Koronawirus w Chinach. Kraj znalazł się w "krytycznym punkcie", najgorzej w Pekinie

Chiny zdecydowały o zamknięciu parków, galerii handlowych i muzeów w związku ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem. W ostatnich dniach liczba nowych przypadków przekroczyła 55 tysięcy. Władze Pekinu poinformowały w poniedziałek, że miasto znajduje się "w krytycznym punkcie" i mierzy się z "najpoważniejszą sytuacją" od początku pandemii.

Chiny ogłosiły w czwartek rekordową liczbę zakażeń COVID-19, a miasta w całym kraju wprowadziły lokalne restrykcje, masowe testy i inne ograniczenia, które tylko podsycają frustrację obywateli i pogarszają kondycję drugiej co do wielkości gospodarki świata - podaje Agencja Reutera. W ostatnich dniach liczba nowych przypadków zakażenia koronawirusem przekroczyła 55 tysięcy.

Zobacz wideo Prof. Wojciechowski: Rząd potrzebuje pieniędzy, około 160-170 mld zł wydatków

Pekin w "krytycznym punkcie" 

Połowę tej liczby stanowią zakażenia wykryte w Kantonie i Chonqqing, ale w Pekinie ta liczba również szybko rośnie. Władze stolicy poinformowały w poniedziałek, że miasto znajduje się "w krytycznym punkcie" i mierzy się z "najpoważniejszą sytuacją" od początku pandemii - podaje The Daily Guardian. Służby zaleciły mieszkańcom, pozostanie w domu. Dostęp do budynków użyteczności publicznej wymaga przedstawienia wyniku testu na COVID-19 nie starszego niż 48 godzin. Zdecydowano też o zamknięciu placówek kulturalnych, galerii i parków.

Analitycy z firmy Capital Economics, których cytuje euronews, są zdania, że nadchodzące tygodnie mogą być najcięższe w Chinach od początku pandemii zarówno dla gospodarki, jak i dla służby zdrowia.

Dom Maklerski Nomura obniżył swoją prognozę PKB Chin na czwarty kwartał do 2,4 proc., z 2,8 proc. i obniżył prognozę całorocznego wzrostu do 2,8 proc. z 2,9 proc., co jest znacznie poniżej oficjalnego celu Chin wynoszącego około 5,5 proc. 

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

'Studio Biznes' o pandemii w Chinach i kursach walutChiński "Zero COVID" hamuje gospodarkę. Wszystkim grozi wyższa inflacja

Chiny realizują strategię "zero COVID"

Pomimo obietnic władz dotyczących zmniejszenia ludzkich i ekonomicznych kosztów strategii "zero COVID", przywódcy wykluczyli możliwość zniesienia ograniczeń i próby życia z wirusem. "Surowe ograniczenia w Chinach wydają się surrealistyczne w wielu częściach świata, w których ludzie zdecydowali się żyć z wirusem" - pisze Reuter. Takie decyzje budzą coraz większy sprzeciw społeczny.

W środę w zakładach tajwańskiego przedsiębiorstwa Foxconn w mieście Zhengzhou we wschodnich Chinach wybuchły zamieszki. To największa na świecie fabryka produkująca iPhone'y (Foxconn jest podwykonawcą Apple), która zatrudnia podobno ok. 200 tys. osób.

Pracownicy skarżyli się opóźnienia w wypłacie obiecanych pracownikom premii, co ma być spowodowane właśnie obostrzeniami związanymi z koronawirusem. 

Pracownicy mają też skarżyć się na złe warunki zakwaterowania, a nawet konieczność mieszkania z pracownikami zarażonymi COVID-19. Z relacji niektórych osób wynikało, że firma zamyka pracowników na kwarantannie i nie dostarcza im jedzenia.

Xi JinpingChiny. Xi Jinping zapowiada wzmacnianie armii. "Kluczowe będzie pięć lat"

Więcej o: