Jest reakcja z Kremla ws. polskiej zapory na granicy z Rosją. "Sprawa Polaków"

- To sprawa Polaków - skwitował rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, pytany o zapowiedzianą przez szefa MSW budowę zapory na granicy Polski z Rosją. Ma powstawać "w kilku miejscach jednocześnie" i być gotowa do końca listopada.
Zobacz wideo Lasota: W marcu Morawiecki i Obajtek ogłaszali embargo na surowce z Rosji. Minęło 7 miesięcy, nie wydarzyło się nic

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński zapowiedział w środę, że na granicy Polski z Białorusią powstanie zapora elektroniczna - jak doprecyzował, ma być gotowa do końca miesiąca. Budowa ogrodzenia na tej samej granicy została zakończona latem tego roku. Szef MSWiA zapowiedział, że po uruchomieniu systemów elektronicznych będzie to "najlepiej strzeżona granica zewnętrzna Unii Europejskiej". O tym, co może to oznaczać w praktyce, mówił w rozmowie z Gazeta.pl dr Michał Piekarski z Uniwersytetu Wrocławskiego. - W kontekście wojny, to taka zapora nie ma znaczenia. Ewentualnie jeszcze przed jej wybuchem utrudni przedostawanie się przez granicę grup dywersyjno rozpoznawczych. Po wybuchu konfliktu konwencjonalnego to coś takiego bez problemu zostanie rozjechane albo wysadzone. (...) Inaczej ma się sprawa, jeśli rozmawiamy o ochronie granicy w czasie pokoju - podkreślał.

Czytaj więcej: Zapora na jeden lot z Antalyi. Rząd musi wiedzieć coś więcej, albo dmucha na bardzo zimne

Zapora na granicy z Rosją. Rzecznik Kremla: Sprawa Polaków

Błaszczak - zapowiadając inicjatywę - zaznaczył, że nie można wykluczyć ataku hybrydowego także bezpośrednio ze strony Federacji Rosyjskiej. - Żołnierze rozpoczęli układanie drutu kolczastego w polskiej wsi Wisztyniec - poinformowała w rozmowie z PAP rzeczniczka lokalnej Straży Granicznej, Mirosława Aleksandrowicz. Jak dodała, "bariera powstanie w kilku miejscach jednocześnie". W październiku nie wykryto prób nielegalnego przedostania się do Polski z Kaliningradu, a do tej pory wzdłuż granicy nie było szlabanu. Częste patrole prowadziła jednak straż graniczna.

Do sprawy zdawkowo odniósł się rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow. - To sprawa Polaków. Więc musicie zapytać o to Polaków - skwitował.

Z kolei przedstawiciel władz obwodu kaliningradzkiego, Dmitrij Łyskow, stwierdził, że "ogrodzenie wokół obwodu kaliningradzkiego wzdłuż jego granic z Polską i Litwą i tak stoi od dawna" (cytat za agencją TASS). -  Tak więc granica Polski przez cały ten czas była niezawodnie strzeżona przez rosyjską straż graniczną i rosyjskie ogrodzenie - powiedział.

Zapora będzie składała się z trzech szeregów drutu ostrzowego i- ma mieć 2,5 metra wysokości i 3 metry szerokości.

Więcej o: