USA. Republikanie zdobyli większość w Izbie Reprezentantów. "Amerykanie gotowi na nowy kierunek"

218 - tyle miejsc w liczącej 435 członków Izbie Reprezentantów zajmą Republikanie. Oznacza to odebranie władzy Demokratom w Izbie. Przewaga jest niewielka, a w niektórych stanach USA nadal trwa liczenie głosów po wyborach połówkowych do amerykańskiego parlamentu.

Republikanie zdobyli kontrolę nad Izbą Reprezentantów najmniejszą większością w XXI wieku - podaje AP. Agencja przypomina, że w 2001 r. różnica między rządzącymi Republikanami a Demokratami wyniosła zaledwie 9 mandatów - odpowiednio było to 221 miejsca do 212. W Izbie zasiadło też dwóch niezależnych polityków. 

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Ameryka to naród podzielony? Kohut: Myślę, że tak i ten podział się cały czas pogłębia

USA. Republikanie z większością w Izbie Reprezentantów. "Amerykanie gotowi na nowy kierunek"

Lider Republikanów w Izbie Reprezentantów Kevin McCarthy podkreślił, że jego ugrupowanie chce wprowadzić zmiany w narodzie amerykańskim. Na Twitterze napisał, że "Amerykanie są gotowi na nowy kierunek, a Republikanie w Izbie Reprezentantów są gotowi, by im to zapewnić".

Agencja AP podkreśla, że nowa większość wprowadzi nową grupę przywódców w Waszyngtonie. Jeśli McCarthy zostanie wybrany na następcę Nancy Pelosi, która jest spikerką Izby (a więc pełni w niej najwyższe stanowisko), prawdopodobnie nie będzie dążył do łagodzenia sporu między oboma partiami. AP zwraca uwagę, że większość Republikanów wybranych w listopadowych wyborach jest związana z byłym prezydentem Donaldem Trumpem. To politycy, którzy odrzucili wyniki wyborów prezydenckich w 2020 r., 

McCarthy wygrał nominację na spikera Izby Reprezentantów we wtorek, ale formalne głosowanie zaplanowane jest na styczeń, kiedy nowy Kongres zbierze się na pierwszym posiedzeniu.

Z dumą ogłaszam, że era jednopartyjnych rządów Demokratów w Waszyngtonie dobiegła końca

- powiedział McCarthy po zdobyciu nominacji.

Prezydent USA Joe Biden pogratulował Partii Republikańskiej

Zwycięstwa Republikanom pogratulował prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden. "Gratuluję przywódcy McCarthy'emu zdobycia przez Republikanów większości w Izbie Reprezentantów i jestem gotów na współpracę, aby uzyskać rezultaty dla pracujących rodzin" - czytamy w oświadczeniu zamieszczonym na stronie Białego Domu.

Zeszłotygodniowe wybory pokazały siłę i odporność amerykańskiej demokracji. Nastąpiło silne odrzucenie negacjonistów wyborów, przemocy politycznej i zastraszania. Padło stanowcze oświadczenie, że w Ameryce wola ludu zwycięża

- napisał Biden w oświadczeniu.

Dodał, że "przyszłość jest zbyt obiecująca, aby dać się złapać w pułapkę wojny politycznej".

CNN ostrzega: Republikanie już myślą o śledztwach

Jak informuje stacja CNN, republikanie, którzy przejmą Izbę Reprezentantów, mają chrapkę na to, by uprzykrzyć życie demokratów poprzez różnorakie dochodzenia dotyczące rządów poprzedniej Izby. Jak podaje stacja, chodzi m.in. o śledztwa w sprawach: chaotycznego wycofania się z Afganistanu, polityki granicznej nadzorowanej przez sekretarza bezpieczeństwa wewnętrznego Alejandro Mayorkasa, początków pandemii COVID-19 (w tym procesu decyzyjnego stojącego za zamknięciem szkół), przeszukania Mar-a-Lago przez FBI, czy syna prezydenta Joe Bidena - Huntera.

Republikanie z Izby Reprezentantów mogą również wykorzystać swoją większość, aby przepchnąć kontrnarrację wokół ataku z 6 stycznia 2021 r. Zdaniem CNN, partia byłego prezydenta Donalda Trumpa będzie próbowała go wybielić po tym, jak brutalny tłum jego zwolenników zaatakował Kapitol.

Wybory midterm w USA. Demokraci utrzymali Senat

Wybory połówkowe w Stanach Zjednoczonych odbyły się 8 listopada. Amerykanie wybierali całą Izbę Reprezentantów, którą reprezentuje 435 polityków wybieranych raz na dwa lata oraz 1/3 polityków w Senacie (35 ze 100 miejsc) wybieranych na sześcioletnią kadencję. W niektórych stanach wciąż trwa liczenie głosów, a do zdobycia jest jeszcze siedem mandatów w Izbie Reprezentantów. 

Demokraci zachowają kontrolę nad Senatem - na razie mają w nim co najmniej 50 głosów na 100 miejsc - ale w przypadku remisów większość zapewni im głos wiceprezydent Kamali Harris, która jest przewodniczącą izby. Kolejny mandat Demokraci będą mogli uzyskać po drugiej turze wyborów w Georgii, którą zaplanowano na 6 grudnia.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: