Chersoń. Brakuje wody, prądu i ogrzewania. "Ewakuujcie się, jedźcie na zachód"

Władze Chersonia wzywają mieszkańców wyzwolonego z rąk okupanta regionu do ewakuacji. Powodem jest zagrożenie kolejnym ostrzałem ze strony rosyjskiej oraz poważne zniszczenie infrastruktury.

Szef Obwodowej Administracji Wojskowej Jarosław Januszewicz ze względu na duże zagrożenie ostrzałem ze strony rosyjskiej i poważne zniszczenie infrastruktury wezwał mieszkańców Chersonia do ewakuacji. W regionie brakuje wody, prądu i ogrzewania - podaje ukraińska Pravda.

Rosyjskie wojsko znowu ostrzeliwuje Chersoń - przekazał w poniedziałek (21 listopada) na Telegramie Kyryło Tymoszenko z biura prezydenta Ukrainy. W wyniku ataku cztery osoby przebywają w szpitalu, a jedna zmarła podczas hospitalizacji.

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Czy rozważano wprowadzenie stanu wyjątkowego na terenie Polski w związku z wydarzeniami w Przewodowie?

Chersoń. "Ewakuujcie się". Przesiedlonym zostaną zapewnione odpowiednie warunki

Iryna Wereszczuk, wicepremierka i ukraińska ministerka ds. reintegracji terytoriów czasowo okupowanych przekazała na Telegramie, że "rząd oferuje bezpłatną ewakuację do Krzywego Rogu, Mikołajowa i Odessy, z możliwością dalszej ewakuacji do Kirowogradu, Chmielnickiego lub zachodnich regionów Ukrainy". Jak podkreśliła, apel dotyczy w szczególności kobiet z dziećmi, osób starszych, chorych oraz osób z niepełnosprawnościami.

"Przesiedlonym zapewnione zostanie bezpłatne zakwaterowanie w schroniskach, pomoc humanitarna, wyżywienie i pomoc medyczna. Udzielona zostanie również pomoc w wydaniu zaświadczenia o przesiedleńcu wewnętrznym oraz pomoc finansowa ze strony organizacji państwowych i międzynarodowych" - zapewniła Wereszczuk.

Wojna w Ukrainie (zdjęcie ilustracyjne)Ukraina. "Nie ma wody, nie ma prądu, ale jadę". Życie w czasach wojny [ZDJĘCIA]

Wyzwolenie Chersonia. Służba Bezpieczeństwa prowadzi działania stabilizacyjne

Rosjanie zdobyli Chersoń już w pierwszych dniach wojny w Ukrainie. 9 listopada dowódca rosyjskich sił w Ukrainie generał Siergiej Surowikin ogłosił, że Rosjanie wycofują się z regionu na lewy brzeg Dniepru. Dwa dni później Główny Departament Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy przekazał, że Chersoń został oficjalnie wyzwolony i znalazł się pod kontrolą ukraińskich Sił Zbrojnych.

W wielu miejscach, w tym w centrach miast, znajdują się podłożone przez okupantów ładunki wybuchowe. 13 listopada szef władz regionu Jarosław Januszewycz wezwał mieszkańców do zachowania ostrożności. 

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy prowadzi działania stabilizacyjne - identyfikuje miejscowych współpracowników, zdrajców i rosyjskich agentów, którzy mogli pozostać w regionie. Prowadzi również czynności śledcze w celu udokumentowania zbrodni wojennych Federacji Rosyjskiej.

Chersoń (zdjęcie ilustracyjne)Rosjanie wypuścili przestępców z więzienia. Trwają ich poszukiwania

Więcej o: