"Ukraina jest, Ukraina będzie". Zapadła ciemność, orkiestra nadal gra. Wzruszające sceny z Kijowa [WIDEO]

Ostatnie ataki na ukraińską infrastrukturę doprowadziły do tego, że po raz pierwszy w historii ukraińskiej energetyki jądrowej wyłączone zostały wszystkie bloki elektrowni atomowych w kraju. Szef Energoatomu Petro Kotin przekazał, że istnieje realne zagrożenie katastrofą nuklearną i radiacyjną. Tymczasem mieszkańcy Ukrainy się nie poddają - media społecznościowe obiegło wzruszające nagranie z kijowskiej filharmonii. Muzycy zagrali w ciemności utwór "Ukraina jest, Ukraina będzie".

Prezes Energoatomu, Petro Kotin, przedstawił na Telegramie najnowsze informacje po środowym ataku na obiekty infrastruktury energetycznej.

23 listopada 2022 roku miało miejsce smutne wydarzenie w historii ukraińskiej energetyki jądrowej. W związku ze spadkiem częstotliwości w systemie elektroenergetycznym spowodowanym uszkodzeniami infrastruktury energetycznej, w elektrowniach jądrowych Rówieńskiej, Południowoukraińskiej i Chmielnickiej uruchomiono zabezpieczenia awaryjne. Wszystkie bloki energetyczne tych stacji zostały automatycznie odłączone od sieci energetycznej
Tymczasowo zajęta Zaporoska Elektrownia, która nie działa od września tego roku, przeszła w tryb pełnego blackoutu wraz z uruchomieniem wszystkich generatorów dieslowskich. Tym samym, po raz pierwszy w 40-letniej historii ukraińskiej energetyki jądrowej, wyłączono wszystkie bloki energetyczne elektrowni atomowych w kraju

- czytamy w komunikacie szefa Energoatomu.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Dodano, że taką sytuację przewidują przepisy eksploatacyjne elektrowni jądrowych, które wyposażone są w niezawodne systemy bezpieczeństwa, a personel ma niezbędny poziom kwalifikacji i wiedzy, by szybko reagować.

Szef Energoatomu ostrzega przed zagrożeniem katastrofą nuklearną

W dalszej części komunikatu Kotin podkreślił, że istnieje realne zagrożenie katastrofą nuklearną i radiacyjną spowodowaną ostrzałem całego terytorium Ukrainy, w tym elektrowni atomowych.

"Te przestępcze działania Putina i jego popleczników, którzy spychają ludzkość na skraj katastrofy nuklearnej, można nazwać jedynie szantażem całego świata. Rosja musi odpowiedzieć za tę haniebną zbrodnię. Należy niezwłocznie nałożyć dodatkowe surowe sankcje na to państwo - sponsora terroryzmu, w szczególności na Rosatom i powiązane z nim struktury, które są integralną częścią rosyjskiej władzy przestępczej" - pisze Kotin.

Szef Energoatomu dodał, że tylko poprzez zwiększenie nacisku na krwawego agresora i jego dalszą izolację polityczną, gospodarczą i finansową, a także dalsze dostarczanie Ukrainie wszelkiej niezbędnej broni społeczność międzynarodowa może powstrzymać zbrodniczą wojnę wywołaną przez Kreml i groźbę zagłady.

Zobacz wideo Czemu Rosjanie atakują infrastrukturę krytyczną w Ukrainie?

"Energoatom robi wszystko, aby jak najszybciej przywrócić wytwarzanie energii jądrowej. W czwartek rano, 24 listopada 2022 roku, Zaporoska Elektrownia Atomowa otrzymała z systemu elektroenergetycznego Ukrainy zasilanie na własne potrzeby. Wszystkie generatory Diesla zostały wyłączone i przełączone w tryb czuwania. Trwają prace rozruchowe w elektrowniach jądrowych Rówieńskiej, Południowoukraińskiej i Chmielnickiej. W ciągu dnia, gdy system elektroenergetyczny będzie gotowy, jednostki tych stacji zostaną podłączone do sieci elektroenergetycznej i wznowione zostaną dostawy energii elektrycznej na potrzeby naszych mieszkańców i gospodarki kraju" - czytamy w komunikacie.

Ukraina bez prądu. Próba zespołu Filharmonii Kijowskiej w ciemności

Szef gabinetu prezydenta Ukrainy Andrij Jermak stwierdził, że sytuacja na Ukrainie jest bardzo trudna. W wyniku rosyjskich bombardowań - mówił - realne stało się widmo całkowitego blackoutu lub wybuchu epidemii wynikającej z braku bieżącej wody.

Andrij Jermak zaapelował też o nakładanie dalszych sankcji na Rosję, które uderzą nie tylko we władze i przedsiębiorstwa. Jak dodał, te bombardowania w znaczny sposób dotknęły ukraińską ludność cywilną przed początkiem zimy. - W dyskusji o możliwych kolejnych sankcjach wobec Rosji słyszymy często od naszych partnerów dużą o trosce o rosyjską ludność cywilną. Biorąc pod uwagę katastrofę sieci energetycznej na Ukrainie to równanie wypada dla mnie niesprawiedliwie - zaznaczył.

W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia satelitarne pokazujące blackout.

Dźwiękami Lwowa są obecnie agregaty prądotwórcze. "Większość Lwowa jest odłączona od prądu z powodu rosyjskich pocisków manewrujących uderzających w krytyczną infrastrukturę cywilną" - napisał Dimko Zhulktenko, założyciel wojskowego funduszu charytatywnego Dzygaspaw.

Na innych nagraniach widać próbę z Filharmonii Kijowskiej. Członkowie zespołu ćwiczyli w ciemności, przy włączonych latarkach. Muzycy zaśpiewali piosenkę "Ukraina jest. Ukraina będzie". "ludzie przychodzili słuchać, mimo braku prądu" - opisuje Margo Gontar, dziennikarka z Kijowa. Występ można zobaczyć poniżej:

W Ukrainie zaczęły działać tzw. punkty niezłomności

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w środę o utworzeniu w całym kraju tzw. punktów niezłomności. -  Będą tam wszystkie podstawowe usługi, w tym elektryczność, łączność komórkowa i internet, ciepło, woda i podstawowe produkty medyczne. Całkowicie za darmo i przez całą dobę. Punkty będą działać we wszystkich administracjach regionalnych i powiatowych, a także w szkołach, budynkach Państwowego Pogotowia Ratunkowego - mówił.

Agencja Ukrinform przekazała, że w zależności od warunków jeden punkt niezłomności będzie mógł przyjmować od 40 do 500 osób jednocześnie bez ograniczenia czasu pobytu.

Uruchomiona została również specjalna strona internetowa nezlamnist.gov.ua z mapą punktów w całym kraju jest już dostępna. Jest stale aktualizowana.

"Plan Rosji zakłada pozbawienie Ukraińców bez dostępu do prądu, światła i ciepła. W przypadku przedłużającej się awarii, punkty niezłomności staną się wyspą bezpieczeństwa, stabilności, ciepła i naszej jedności, która będzie funkcjonować przez całą dobę i bezpłatnie umożliwiać czasowy pobyt" - czytamy na stronie internetowej.

Europa zbiera generatory prądu dla Ukrainy. Kampanię ogłosiła szefowa europarlamentu

Europejskie miasta przekażą Ukrainie generatory prądu. Start tej kampanii ogłosiła szefowa Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola. W akcję włączyło się stowarzyszenie największych europejskich miast "Eurocities", do którego należą m.in. Warszawa, Kraków, Katowice, Wrocław i Łódź. Zbiorki mają też organizować inne miasta i organizacje.

Metsola powiedziała, że Europa wykazała się już olbrzymią solidarnością wobec Ukrainy, przekazując pomoc militarną i humanitarną. Dodała, że teraz potrzebny jest kolejny wymiar pomocy.

- Robimy to w bardzo praktyczny i konkretny sposób, przede wszystkim, by dostarczyć prąd i czystą wodę do szpitali i domów oraz by zagwarantować funkcjonowanie usług, których na co dzień nie doceniamy. Wzywam miasta i miasteczka w całej Europie, by włączyły się w tę kampanię - dodała przewodnicząca.

Ukraina odłączona od sieci telefonicznych. Działało tylko 44 proc. bazowych stacji

Z kolei szef Państwowej Służby Sieci Specjalnej i Ochrony Informacji Wołodymyr Kondraszow przekazał, że w ostatnim czasie Ukrainie działało jedynie 44 proc. bazowych stacji przekaźnikowych telefonii komórkowej.

- Zmasowane rosyjskie ataki rakietowe na infrastrukturę energetyczną Ukrainy doprowadziły do ??przerw w dostawie prądu w publicznych sieciach komunikacyjnych… O godz. 9.00, 24 listopada, około 44 proc. stacji bazowych operatorów telefonii komórkowej działało w Ukrainie - przekazał Kondraszow, cytowany przez Ukrinform.

Kondraszow dodał, że branża energetyczna, operatorzy komórkowi, operatorzy telekomunikacyjni, Państwowa Służba Łączności Specjalnej i Ochrony Informacji oraz Narodowe Centrum Operacyjno-Technicznego Zarządzania Sieciami Telekomunikacyjnymi pracują przez całą dobę, aby przywrócić łączność w regionach, w których jest ona obecnie niedostępna.

Więcej o: