Meksyk. 2-letni chłopiec połknął baterię, ta pękła. Dziecko walczy o życie w szpitalu

Dwuletni Dylan pochodzący z Meksyku połknął baterię. Ta pękła w jego ciele, powodując rozległe obrażenia przełyku i infekcję płuc. Dziecko od dwóch tygodni jest w szpitalu. Lekarze walczą o jego życie.

O tym, jak niebezpieczne jest połknięcie przez dziecko baterii, boleśnie przekonali się rodzice dwuletniego Dylana Alejandro z Meksyku. Chłopiec trafił do szpitala, gdzie walczy o życie. 

Zobacz wideo Policyjny dron wykorzystany w poszukiwaniach schorowanej 38-latki

Meksyk. Chłopiec, który połknął baterię walczy o życie

23 października mama Dylana Alejandro zdecydowała się zabrać chłopca do szpitala, po tym, jak zauważyła jego problemy z oddychaniem. Lekarze z placówki w Cananea, w stanie Sonora, po przebadaniu chłopca odkryli, że ten połknął baterię. Dwulatek natychmiast został przewieziony do znacznie większego ośrodka w Hermosillo. Tam od ponad dwóch tygodni lekarze walczą o jego życie na oddziale intensywnej terapii.

Nayeli Guadalupe Coronado Nino, matka dwulatka, poinformowały meksykańskie media o złym stanie chłopca, który na skutek połknięcia baterii doznał rozległych oparzeń przełyku i infekcji jednego z płuc.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zły stan chłopca uniemożliwia operację

Jak podają lokalne media, zanim bateria eksplodowała w ciele chłopca, medycy przygotowywali go do operacji. Używali w tym celu aparatury do wprowadzania tlenu do krwi. Pęknięcie baterii poskutkowało znacznym pogorszeniem się stanu zdrowia dziecka. Krew Dylana nie jest już zdolna do przetwarzania tlenu, co uniemożliwia przeprowadzenie przez chirurgów operacji. Lekarze pracują nad ustabilizowaniem poziomu tlenu we krwi chłopca, by móc podjąć dalsze działania.

W mediach społecznościowych została uruchomiona zbiórka, aby pomóc finansowo rodzinie Dylana. Niezamożni rolnicy z Meksyku nie posiadają ubezpieczenia zdrowotnego, które mogłoby pokryć wysokie koszty leczenia.

Więcej o: