Doradca Zełenskiego: Negocjacje z Rosją skończyłyby się na żądaniu kapitulacji Ukrainy

- Próby Zachodu, by przekonać Ukrainę do negocjacji z Moskwą, po serii znaczących sukcesów militarnych Kijowa, są "dziwaczne" i sprowadzają się do żądania naszej kapitulacji - ocenił doradca prezydenta Ukrainy, Mychajło Podolak.

Amerykańskie media informowały niedawno, że niektórzy tamtejsi wysocy urzędnicy zaczynają zachęcać Ukrainę do rozważenia rozmów pokojowych z Rosją. Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że choć nie zamyka drzwi do negocjacji, to o pokoju będzie można rozmawiać z Moskwą tylko w jednym wypadku - jeśli Moskwa będzie naprawdę gotowa na pokój; gotowa, by się przyznać, że jest okupantem i gotowa zrekompensować straty narodowi ukraińskiemu.

Wołodymyr Zełenski z żoną udzielili wywiadu stacji CNNWołodymyr Zełenski: Jestem gotowy do rozmów tylko z nową Rosją

Doradca Zełenskiego: Rosja wcale nie chce negocjacji

Do tych sugestii nawiązał też doradca Zełenskiego, Mychajło Podolak. - Próby Zachodu, by przekonać Ukrainę do negocjacji z Moskwą, po serii znaczących sukcesów militarnych Kijowa, są "dziwaczne" i sprowadzają się do żądania naszej kapitulacji - stwierdził w rozmowie z agencją AFP. Jego wypowiedzi zacytowała telewizja France24. - Oznaczałoby to, że kraj, który odzyskuje swoje terytoria, musi skapitulować przed krajem, który przegrywa - dodał.

Zdaniem Podolaka Moskwa nie złożyła Kijowowi "żadnej bezpośredniej propozycji" rozmów pokojowych. - Rosja nie chce negocjacji, tylko prowadzi kampanię informacyjną pod nazwą "negocjacje". Będzie po prostu grać na zwłokę. W międzyczasie przeszkoli zmobilizowane siły, zgromadzi dodatkową broń i umocni swoje pozycje - ostrzegł doradca Wołodymyra Zełenskiego.

Więcej informacji o wojnie w Ukrainie na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Wołodymyr ZełenskiWołodymyr Zełenski przedstawił 10 warunków Ukrainy przed szczytem G20

Podolak uważa, że mimo wielkiej porażki, jaką dla Rosji było wyzwolenie kluczowego miasta - Chersonia - przez siły ukraińskie, Władimir Putin wciąż "może zniszczyć Ukrainę, bo to jego obsesja". - Negocjowanie z nim nie ma sensu - ocenił.

- Wojna skończy się wtedy, kiedy odzyskamy kontrolę nad naszymi granicami i kiedy Rosja zacznie się bać Ukrainy - podsumował.

Zobacz wideo Pszczel o milczeniu generała Gierasimowa: Nie miał instrukcji od swojego szefa

Minister obrony Ukrainy: Negocjacje tak - ale dopiero, jak Rosjanie wycofają się z naszego kraju

Pomysł ukraińsko-rosyjskich rozmów pokojowych skomentował też wiceszef MON Ukrainy. Wołodymyr Hawryłow powiedział w brytyjskiej telewizji, że negocjacje nastąpią dopiero wtedy, kiedy rosyjskie wojska opuszczą każdy centymetr jego kraju, w tym zaanektowany w 2014 r. Półwysep Krymski i wschodnie regiony kontrolowane od ośmiu lat przez prorosyjskich separatystów.

- Ukraińskie społeczeństwo zdecydowało: idziemy do końca. Nie ma znaczenia, jaki scenariusz jest na stole. Ludzie przelali mnóstwo krwi i włożyli mnóstwo wysiłku w to, co już osiągnęliśmy. Wszyscy wiedzą, że jakakolwiek zwłoka czy zamrożenie konfliktu będzie tylko kontynuacją tej wojny przeciwko istnieniu Ukrainy jako narodu - podkreślił. Więcej w tym artykule:

Wojna w Ukrainie (zdjęcie ilustracyjne)Kiedy skończy się wojna? Wiceszef MON Ukrainy wskazuje możliwy termin

Więcej o: