ISW z nową analizą o Chersoniu. "Rosyjski odwrót raczej nie jest pułapką"

Amerykański Instytut Studiów nad Wojną uważa, że priorytetem rosyjskich wojsk w rejonie Chersonia jest zorganizowane wycofanie się za Dniepr. Rosyjska armia ogłosiła w środę, że opuszcza miasto.

Według amerykańskich analityków Rosjanie nie będą próbowali powstrzymywać ukraińskiego natarcia w okolicach Chersonia. Eksperci Instytutu podkreślają, że ukraińska kontrofensywa rozpoczęła się już w sierpniu. Była to skoordynowana kampania, która miała zmusić rosyjskie wojska do wycofania się za Dniepr bez konieczności podejmowania natarcia. Instytut zwraca uwagę, że rosyjskie źródła potwierdzają, iż ukraińskie ostrzały przerwały arterie zaopatrzeniowe Rosjan.

"Rosyjski odwrót z zachodniego brzegu Dniepru raczej nie jest pułapką, która ma wciągnąć ukraińskich żołnierzy w kosztowne walki w rejonie Chersonia, jak sugerują niektóre źródła na Ukrainie i Zachodzie" - piszą analitycy think tanku z USA.

"Rosyjscy dowódcy z pewnością będą próbowali spowolnić postęp sił ukraińskich, aby zapewnić uporządkowane wycofanie oddziałów, a niektóre z nich mogą pozostać, aby opóźnić ukraińskie oddziały w samym Chersoniu - ale te walki będą środkiem do umożliwienia wycofania się jak największej liczby rosyjskich jednostek" - prognozuje ISW.

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie na stronie głównej Gazeta.pl

"Mieszanina gniewu i niepokoju". Reakcje na wycofanie wojsk rosyjskich z Chersonia

Instytut zauważa, że rosyjska przestrzeń informacyjna zareagowała na ogłoszenie odwrotu wojsk z Chersonia "mieszaniną gniewu i niepokoju". Kilku rosyjskich blogerów militarnych podkreślało, że odwrót jest naturalną konsekwencją systematycznych błędów w rosyjskich strukturach wojskowych i dowódczych. Decyzję Moskwy określono, jako nieunikniony rezultat niuansów politycznych pozostających poza sferą kontroli wojskowej.

"Rosyjskie źródła podkreślają także, że jest to duża porażka dla rosyjskich sił, ponieważ tracą one terytorium anektowane przez Rosję i uważane za jej własne" - pisze w raporcie ISW.

Amerykański think tank podkreśla, że z Rosji docierają głosy, które chwalą decyzję gen. Surowikina. Wskazano, że rosyjscy przywódcy wyciągnęli lekcję ze skutków katastrofalnego rosyjskiego odwrotu z obwodu charkowskiego w połowie września.

Zobacz wideo "Putin postawił wszystko na jedną kartę. Dał ostatnią szansę generałom"

"Znany rosyjski bloger wojenny, który wcześniej ostro krytykował prowadzenie operacji rosyjskich, stwierdził, że Surowikin "dostał to, co dostał", kierując operacjami w obwodzie chersońskim, i zasugerował, że zrobił wszystko, co mógł w tych okolicznościach, więc nie można go winić" - zauważa ISW.

Prigożyn i Kadyrow popierają decyzję Surowikina. "Uratował życie tysiącom ludzi"

"Finansujący Grupę Wagnera Jewgienij Prigożyn wyraził swoje poparcie dla odwrotu i nazwał je "największym osiągnięciem" Surowikina w związku z wyrażoną przez Surowikina chęcią zapewnienia bezpieczeństwa rosyjskim oddziałom. Przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow zgodził się z oceną Prigożyna i stwierdził, że Surowikin uratował życie tysiącom ludzi i szuka korzystniejszych pozycji" - czytamy w raporcie ISW.

Jak zauważa amerykański instytut te reakcje, zwłaszcza Kadyrowa i Prigożyna, znacznie różnią się od ostrej krytyki, m.in. ze strony gen. Aleksandra Łapina

"Surowikin od momentu ogłoszenia jego nominacji na dowódcę sił rosyjskich w Ukrainie systematycznie tworzył osłonę informacyjną dla swoich decyzji i ewentualnego wycofania się Rosjan ze swoich pozycji w obwodzie chersońskim" - informuje ISW.

Przypomnijmy, w środę po południu kremlowski minister obrony Siergiej Szojgu oraz głównodowodzący rosyjskich okupacyjnych wojsk na Ukrainie Siergiej Surowikin zapowiedzieli wycofanie wojsk z Chersonia. Surowikin stwierdził, że operacja wycofywania się z prawobrzeżnej Chersońszczyzny ma się rozpocząć już niebawem. Rosyjskie oddziały mają być rozlokowane na lewym brzegu Dniepru i tam przygotowywać obronę.

Więcej o: