Partia Netanjahu wygrywa wybory w Izraelu. To będzie najbardziej prawicowy rząd w historii

Wyniki wyborów w Izraelu wskazują, że największą partią parlamencie będzie Likud Benjamina Netanjahu. Gratulacje najprawdopodobniej nowemu premierowi złożył ustępujący szef rządu Jair Lapid. - Życzę Netanjahu sukcesu, dla dobra narodu izraelskiego i państwa Izrael - powiedział. W Izraelu mówi się, że nowy rząd będzie najbardziej prawicowy w historii.

Benajmin Netanjahu wraca do władzy. Według ostatecznych wyników partia Likud oraz jej ultranacjonalistyczni i ultraortodoksyjni sojusznicy zdobyli 64 miejsca w 120-osobowym parlamencie Izraela, czyli Knesecie. Partia ustępującego premiera Jaira Lapida zdobyła 51 miejsc, reszta należy do niezrzeszonej partii arabskiej. 

Ustępujący premier pogratulował już Netanjahu. - Życzę Netanjahu sukcesu, dla dobra narodu izraelskiego i państwa Izrael - powiedział.

Zwycięstwo Netanjahu ma położyć kres politycznej niestabilności Izraela. W ciągu ostatnich pięciu lat aż cztery razy Izraelczycy chodzili do urn wyborczych.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Partia Netanjahu wygrywa wybory w Izraelu. Najbardziej prawicowy rząd w historii

Według ekspertów nowy premier utworzy najbardziej prawicowy rząd w historii kraju. Głównym partnerem Netanjahu w rządzie ma być skrajnie prawicowa partia Religijny Syjonizm, której liderem jest Itamar Ben-Gvir.

Ben-Gvir jest często określany mianem ucznia skrajnie prawicowego i rasistowskiego rabina Me'ira Kahane. Polityk, jako pierwszy w historii Izraela miał zakaz startu w wyborach do parlamentu z powodu rasistowskich poglądów.

Partia Ben-Gvira popiera aneksję okupowanego Zachodniego Brzegu przez Izrael. Jej lider deklaruje chęć deportacji wszystkich "nielojalnych" obywateli Izraela. Ben-Gvir sprzeciwia się utworzeniu niepodległego państwa palestyńskiego, a także zapowiada, że rozmontuje Autonomię Palestyńską. Chce, by Palestyńczycy żyli pod rządami Izraela, ale bez prawa do głosowania i bez szans na jakąkolwiek niepodległość.

Ben-Gvir domaga się dla siebie teki ministra bezpieczeństwa publicznego, odpowiedzialnego za policję i m.in. spokój na Wzgórzu Świątynnym, spornym miejscu obydwu religii.

Zobacz wideo Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie. Gen. Bieniek: Netanjahu nie pozwoli, żeby konflikt rozlał się szerzej

Wybory w Izraelu. Słaby wynik lewicy

Dobry wynik prawicy musiał odbić się na wyniku lewicy. Merec oraz arabska Balad nie przekroczyły progu wyborczego. 

Zaskoczeniem na pewno jest słaby wynik tej pierwszej partii. Nie dostali się do parlamentu pierwszy raz w historii. - To jest katastrofa dla Merecu, katastrofa dla kraju i tak, katastrofa dla mnie - powiedziała po ogłoszeniu wstępnych wyników liderka partii, Zehava Galon.

Jedynym przedstawicielem lewicy w parlamencie będzie Partia Pracy z czterema mandatami.

Więcej o: