Arabia Saudyjska przeprowadza masowe egzekucje. Polityk interweniuje w sprawie ojca ośmiorga dzieci

Brytyjski polityk z Partii Konserwatywnej apeluje o interwencję w sprawie Jordańczyka skazanego na karę śmierci za rzekomy przemyt narkotyków do Arabii Saudyjskiej. Zdaniem Davida Davisa mężczyzna nie miał warunków, by móc dopuścić się przestępstwa. Sam skazany twierdzi natomiast, że do winy przyznał się tylko ze względu na tortury. Arabia Saudyjska przywróciła w ostatnim czasie wykonywanie kary śmierci za przestępstwa narkotykowe, a z kraju dochodzą wieści o kolejnych egzekucjach.

Były brytyjski minister i sekretarz stanu David Davis postanowił interweniować w sprawie Jordańczyka skazanego na karę śmierci w Arabii Saudyjskiej za przestępstwa narkotykowe. W kraju w ciągu ostatnich dwóch tygodni wykonano łącznie 17 egzekucji - podaje "The Guardian" w środę 23 listopada.

Zobacz wideo Bliźniaczki syjamskie z Janikowa były akcją PR-ową. Ten książę zabił cztery córki

Arabia Saudyjska. Brytyjski polityk interweniuje w sprawie Jordańczyka skazanego na karę śmierci

We wtorek Arabia Saudyjska wygrała z Argentyną podczas mistrzostw świata w Katarze. Król Abd al-Aziz Al Su’ud postanowił uczcić zwycięstwo, ustanawiając środę świętem państwowym. Tymczasem w kraju przeprowadzane są kolejne egzekucje. "Królestwo wcześniej zobowiązało się, że nie będzie nakładać kary śmierci za przestępstwa narkotykowe, ale nagle wycofało się ze swojego słowa, wykonując egzekucję siedmiu Saudyjczyków i dziesięciu obcokrajowców. Arabia Saudyjska dokonała już w tym roku egzekucji 130 osób" - pisze gazeta. ONZ dodaje natomiast, że nie wiadomo, ile osób przebywa aktualnie w celach śmierci, ponieważ egzekucje "są potwierdzane dopiero po ich przeprowadzeniu".

Organizacja Narodów Zjednoczonych wydała oświadczenie, w którym podkreśliła, że wznowienie egzekucji za przestępstwa narkotykowe jest "krokiem godnym ubolewania". "Tym bardziej że pojawia się zaledwie kilka dni po tym, jak znaczna większość państw Zgromadzenia Ogólnego ONZ wezwała do moratorium na karę śmierci na całym świecie" - czytamy.

Były konserwatywny minister David Davis postanowił więc wystosować list do brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Jamesa Cleverly'ego oraz do saudyjskiego ambasadora w Wielkiej Brytanii. Davis zwrócił się z prośbą o interwencję w celu ułaskawienia Jordańczyka Abo al-Kheira, który w 2014 roku został aresztowany za przemyt narkotyków podczas wjazdu do Arabii Saudyjskiej z Jordanii. Mężczyzna twierdzi, że do przestępstw przyznał się tylko dlatego, że był poddawany torturom.

Więcej aktualnych wiadomości ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Protesty w Iranie po śmierci 22-letniej Mashy AminiIran. Parlament wspiera kary śmierci dla aresztowanych po śmierci Amini

Kara śmierci w Arabii Saudyjskiej. Brytyjski polityk broni skazanego Jordańczyka

"Hussein urodził się w biednej rodzinie i przed aresztowaniem pracował na nisko płatnych stanowiskach, aby utrzymać ośmioro swoich dzieci" - zwraca uwagę polityk w swoim liście i dodaje, że "absurdem" jest twierdzenie, że ten "zubożały ojciec ośmiorga dzieci mógł być kiedykolwiek narkotykowym 'królem'". Zdaniem Davisa mężczyźnie brakowało pieniędzy i koneksji, by był w stanie kupować w Jordanii duże ilości narkotyków, które następnie miałby sprzedawać w Arabii Saudyjskiej

"Kiedy Mohammed bin Salman siedział obok szefa FIFA Gianniego Infantino podczas meczu otwarcia, Hussein Abo al-Kheir kulił się w celi, przerażony, że kat zabierze go następnego. Hussein, biedny taksówkarz, był torturowany, by złożyć fałszywe zeznania do przemytu narkotyków" - podaje Reprieve, organizacja pozarządowa zajmująca się łamaniem praw człowieka na całym świecie. 

Jak czytamy, sąd apelacyjny uchylił wyrok mężczyzny w 2017 roku, jednak sześć miesięcy później rząd zarządził nowy proces, w którym mężczyzna ponownie został skazany na karę śmierci.

Mohammed bin SalmanŚmierć Chaszodżdżiego. Saudyjski książę podejrzany o zabójstwo ma immunitet

Więcej o: