Ukraina otwiera 4 tys. Punktów Niezłomności. Wyjaśniamy, czym są

Po masowym ostrzale władze Ukrainy otworzyły tzw. Punkty Niezłomności. To tysiące miejsc w całym kraju, gdzie pracują generatory prądu. Można się tam ogrzać, otrzymać produkty medyczne i naładować telefony.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w środę o utworzeniu w całym kraju tzw. Punktów Niezłomności. To miejsca, gdzie mieszkańcy będą mogli korzystać z wszelkich podstawowych usług.

- Takich punktów przygotowano już ponad 4000, a kolejne są planowane - poinformował ukraiński prezydent w wystąpieniu opublikowanym w mediach społecznościowych. - Będą tam wszystkie podstawowe usługi, w tym elektryczność, łączność komórkowa i internet, ciepło, woda i podstawowe produkty medyczne. Całkowicie za darmo i przez całą dobę. Punkty będą działać we wszystkich administracjach regionalnych i powiatowych, a także w szkołach, budynkach Państwowego Pogotowia Ratunkowego - powiedział Wołodymyr Zełenski.

Kolejny ostrzał infrastruktury krytycznej w Ukrainie

W środę Rosjanie wystrzelili w kierunku Ukrainy 70 rakiet. Cele był podobne jak w przypadku poprzednich zmasowanych ataków - infrastruktura energetyczna. Mimo zestrzelenia ponad 50 rakiet poważnie uszkodzony został ukraiński system energetyczny. Większość Ukraińców pozbawiona jest prądu. Naprawy trwają. Są zabici i ranni.

Zobacz wideo Czy rozważano wprowadzenie stanu wyjątkowego na terenie Polski w związku z wydarzeniami w Przewodowie?

Miejsca, z których dokonano ataków, były podobne jak dotychczas - akwen Morza Czarnego, Morze Kaspijskie i obwód rostowski. Większość rakiet wystrzelono z samolotów. Były to, jak miało to miejsce w poprzednich atakach, przede wszystkim rakiety i Ch-101 i Ch-555.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

W Wyszogrodzie pod Kijowem rakiety zniszczyły dwa budynki mieszkalne. Zginęło tam pięć osób, a 20 zostało rannych.

Od systemu przesyłowego odcięte zostały wszystkie ukraińskie elektrownie atomowe, a także większość elektrociepłowni i elektrowni wodnych. W wyniku ataków większość ukraińskich miast i wsi została pozbawiona prądu. W części obwodów udało się już przywrócić dostawy energii.

Wiceszef administracji prezydenta Kyryło Tymoszenko zapewnia, że prace remontowe trwają. Jak zaznacza, energetycy pracują po to, by przede wszystkim znów połączyć cały system energetyczny w jedną całość. Jak tylko to będzie zrobione, od razu- jak zapewnia wiceszef administracji prezydenta Ukrainy - rozpocznie się podłączenie miast, miasteczek i wsi. Ukraina stawia opór rosyjskiej agresji od 24 lutego.

Ukraina, 23 listopada 2022 r.USA: Rosja może użyć broni chemicznej w Ukrainie. Chodzi o środek Nowiczok

Zełenski: To jest oczywista zbrodnia przeciwko ludzkości

Prezydent Wołodymyr Zełenski przemówił w środę na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, że rosyjskie ataki na cywilną infrastrukturę są zbrodnią przeciwko ludzkości. Posiedzenie w sprawie sytuacji na Ukrainie zwołano na wniosek Kijowa.

Wołodymyr Zełenski mówił do członków Rady Bezpieczeństwa z Kijowa poprzez łącze wideo. Ukraiński przywódca wymieniał bezprawne działania Rosji - niszczenie infrastruktury energetycznej oraz ataki na szkoły, szpitale i dzielnice mieszkaniowe. Zełenski stwierdził, że rosyjski terror prowadzi do włączeń prądu nie tylko na Ukrainie, ale również w Mołdawii.

- Gdy przy temperaturach poniżej zera dziesiątki milionów ludzi pozbawione są dostaw energii, ogrzewania i wody, to jest oczywista zbrodnia przeciwko ludzkości - mówił prezydent Ukrainy.

Zaapelował o przekazywanie Ukrainie systemów obrony powietrznej i antyrakietowej i podziękował krajom, które to robią. Zełenski wezwał Radę Bezpieczeństwa ONZ, by uznała działania Rosji za terroryzm, wykluczając ten kraj z głosowania nad rezolucją w tej sprawie. - Państwo terrorystyczne nie może uczestniczyć w żadnym głosowaniu dotyczącym jego agresji - mówił Wołodymyr Zełenski. Powtórzył też zaproszenie dla dodatkowej misji z ONZ do zbadania krytycznej infrastruktury Ukrainy.

Jarmark Bożonarodzeniowy w Gdańsku będzie działać do 23 grudniaJarmark Bożonarodzeniowy w Gdańsku. Ceny to "miłe zaskoczenie", prąd za 9 zł

Więcej o: