.

Więcej wiadomości ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Chodzi przede wszystkim o sprawę kamienicy w Londynie, którą Watykan kupił za 275 milionów funtów - w tym ze środków pochodzących ze świętopietrza, czyli przeznaczonych na dobroczynną działalność papieża.

Papież FranciszekPapież Franciszek porównał wojnę w Ukrainie do Wielkiego Głodu

Kardynał nagrał swoją rozmowę z Franciszkiem

W czwartek, w ramach toczącego się procesu o korupcję, w watykańskim sądzie odtworzono nagranie rozmowy telefonicznej Becciu z Franciszkiem z lipca 2021 r. "Nagranie zostało wykonane bez wiedzy papieża przez osobę znajdującą się w pokoju z Becciu, na krótko przed rozpoczęciem procesu i w czasie, gdy papież wciąż dochodził do siebie po poważnej operacji jelit" - podała Agencja Reutera.

Zapis rozmowy opublikowała z kolei agencja ADNKronos. Wynika z niego, iż Becciu poskarżył się papieżowi, że ten już go "skazał" i - jak stwierdził kardynał - wobec tego proces nie jest konieczny.

Becciu próbował też uzyskać od Franciszka potwierdzenie, że zgodził się on na zapłacenie okupu za porwaną przez dżihadystów w Mali kolumbijską zakonnicę. Papież nie wydawał się co do tego przekonany.

Zobacz wideo Papież Franciszek i całowanie pierścienia

"Kochanka kardynała" Becciu i sprawa porwanej zakonnicy

Mowa o uprowadzonej w 2017 r. Glorii Cecilii Narvaez. W kolejnym roku Angelo Becciu, będący wtedy - jak pisze Reuters - "trzecią najpotężniejszą osobą w Watykanie", wynajął Cecilię Marognę - samozwańczą analityczkę bezpieczeństwa - aby skontaktowała go z londyńską firmą wywiadowczą i pomogła wypracować sposób na uwolnienie zakonnicy.

Kobieta na poczet rzekomych negocjacji otrzymała 575 tys. euro z watykańskiego Sekretariatu Stanu. Część pieniędzy została przelana na konto firmy, którą założyła w Słowenii, a reszta do niej samej.

Papież Franciszek - 16 listopada 2022 r.Franciszek pod opieką lekarza Atletico Madryt. "Pacjent sympatyczny, acz uparty"

Policja odkryła, że Marogna - jedna ze współoskarżonych w procesie stulecia, domniemana kochanka kardynała Becciu - wydała sporo z tych środków na własny użytek - w tym luksusowe ubrania i wizyty w uzdrowiskach. Oboje - podobnie jak pozostała ósemka oskarżonych - zaprzeczyli stawianym im zarzutom.

Siostra Narvaez została uwolniona dopiero w 2021 r., cztery lata po porwaniu.

Więcej o: