Liban. Samolot pasażerski został trafiony pociskiem. Winna jest tradycja

Samolot pasażerski lecący z Jordanii do Bejrutu został trafiony pociskiem podczas lądowania. Dla prezesa linii Middle East Airlines incydent nie jest niczym zaskakującym. Wiąże się z libańską kulturą.

Do zdarzenia doszło w czwartek (10 listopada) podczas lądowania samolotu pasażerskiego Airbus A320-232 libańskich linii Middle East Airlines w Bejrucie. Maszyna, która leciała z Jordanii, została trafiona przypadkowym pociskiem.

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Alarmowy start polskich F-16

Liban. Dziura w kadłubie samolotu

Na pokładzie była libańska parlamentarzystka Paula Yacoubian. Polityczka udostępniła zdjęcia na Twitterze, na których widać dziurę w kadłubie samolotu. Jak przekazała, powstała ona tuż nad jej głową. Nikt z pasażerów nie został ranny. 

11 listopada postrzelony Airbus wrócił do pracy, startując do Kairu w Egipcie o 08:10 czasu lokalnego - pokazują dane FlightRadar24.com.

Izrael dokonał ostrzału celów w Libanie w odpowiedzi na atak rakietowyNiespokojnie na granicy Izraela i Libanu. Doszło do ostrzału

Za atak na samolot odpowiada tradycja

Prezes linii lotniczych Middle East Airlines przekazał, że incydent nie jest niczym zaskakującym - podaje Agencji Reutera. Każdego roku podobne zdarzenie dotyczy ok. ośmiu samolotów stojących na lotnisku w Bejrucie. Jednak 10 listopada kula po raz pierwszy trafiła maszynę w trakcie lotu.

"Zabłąkane kule to niebezpieczny element związany z libańską kulturą. Władze starają się z nim walczyć, jednak wielu Libańczyków nadal praktykuje uroczyste wystrzały w powietrze. Robi się tak z okazji ważnych uroczystości np. zdania egzaminów czy przemówień polityków" - wyjaśnia Agencja. 

W latach 2010-2021 zabłąkane kule powodowały średnio siedem zgonów i 15 obrażeń rocznie - podaje bejruckie centrum badawcze Information International. - Te praktyki muszą zostać powstrzymane. Jest to zagrożenia dla lotniska i całego naszego ruchu lotniczego - powiedział Mohamad El Hout, prezes libańskich linii.

Więcej o: