Joe Biden: jest "mało prawdopodobne", że pocisk, który spadł na Polskę, został wystrzelony z Rosji

Pocisk, który spadł w Przewodowie i spowodował wybuch, który zabił dwie osoby, z małym prawdopodobieństwem został wystrzelony z terytorium Rosji. Tak stwierdził prezydent Stanów Zjednoczonych w rozmowie z reporterami. Joe Biden powołał się na wstępne informacje, ale dziennikarze zwracają uwagę na możliwe niedopowiedzenia.

- Istnieją wstępne informacje, które to kwestionują. Nie chcę tego przesądzać, dopóki całkowicie tego nie zbadamy - powiedział Joe Biden w odpowiedzi na pytanie dziennikarza, czy można już określić, czy pocisk, który spadł na Polskę, wystrzelono z Rosji.

Joe Biden o pocisku, który spadł na Przewodów

Prezydent Stanów Zjednoczonych dodał, że "jest mało prawdopodobne z punktu widzenia trajektorii" lotu rakiety, zastrzegając, że "zobaczymy", jakie będą wyniki ustaleń. Nie jest to zatem wypowiedź jednoznacznie i ostatecznie wykreślająca Rosję. Dziennikarz, który zadał pytanie prezydentowi, przekazał, że będzie starał się otrzymać wyjaśnienie, czy Biden miał na myśli to, że mało prawdopodobne jest, że pocisk został wystrzelony z terytorium Rosji, czy też chodziło mu o wystrzelenie przez siły rosyjskie, w tym przebywające na przykład w Ukrainie. Inaczej: ze słów prezydenta można wywnioskować, że pocisk nie został wystrzelony z Rosji, ale nie mówi on, że rakiety nie wystrzelili Rosjanie z innego terytorium. 

Radar sieci wczesnego wykrywania NATO RAT-31DL. Tu akurat na terytorium Czech. Taki sam stoi w Łabuniach, tylko na wysokiej betonowej wieżyNATO najpewniej widziało, jeśli coś spadło na Przewodowo

Amerykański prezydent wyszedł do reporterów po nadzwyczajnym spotkaniu przedstawicieli G7 i państw NATO. Te pilne rozmowy odbyły się w kuluarach szczytu G20 na indonezyjskiej wyspie Bali. Zwołał je Joe Biden, w sali hotelu, w którym się zatrzymał. Przy dużym okrągłym stole zasiedli przywódcy Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Japonii, Wielkiej Brytanii, Unii Europejskiej w osobie przewodniczącego Rady Europejskiej, a także szefowie rządów Hiszpanii i Holandii, które wchodzą w skład NATO.

Biden powiedział też, że wśród uczestników spotkania była "całkowita jednomyślność", aby wesprzeć polskie śledztwo w sprawie wybuchu. - Upewnię się, że dowiemy się, co dokładnie się wydarzyło - dodał i zapowiedział, że następny krok zostanie ustalony wspólnie wraz z postępami śledztwa.  

Wybuch w Przewodowie

We wtorek 15 listopada, około godz. 15:40, w Przewodowie w powiecie hrubieszowskim, w województwie lubelskim, kilka kilometrów od granicy z Ukrainą, doszło do eksplozji. Według informacji polskich władz, spowodowała ją rakieta najprawdopodobniej rosyjskiej produkcji. W wybuchu zginęły dwie osoby. Wcześniej przez wiele godzin trwał zmasowany rosyjski ostrzał Ukrainy, przede wszystkim jej infrastruktury energetycznej. 

Na stronie głównej Gazeta.pl prowadzimy relację na żywo - także przez całą noc - w związku z eksplozją rakiety na terytorium Polski. Można ją śledzić pod tym linkiem.

Zobacz wideo Andrzej Duda apeluje o spokój i zapewnia: "Czekamy na ustalenia naszych śledczych"
Więcej o: