Wojna w Ukrainie. ISW: Putin chce wykorzystać ostrą zimę i złamać wolę Europy

"Władimir Putin nie porzucił nadziei na osiągnięcie swoich maksymalistycznych celów w Ukrainie konwencjonalnymi metodami, które stosuje równolegle ze staraniami o złamanie woli walki Ukraińców i woli Zachodu do wspierania Kijowa" - czytamy w raporcie Instytutu Studiów nad Wojną. Zdaniem analityków dyktator liczy na ostrą zimę.

"Ukraina i Zachód powinny działać z założeniem, że Ukraina będzie przez wiele miesięcy odzyskiwać kontrolę nad strategicznie ważnym terenem, do czego potrzebuje trwającego nadal, szeroko zakrojonego wsparcia z Zachodu" - ocenił 30 października amerykański Instytut Studiów nad Wojną.

Z kolei Władimir Putin będzie, w ocenie ISW, prowadził konwencjonalne działania wojskowe, aby utrzymać już okupowane tereny, zyskać nowe zdobycze i stworzyć warunki do załamania się zachodniego wsparcia dla Ukrainy co - zdaniem dyktatora - może wydarzyć się zimą.

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Senat przyjął uchwałę o uznaniu rządu Federacji Rosyjskiej za reżim terrorystyczny

Wojna w Ukrainie. Broń jądrowa? "Putin będzie chciał uniknąć konfliktu z NATO"

W ostatnich tygodniach Władimir Putin i jego gwardia wielokrotnie powtarzali, że Rosja może użyć broni jądrowej do "ochrony swojej integralności terytorialnej". Amerykański think tank wykluczył jednak taki scenariusz i nie spodziewa się eskalacji ze strony Kremla.

"Putin raczej będzie chciał uniknąć bezpośredniego konfliktu z NATO, ale prawdopodobnie będzie nadal sugerował, że Rosja może użyć taktycznej broni jądrowej i zaatakować NATO w ramach działań, których celem jest zniechęcenie Zachodu do dalszej pomocy Ukrainie" - ocenia ISW.

Analitycy swoje szacunki opierają m.in. na tym, że Rosja nadal rzuca źle przygotowanych i źle uzbrojonych rosyjskich żołnierzy na front, zamiast wstrzymać działania bojowe i próbować odtworzyć gotowe do walki jednostki. "Po drugie, teoria Putina na temat zwycięstwa opiera się na wykorzystaniu ostrej zimy do złamania woli Europy" - czytamy. 

Joe Biden i Władimir Putin (zdjęcie ilustracyjne)Biden: Jeśli Putin nie chce użyć broni atomowej, to czemu wciąż o tym mówi?

Rosja zakończyła mobilizację. Skupi się na szkoleniu rezerwistów

Teraz rosyjska armia skupi się na rezerwistach, którzy będą w najbliższych tygodniach trafiać na front - podaje ISW. Przypomnijmy, Siergiej Szojgu 28 października spotkał się z Władimirem Putinem i poinformował dyktatora o zakończeniu mobilizacji, rozpoczętej w Rosji 21 września. Minister obrony przekazał, że zwerbowano 300 tys. ludzi, z których 82 tys. trafiło na front w Ukrainie, a 218 tys. przechodzi szkolenie.

"Wydaje się raczej nieprawdopodobne, by zakończona mobilizacja wpłynęła decydująco na rosyjską siłę bojową" - zauważyli analitycy w swoim poprzednim raporcie.

"Putin opisywał, że wśród zmobilizowanego personelu podział na zadania bojowe i wspierające wynosi 50:50. Jeśli taka jest ogólna proporcja, to do zadań bojowych na Ukrainie skierowanych zostanie łącznie 150 tys. zmobilizowanych [spośród 300 tys. - red.]" - zauważył ośrodek.

Podkreślono również, że 41 tysięcy ludzi [połowa spośród wspomnianych 82 tys., która według tego podziału pełni zadania bojowe - red.] to personel "źle wyszkolony". Może on "czasowo wzmocnić rosyjskie linie obrony, choć ci rezerwiści nie zetknęli się jeszcze z silniejszym i przygotowanym naporem kontrofensywy ukraińskiej" - ocenił amerykański think tank.

Rosyjscy rekruciRosyjscy rekruci giną jeszcze przed dostaniem się na front

Więcej o: