Brytyjski wywiad: Rosja przerzuca na Białoruś samoloty MIG-31K. Mogą przenosić "Kindżały"

Brytyjski wywiad informuje, że Rosja przerzuciła na terytorium Białorusi samoloty zdolne do przenoszenia rakiet hipersonicznych typu "Kindżał". To jednostki przechwytujące MIG-31K. Według Brytyjczyków, Rosjanie chcą pokazać w ten sposób, że Białoruś jest zaangażowana w wojnę.

We wtorkowych informacjach brytyjskiego resortu obrony czytamy, że "na zdjęciach z 17 października widać dwa samoloty przechwytujące MiG-31K stacjonujące na białoruskim lotnisku w Machuliszczach".

Obok nich jest duży hangar. Niedaleko widać też ochronny nasyp ziemny. Według wszelkiego prawdopodobieństwa hala ma związek z wystrzeliwanym z powietrza pociskiem balistycznym "Kindżał". To wielkogabarytowa amunicja, do której przenoszenia przystosowany jest model MiG-31K

- czytamy w komunikacie.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Gen. Bieniek: Broń jądrowa ma to do siebie, że jest bronią odstraszania, ale ma też urok zastraszania

Brytyjski wywiad: Rosja przerzuca na Białoruś samoloty przechwytujące MIG-31K

Brytyjskie służby przypominają, że Rosja sporadycznie używa tych rakiet podczas wojny w Ukrainie, a ich zapasy są bardzo ograniczone.

Agresorzy nadal używają swojej zaawansowanej amunicji dalekiego zasięgu przeciwko celom o ograniczonym znaczeniu operacyjnym. "Kindżał" ma zasięg ponad 2 tysięcy kilometrów. Ulokowanie go na terytorium Białorusi daje Rosji niewielką przewagę pod względem uderzania w dodatkowe cele w Ukrainie

- oceniają Brytyjczycy. Według nich rozmieszczenie tej broni ma być sygnałem dla Zachodu, że Białoruś angażuje się w działania wojenne i jest współwinna.

Wojna w Ukrainie. Eksplozje w Połtawie

Wtorek to 251. dzień pełnoskalowej wojny, którą Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie. Na południowym odcinku frontu okupanci przygotowują się do obrony. Tam i na innych kierunkach ostrzeliwują pozycje ukraińskiej armii. Do ostrzałów obiektów cywilnych użyli dziś między innymi dronów. Rosyjskie wojska na Białorusi przemieszczają się, jednak zdaniem ekspertów na razie Ukrainie nie grozi stamtąd kolejne wtargnięcie.

Jak wynika z porannego raportu ukraińskiego Sztabu Generalnego, na prawobrzeżnej chersońszczyźnie w miejscowości Kachowka Rosjanie wysiedlają przymusowo ludność z zabudowań wzdłuż Dniepru, a wokół nich budują umocnienia i pola minowe. Z kolei u północnych rubieży Ukrainy, na terytorium Białorusi, Rosjanie przerzucają swoje oddziały. Ukraina przygotowuje się do zagrożeń z tamtego kierunku, jednak, jak ocenia doradca dowódcy Zjednoczonych Sił ukraińskiej armii Jewhenij Syłkin, na razie Rosjanie nie mają tam dostatecznych sił aby zaatakować. Jak zaznacza, obecnie na Białoruś przerzucono około 4 tysięcy żołnierzy. Jeśli liczba ta dosięgnie 50-70 tysięcy wojskowych, wówczas, jak podkreśla, będzie można stwierdzić ich gotowość do kolejnego uderzenia.

W nocy Rosjanie przeprowadzili atak dronami na Połtawę, w środkowo-wschodniej Ukrainie. Rosjanie nie rezygnują też z ostrzałów obiektów cywilnych przy linii frontu. Ostatniej doby w obwodzie donieckim zginęło trzech cywilów.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: