ISW: Rosyjskie groźby użycia broni atomowej nieskuteczne. Kreml łagodzi ton

Kremlowscy urzędnicy wysokiego szczebla łagodzą retorykę odnośnie broni atomowej - zauważa w analizie Instytut Studiów nad Wojną. Według eskpertów przedstawiciele reżimu w Moskwie zdają sobie sprawę z ogromnych kosztów, jakie niósłby za sobą ewentualny atak jądrowy. Dotychczasowe groźby, jak wynika z analizy ISW, okazały się nieskuteczne.

Eksperci z amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) wskazują, że wraz z nadejściem listopada zmniejszyło się w Rosji natężenie wypowiedzi dotyczących możliwego ataku jądrowego. ISW zauważa w analizie, że na początku miesiąca rosyjski MSZ wydał oświadczenie dotyczące "zapobiegania wojnie nuklearnej". Przypomniano też wypowiedź samego Władimira Putina, który stwierdził, że Rosja nie ma potrzeby, by użyć broni atomowej przeciwko Ukrainie. 

Zobacz wideo Jarosław Kaczyński o Lewandowskim: Wolałbym taką Polskę, żeby on grał w Legii Warszawa

ISW: Rosja łagodzi retorykę ws. użycia broni atomowej. Ukraińcy nie dali się przestraszyć

Jak stwierdzono w analizie, zmiana retoryczna Kremla wskazuje, że rosyjscy dowódcy wojskowi i przedstawiciele Kremla są prawdopodobnie świadomi ogromnych kosztów, jakie w związku z takim atakiem poniosłaby Rosja. W porównaniu z kosztami zyski operacyjne ataku byłyby zapewne nieznaczne.  

Według analityków, groźby kierowane przez Kreml przez cały październik miały na celu wywarcie presji na Ukrainie i osłabienie pomocy z Zachodu. ISW zwraca uwagę, że "retoryka Putina [...] nie wywołała wśród ukraińskich władz takiego strachu, na jaki liczył Kreml". Eksperci uważają, że wpływ na złagodzenie retoryki mogły mieć zakulisowe rozmowy kremlowskich urzędników wysokiego szczebla z przedstawicielami USA i ich sojusznikami. Rolę w wywieraniu nacisków na Kreml mogły odegrać też Chiny.

.Kaczyński mówi, że "w Warszawie najmniej dzieci w Polsce". To bzdura

Instytut ocenia, że Kreml może powtarzać groźby w przyszłości, aby nakłonić USA i ich sojuszników do wywierania nacisku na Ukrainę w sprawie negocjacji. Jednocześnie Moskwa nie będzie w stanie zmusić w ten sposób Ukraińców, aby usiedli do rozmów. 

"ISW nadal ocenia, że użycie broni atomowej przez Rosję jest mało prawdopodobne [...] Groźby nie podkopały społecznej i politycznej woli Ukraińców, aby nadal przeciwstawiać się inwazji" - czytamy w analizie. 

Ukraiński sztab o sytuacji w obwodzie chersońskim

Rosjanie przygotowują się do obrony Chersonia. Według informacji ukraińskiego Sztabu Generalnego, rosyjska armia planuje tam prowadzenie walk ulicznych. Ukraińcy odpierają ataki Rosjan na wschodnim odcinku frontu. Zadają wrogowi straty za pomocą artylerii i lotnictwa.

Jak czytamy w porannym raporcie sztabu, w okupowanym Chersoniu rosyjscy żołnierze przebierają się w cywilne ubrania. Zasiedlają też zabudowania cywilne i budują umocnienia, które służą do prowadzenia walk ulicznych. Jednocześnie terroryzują ludność cywilną w Kachowce na lewobrzeżnej chersońszczyźnie.

Wywiady SroczyńskiegoNie wolno już klepać w tyłek? Elon Musk zrobi to za ciebie

Rosjanie ostatniej doby prowadzili nieudane ataki w okolicach ośmiu miejscowości w obwodzie donieckim oraz ługańskim. Ukraińskie wojska artyleryjsko-rakietowe ostatniej doby ostrzelały m. in. 2 rosyjskie punkty dowodzenia i jeden skład amunicji. Ukraińskie lotnictwo uderzyło 22 razy, głównie w punkty koncentracji rosyjskiego sprzętu wojskowego.

Ukraińcy donoszą także, że jeden z celnych ostrzałów zadał straty stacjonującemu w Lisiczańsku batalionowi "Achmat" - specjalnemu oddziałowi złożonego z czeczeńskich najemników - tzw. kadyrowców.

Więcej o: