Podolak: Słowa i działania Rosjan ws. Chersonia są rozbieżne. Zełenski stanowczo o negocjacjach

Mychajło Podolak, doradca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy, powiedział, że znaczna grupa rosyjskiego personelu wojskowego wciąż pozostaje w Chersoniu. Wołodymyr Zełenski podkreślił z kolei, że wycofanie Rosjan nie jest powodem do rozpoczęcia negocjacji.

Rosja ogłosiła wycofanie wojsk z prawego brzegu Dniepru w obwodzie chersońskim. Jak podkreślają niezależni analitycy wojskowi, dotyczy to też Chersonia. Wojska okupacyjne porzucając miasto chcą, aby w propagandowym przekazie odwrót wyglądał jak zaplanowana operacja.

Z propozycją wycofania żołnierzy z Chersonia i prawobrzeżnej części obwodu zwrócił się do ministra obrony Siergieja Szojgu głównodowodzący rosyjskimi siłami na Ukrainie, generał Siergiej Surowikin. Szef resortu propozycję przyjął i zarządził odwrót. Rosjanie przyznali, że nie są w stanie na tym odcinku frontu skutecznie zaopatrywać swoich żołnierzy. Już wcześniej z prawobrzeżnych rejonów ewakuowano rosyjskich urzędników i prorosyjskich separatystów.

W środę wieczorem te doniesienia skomentowała strona ukraińska. Mychajło Podolak, doradca szefa Kancelarii Prezydenta, powiedział, że znaczna grupa rosyjskiego personelu wojskowego wciąż pozostaje w Chersoniu. - Ukraina nie widzi żadnych oznak odwrotu Rosjan bez walki, pomimo oświadczenia Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej - przekazał. Według Podolaka do regionu ściągany jest dodatkowy skład osobowy. - Słowa i działania Rosjan są rozbieżne - podsumował.

 - Wycofanie się Rosji z Chersonia nie jest powodem do rozpoczęcia negocjacji - dodał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Wcześniej ukraiński przywódca mówił, że jest otwarty na rozmowy z Rosją, ale tylko na "prawdziwe" negocjacje, które mają przywrócić granice Ukrainy, przyznać jej odszkodowania za rosyjskie ataki i ukarać winnych zbrodni wojennych. 

Zobacz wideo Girzyński o budowie muru na granicy z Rosją: Lepiej pobudować coś ponad miarę niż zaniedbać

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Rosja zajęła obwód chersoński w marcu. We wrześniu ogłosiła aneksję tych ziem, ale rosyjscy żołnierze nie byli w stanie obronić się przed ukraińską kontrofensywą. Wcześniej władze w Kijowie zapowiedziały, że odzyskają wszystkie ziemie zagarnięte przez reżim Władimira Putina.

Rosja naciska na negocjacje z Ukrainą

W ostatnich dniach wysoko postawieni urzędnicy Kremla naciskają na rozpoczęcie negocjacji ze stroną ukraińską. Rzeczniczka prasowa MSZ Federacji Rosyjskiej Maria Zacharowa powiedziała, że Rosjanie są gotowi do negocjacji z Ukrainą, "biorąc pod uwagę obecne realia" - podaje Ukraińska Prawda. - Wciąż jesteśmy otwarci na negocjacje. Nigdy z nich nie zrezygnowaliśmy. Jesteśmy oczywiście gotowi je przeprowadzić, biorąc pod uwagę realia, które się w tej chwili pojawiają - mówiła Zacharowa.

Siergiej SzojguWojna w Ukrainie. Szojgu nakazał wycofanie wojsk rosyjskich z Chersonia

To nie pierwsza próba nacisku na negocjacje z Ukrainą ze strony Kremla w ostatnich dniach. 8 listopada wiceszef rosyjskiego MSZ Andrij Rudenko oświadczył, że Federacja Rosyjska nie ma żadnych warunków wstępnych do rozmów z Ukrainą. Polityk przekonywał, że aby doszło do negocjacji, wystarczy "dobra wola" Kijowa, a wcześniejsze rozmowy zostały przerwanie "nie z winy Moskwy". 

Więcej o: