Putin znów kłamie na temat Polski: "Marzy jej się kraj od morza do morza. Ukraina powinna się zastanowić"

- Teraz widzimy zbliżenie przywódców Polski i Ukrainy. Ale ta idea wciąż żyje, idea przejęcia Ukrainy nie zniknęła - stwierdził Władimir Putin podczas swojego propagandowego wystąpienia. Rosyjski dyktator kłamał również, że "Rosja może być jedynym prawdziwym gwarantem ukraińskiej państwowości i suwerenności".
Zobacz wideo "Putin postawił wszystko na jedną kartę. Dał ostatnią szansę generałom"

W piątek Władimir Putin wygłosił propagandowe przemówienie, w którym mówił o rzekomych marzeniach Polski o "stworzeniu wielkiego państwa od morza do morza". - Teraz widzimy zbliżenie przywódców Polski i Ukrainy. Ale ta idea wciąż żyje, idea przejęcia Ukrainy nie zniknęła - stwierdził rosyjski przywódca.

Jak podaje agencja TASS, Putin stwierdził także, iż "w Warszawie mówi się o idei zwrotu tych terytoriów Ukrainy, które zostały odebrane Polsce w 1939 roku", a "ludzie w Ukrainie powinni się nad tym zastanowić". - Nie przez przypadek powiedziałem, że Rosja może być jedynym prawdziwym gwarantem ukraińskiej państwowości i suwerenności - kłamał dalej rosyjski polityk. To Kreml bowiem podważa prawo Ukrainy do istnienia.

Putin kontynuuje mobilizację

Ogłoszona w Rosji we wrześniu mobilizacja będzie kontynuowana - tak wynika z wypowiedzi Władimira Putina. Rosyjski dyktator podpisał dekrety o tworzeniu ochotniczych batalionów i alternatywnej służbie wojskowej. Według jego słów w ciągu półtora miesiąca zmobilizowano około 318 tysięcy Rosjan, z których część już została wysłana na front.

Rosja za wszelką cenę chce uzupełnić straty poniesione w trakcie inwazji na Ukrainę. Moskwa ich nie ujawnia, ale według niezależnych obserwatorów i analityków liczba zabitych, wziętych do niewoli i nienadających się do służby ze względu na odniesione rany sięga kilkudziesięciu tysięcy.

Władimir Putin podpisał dekret legalizujący tworzenie batalionów ochotniczych oraz wcielanie do armii skazańców. Według oficjalnych danych Kremla, które w ocenie niezależnych dziennikarzy są zaniżone, z 318 tysięcy zmobilizowanych, około 47 tysięcy już wysłano na wojnę. Ci, którzy nie chcą jechać na front, uciekają z Rosji, a jeśli już trafili do koszar, to są zmuszani do zmiany zdania.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Ukraińscy żołnierze w przejętych czołgach T-72Kolejny pakiet wsparcia dla Ukrainy. USA po raz pierwszy przekażą czołgi

"Ataki informacyjne białoruskiej propagandy"

Tymczasem zastępca ministra koordynatora służb specjalnych w Polsce poinformował, że ataki informacyjne białoruskiej propagandy przeciwko naszemu krajowi w ostatnich tygodniach nasilają się. "Działania te mogą posłużyć jako baza informacyjna dla podejmowanych przez służby rosyjskie lub białoruskie działań dywersyjnych, które mogą zostać fałszywie przypisane Polsce" - napisał Stanisław Żaryn.

"Prezentowanie RP jako największego wroga i zagrożenie dla istnienia Białorusi może zostać wykorzystane przez Mińsk lub Moskwę do działań eskalacyjnych" - zaznaczył.

Odprawa rosyjskich i białoruskich oficerów. Zdjęcie ilustracyjneRozmowy rosyjskich oficerów o użyciu broni jądrowej to zaskoczenie?

Więcej o: