CIA będzie rekrutować niezadowolonych Rosjan? Szef wywiadu: Jesteśmy otwarci na biznes

CIA będzie rekrutować Rosjan? Tak twierdzi zastępca dyrektora operacyjnego David Marlowe. - Szukamy na całym świecie Rosjan, którzy są tak samo zniesmaczeni, jak my. Ponieważ jesteśmy otwarci na biznes - mówi.

"The Wall Street Journal" opublikował we wtorek 22 listopada artykuł, w którym podaje, że "CIA ma na celu rekrutować szpiegów wśród Rosjan niezadowolonych z wojny w Ukrainie". Agencja ma starać się rekrutować urzędników wojskowych, oligarchów czy dyrektorów. 

Zobacz wideo Vincent V. Severski o tym, dlaczego w thrillerze szpiegowskim wciąż trwa silna fascynacja Rosją

CIA będzie rekrutować Rosjan rozczarowanych wojną?

Takie wnioski przedstawił bowiem podczas swojego pierwszego publicznego wystąpienia zastępca dyrektora operacyjnego Centralnej Agencji Wywiadowczej David Marlowe, który wystąpił przed środowiskami akademickimi w Hayden Center na Uniwersytecie George'a Masona. Jak czytamy, Marlowe podkreślił między innymi, że inwazja na Ukrainę była dla Władimira Putina "ogromną porażką", która "otwiera możliwości dla zachodnich agencji wywiadowczych". Zdaniem Marlowe'a przed inwazją na Ukrainę "Putin był w najlepszym dla siebie momencie", jednak "roztrwonił to wszystko".

Szukamy na całym świecie Rosjan, którzy są tak samo zniesmaczeni, jak my. Ponieważ jesteśmy otwarci na biznes

- cytuje "WSJ" i komentuje: "Ile z tego jest brawury CIA, nie sposób powiedzieć".

Więcej aktualnych wiadomości ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

PilneRosja uznana za państwo terrorystyczne. Europosłowie przyjęli rezolucję

Mobilizacja w Rosji. Opozycjonista: Już nie częściowa a powszechna

W Rosji trwa nie częściowa, ale powszechna mobilizacja - alarmują niezależni prawnicy i obrońcy praw człowieka. Dokumenty opublikowane przez portal Mediazona wskazują, że żołnierze kontraktowi po wygaśnięciu umowy nie mogą odejść ze służby, a poborowi wbrew prawu zostaną wysłani na front.

Opozycyjna partia "Jabłoko" wezwała Władimira Putina do podpisania dekretu o zakończeniu częściowej mobilizacji. Minęło kilka dni, a dyktator do tej pory nie odpowiedział na wezwanie opozycyjnej partii. - I nie odpowie - stwierdził w rozmowie z Radiem Svoboda opozycjonista Oleg Stiepanow.

- On nie może podpisać dekretu o zakończeniu częściowej mobilizacji, dlatego że ona się nie zakończyła i dlatego że nie jest ona częściowa, ale jest takim wygodnym mechanizmem pozwalającym na szybki nabór ludzi - tłumaczy opozycyjny polityk. W ocenie Olega Stiepanowa "oczywistym jest, że w swoim świecie on nie może przegrać, ponieważ jest to taki krytyczny punkt, który będzie dużym zagrożeniem dla jego władzy". Według obrońców praw człowieka do armii wcielani są skazańcy, bezdomni, osoby niezdolne do służby wojskowej, a ci, którzy odmawiają wyjazdu na front, narażają się na represje.

Rosyjski atak rakietowy na Kijów, 23 listopada 2022Kijów. Kliczko nie wyklucza ewakuacji: Najcięższa zima od II wojny światowej

Więcej o: