Rosjanie przygotowują się do obrony Krymu? Na zdjęciach satelitarnych widać okopy

Benjamin Pittet, ekspert od zdjęć satelitarnych, opublikował materiały, z których wynika, że Rosjanie zaczęli budować nowe okopy w północnej części zaanektowanego Krymu. "W całym regionie widoczne są liczne inne stanowiska. Budują fortecę" - pisze Pittet.

Rosjanie zaczęli kopać okopy w północnej części tymczasowo okupowanego ukraińskiego Krymu - informuje Benjamin Pittet, ekspert, który specjalizuje się w analizie zdjęć satelitarnych i geolokalizacji.

Zdjęcia wykonane 8 listopada pokazują, że Rosjanie odbudowali okopy punktu kontrolnego Chonhar między Krymem a obwodem chersońskim. Zbudowano także nowe umocnienia.

"Podobnie sytuacja wygląda w północno-zachodniej części Krymu, niedaleko Armiańska. Stare okopy są odnawiane, kopane są także nowe" - pisze Pittet. "Na tym zdjęciu widzimy koparkę kopiącą nowy rów"- dodaje.

Jak podaje ekspert, nieco dalej na północ budowane są inne pozycje. "Na przykład w Nowotrojićke wykopano ogromną pozycję defensywną. W całym regionie widoczne są liczne inne stanowiska. Budują fortecę" - opisuje.

Zobacz wideo Girzyński o budowie muru na granicy z Rosją: Lepiej pobudować coś ponad miarę niż zaniedbać

Tworzenie przez Rosjan okopów w północnej części zaanektowanego Krymu może sugerować, że obawiają się oni ofensywy wojsk ukraińskich. Od końca sierpnia Ukraińcy kontynuują kontrofensywę w obwodzie chersońskim na południu kraju.

Rosjanie zapowiedzieli wycofanie się z prawobrzeżnej Chersońszczyzny

Głównodowodzący rosyjskiej armii na Ukrainie Siergiej Surowikin zapowiedział w środę, że operacja wycofywania się z prawobrzeżnej Chersońszczyzny ma się rozpocząć już niebawem. Rosyjskie oddziały mają być rozlokowane na lewym brzegu Dniepru i tam przygotowywać obronę.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

W odpowiedzi na te informacje doradca ukraińskiego prezydenta Mychajło Podolak przekazał, że jest zbyt wcześnie, by mówić o rosyjskim wycofaniu się z okupowanego Chersonia. Jak podkreślił, takie twierdzenia nie mają sensu, dopóki nad Chersoniem nie powiewa ukraińska flaga.

Jan Krzysztof ArdanowskiPolityk PiS krytykuje Kaczyńskiego. "Gdzie są ci doradcy?!"

Informacje o możliwym wycofaniu się Rosjan z prawobrzeżnej Chersońszczyzny ukraińskie władze uważały do tej pory za element gry informacyjnej i wskazywały, że okupanci przygotowują się w Chersoniu do walk ulicznych. Dziś jednak żołnierze Federacji Rosyjskiej wysadzili szereg mostów na prawobrzeżnej Chersońszczyźnie, aby zahamować kontrofensywę Ukraińców.

Rosja naciska na negocjacje z Ukrainą

W ostatnich dniach wysoko postawieni urzędnicy Kremla naciskają na rozpoczęcie negocjacji ze stroną ukraińską. Rzeczniczka prasowa MSZ Federacji Rosyjskiej Maria Zacharowa powiedziała, że Rosjanie są gotowi do negocjacji z Ukrainą, "biorąc pod uwagę obecne realia" - podaje Ukraińska Prawda. - Wciąż jesteśmy otwarci na negocjacje. Nigdy z nich nie zrezygnowaliśmy. Jesteśmy oczywiście gotowi je przeprowadzić, biorąc pod uwagę realia, które się w tej chwili pojawiają - mówiła Zacharowa.

Wołodymyr ZełenskiPodolak: Słowa i działania Rosjan ws. Chersonia są rozbieżne

To nie pierwsza próba nacisku na negocjacje z Ukrainą ze strony Kremla w ostatnich dniach. 8 listopada wiceszef rosyjskiego MSZ Andrij Rudenko oświadczył, że Federacja Rosyjska nie ma żadnych warunków wstępnych do rozmów z Ukrainą. Polityk przekonywał, że aby doszło do negocjacji, wystarczy "dobra wola" Kijowa, a wcześniejsze rozmowy zostały przerwanie "nie z winy Moskwy". 

Więcej o: