"Kucharz Putina" przyznaje: Ingerowałem w wybory w USA. Jest komentarz rzeczniczki Białego Domu

Jewgienij Prigożyn, rosyjski oligarcha znany jako "kucharz Putina", przyznał, że wpływał na wyniki wyborów w Stanach Zjednoczonych. Podkreślił, że wciąż będzie to robił. Do jego słów odniosła się rzeczniczka Białego Domu. - Nie jest to zaskakujące - stwierdziła.

"Ingerowaliśmy [w wybory w USA - red.], ingerujemy i będziemy nadal ingerować. Ostrożnie, z chirurgiczną dokładnością i po swojemu, jak tylko my to umiemy" - napisał Jewgienij Prigożyn w mediach społecznościowych. Wpis opublikował w poniedziałek - na dzień przed startem wyborów połówkowych w USA (8 listopada).

Kampania przed wyborami do Kongresu USA - Joe BidenWybory w USA rozpoczęte. Demokraci mają problem. Biden: Demokracja jest zagrożona

Prigożyn miał ingerować w wybory w USA. Rzeczniczka Białego Domu uspokaja

Do słów Prigożyna odniosła się rzeczniczka prasowa Białego Domu Karine Jean-Pierre. Stwierdziła, że "nie jest to zaskakujące", iż Rosja próbuje promować narracje "mające na celu podważenie demokracji".

- Jest powszechnie znane i dobrze udokumentowane w przestrzeni publicznej, że podmioty związane z Jewgienijem Prigożynem starały się wpływać na wybory na całym świecie, w tym w Stanach Zjednoczonych - powiedziała na konferencji prasowej.

- Wiemy również, że część działań Rosji skupia się na promowaniu narracji mających na celu podważenie demokracji oraz sianie podziałów i niezgody. Nie jest zatem zaskakujące, że Rosja podkreśla swoje próby i fabrykuje historie o swoich sukcesach w przeddzień wyborów - dodała.

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Jean-Pierre podkreśliła, że USA "pracowały nad ujawnieniem i przeciwdziałaniem złośliwym wpływom Rosji w miarę ich odkrywania" a "kucharz Putina" został objęty sankcjami przez Stany Zjednoczone, Unię Europejską i Wielką Brytanię.

W lipcu Departament Stanu USA zaoferował nagrodę w wysokości do 10 mln dolarów za informacje o Prigożynie w związku z jego "zaangażowaniem w ingerencję w wybory w USA" - przypomniała Agencja Reutera.

Zobacz wideo Ekspert o Czeczenach biorących udział w wojnie i grupie Wagnera

Jewgienij Prigożyn. To on założył Grupę Wagnera

Jewgienij Prigożyn jeszcze w czasach ZSRR przesiedział dziewięć lat w więzieniu za brutalną napaść na kobietę, a także za rabunki i oszustwa. Później zbił fortunę na sprzedaży hot-dogów, kontraktach żywieniowych z instytucjami państwowymi i w końcu - tworząc firmę najemniczą. Grupa Wagnera działa w wielu krajach świata, głównie w Afryce. Niedawno sam Prigożyn przyznał, że wagnerowcy uczestniczyli w walkach w Ukrainie w 2014 roku. Obecni są lub byli też m.in. w Syrii. Podlegają dziś pod rosyjskie Ministerstwo Obrony, jednocześnie posiadając duży zakres autonomii w ramach ugrupowań wojskowych działających na froncie ukraińskim.

Wołodymyr Zełenski i Joe BidenRepublikanie wstrzymają pomoc dla Ukrainy? Mieszane deklaracje

Prigożyn został formalnie oskarżony o sponsorowanie rosyjskich "farm trolli", które starają się wpływać na politykę USA. Często nazywa się go "kucharzem Putina", bo jego firma cateringowa obsługuje kontrakty Kremla.

Więcej o: