Brytyjski wywiad: Rosja wysyła na front kryminalistów i pilnujące "oddziały zaporowe"

Rosjanie wysyłają na front tzw. oddziały zaporowe, które mają zapobiec dezercjom, a także uzupełniają swoje siły recydywistami - podaje brytyjski wywiad. Taką taktykę stosują w Donbasie, gdzie od wielu tygodni trwają bezskuteczne szturmy na ukraińskie pozycje.

Coraz częstsze wykorzystywanie tzw. oddziałów zaporowych ma wynikać z pogarszającego się morale rosyjskiej armii i braku woli do walki. Oddziały te blokują możliwość ucieczki z frontu. To taktyka znana jeszcze z armii sowieckiej, gdzie za atakującymi oddziałami żołnierzy szli enkawudziści z bronią.

Wojna w Ukrainie - zniszczenia dokonane przez RosjanDziewczyna zachęca Rosjanina do mordowania. "Odetnij, zabij, spal"

Wojna w Ukrainie. Brytyjski wywiad: Rosja ma karać dezerterów śmiercią

"Niedawno rosyjscy generałowie prawdopodobnie chcieli, aby ich dowódcy użyli broni przeciwko dezerterom, w tym prawdopodobnie zezwolili na strzelanie celem zabicia po otrzymaniu ostrzeżenia. Generałowie prawdopodobnie również chcieli utrzymać pozycje obronne aż do śmierci" - podaje na Twitterze brytyjskie ministerstwo obrony.

Obecnie Rosjanie w Donbasie także nie oszczędzają swoich ludzi - zaznacza szef obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj. Jak podkreśla, Rosjanie mają dużo ludzi, bo przywieźli na front nowo zmobilizowanych, ale też kryminalistów z więzień. Jak dodaje, standardowa taktyka Rosjan to ostrzał artyleryjski, po którym następuje szturm. - Oddział Rosjan ginie, a oni wysyłają kolejny. Nie zabierają ciał. Kolejni żołnierze idą po trupach swoich poprzedników - podkreśla szef administracji obwodu ługańskiego.

Więcej informacji z Ukrainy przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Również opublikowane dane pochodzące z podsłuchów Rosjan świadczą o tym, że w szeregach rosyjskiej armii panuje coraz większy terror - zwłaszcza w oddziałach złożonych z kryminalistów, którym za walkę obiecane jest zwolnienie z więzienia.

Tak Rosjanie zagrzewają swoich żołnierzy do walkiTak Rosjanie zagrzewają żołnierzy do boju. "Co będziemy robić? Zabijać!"

Wojna w Ukrainie nie zakończy się szybko. Ale będzie trwała do całkowitej klęski Rosji

Wojna w Ukrainie będzie trwała do całkowitej klęski rosyjskiej armii - przewiduje niezależny portal "Meduza". Dziennikarze przeprowadzili analizę sytuacji na froncie oraz w Ukrainie i Rosji. W ich ocenie, skorumpowana, będąca pod wpływem agresywnej propagandy Kremla Rosja nie jest w stanie przeciwstawić się zmotywowanej, dobrze wyszkolonej i wyposażonej armii Ukrainy.

Według portalu "Meduza" wojna nie zakończy się szybko. Obie strony przygotowują się do długotrwałych walk, których celem jest wyczerpanie przeciwnika. Z analizy "Meduzy" wynika, że Rosja, choć wszelkimi sposobami próbuje uzupełniać straty poniesione w trakcie działań na froncie, to morale rekrutów jest niskie, część z nich odmawia udziału w walkach lub dezerteruje. Rosji brakuje odpowiedniego wyposażenia dla żołnierzy i sprzętu wojskowego. Ukraińcy są zmotywowani i wspierani radą, danymi wywiadowczymi oraz uzbrojeniem przez Zachód, a Rosja choć próbuje, to nie jest w stanie odciąć ukraińskiej armii od dostaw z sąsiednich państw.

Zobacz wideo "Putin postawił wszystko na jedną kartę. Dał ostatnią szansę generałom"
Więcej o: